REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Budżet łatany pieniędzmi z kieszeni Polaków

Krzysztof Kolany2011-11-21 12:30główny analityk Bankier.pl
publikacja
2011-11-21 12:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Expose premiera zawierało jeden nadrzędny cel: redukcji deficytu budżetowego do 1% PKB. Zapomnijcie o autostradach, zasiłkach, dotacjach czy szkolnych laptopach. Kierunek jest dobry, ale cel niewystarczający. Rzeczpospolita potrzebuje niewielkiej, lecz stałej nadwyżki budżetowej, aby zacząć spłacać 250 miliardów złotych długu zaciągniętego w poprzedniej kadencji Donalda Tuska.

Jak rząd zamierza naprawić swoje błędy? To proste! Sięgnie do Twojej kieszeni. W górę pójdą praktycznie wszystkie podatki. Eliminacja lub ograniczenie ulg w podatku dochodowym to nic innego jak zwiększenie obciążeń podatkowych. Podniesienie „składki rentowej” o dwa punkty procentowe w sytuacji rosnącego bezrobocia to strzał w stopę. Zwiększenie opodatkowania pracy (obecnie 39%) jest błędem. Firmy zatrudnią mniej ludzi niż by mogły, a pracownicy dostaną niższe pensje niż by tego chcieli pracodawcy.



Premier Tusk nie był też łaskaw dodać, że od Nowego Roku jego rząd podnosi akcyzę na paliwa i papierosy. Z 23% do 24% może wzrosnąć stawka VAT, jeśli tylko na koniec roku kurs euro sięgnie 4,70 zł. Wprowadzenie nowego podatku wydobywczego lub podniesienie już istniejącej opłaty eksploatacyjnej uderzyło w giełdę - akcje KGHM przeceniono o 20%. Papiery te posiadają nie tylko „źli spekulanci”, ale też klienci TFI i OFE.

Czego nie znajdziesz w expose?


Jednakże najważniejsze w wystąpieniu premiera jest to, czego w nim zabrakło. W ponad godzinnym przemówieniu nie znalazła się ani jedna wzmianka o natychmiastowym cięciu wydatków rządowych. Można więc domniemywać, że z roku na rok gabinet premiera Tuska wydawać będzie coraz więcej i coraz głębiej będzie sięgał do naszych kieszeni. Oszczędzone zostaną też wszystkie „święte krowy”. Przywileje emerytalne lub branżowe zachowają policjanci, żołnierze, górnicy, rolnicy i nauczyciele. Ci pierwsi dostaną ponadto 300 złotych „tuskowego” miesięcznie. Oczywiście na nasz koszt. Zmiana systemu emerytalnego służb mundurowych, która ma objąć dopiero nowo przyjętych funkcjonariuszy, niczego nie zmienia. Jakiekolwiek oszczędności zobaczymy najwcześniej za 20 lat, w czasie których następne rządy będą mogły te zmiany odwrócić.



Dokładnie ten sam problem dotyczy reformy systemu emerytalnego. Wydłużenie i zrównanie wieku emerytalnego do 67 lat, to krok w dobrą stronę. Ale daleko niewystarczający! Przy obecnych tendencjach demograficznych utrzymanie zusowskiej piramidy finansowej wymagałoby, aby Polacy pracowali przynajmniej do siedemdziesiątki. Ponadto rozłożenie tego procesu na 40 lat sprawia, że oszczędności „tu i teraz” będą niezauważalne.

Znacznie istotniejsza jest w mojej ocenie zapowiedź zmiany systemu waloryzacji rent i emerytur. Obecny model (coroczna podwyżka o inflację + 20% wzrostu płac) uważam za niesprawiedliwy transfer dochodów od pracujących na rzecz niepracujących. Premier Tusk chce wprowadzić waloryzację kwotową - czyli każdy emeryt otrzymałby taką samą podwyżkę (np. sto złotych miesięcznie), ustalaną zapewne według widzimisię (tj. „analiz”) ministra finansów. Przy wysokiej inflacji otwiera to drogę do realnej obniżki emerytur oraz redukcji ich zróżnicowania, co zresztą oceniam pozytywnie . Sądzę, że może to być pierwszy krok ku wprowadzeniu jednolitej gwarantowanej przez państwo emerytury, niezależnej od wpłaconych wcześniej „składek”. Taka emerytura byłaby faktycznie zasiłkiem, którego wysokość zależałaby wyłącznie od decyzji rządu.

Polityka antyrodzinna


„Będziemy używać instrumentów finansowych wspierających rozwój demograficzny” - powiedział Donald Tusk zapowiadając ograniczenie ulg podatkowych na wychowanie dzieci oraz becikowego. Tyle że żadne z tych „narzędzi prorodzinnych” tak naprawdę nie przyczynia się do wzrostu liczby urodzeń. Kto zdecyduje się na kolejne dziecko z powodu 500 złotych rocznie? Ze względu na horrendalnie wysokie opodatkowanie pracy i znaczne bezrobocie wielu ludzi zwyczajnie nie stać na drugie (a czasem nawet na pierwsze) dziecko. Jeśli premier istotnie chciałby poprawić sytuację demograficzną kraju, powinien zacząć od zniesienia podatku dochodowego i emerytalnego (czyli „składek” na ZUS). Tymczasem składka rentowa ma zostać podniesiona, ulgi w podatku dochodowym ograniczone, VAT i akcyza podniesione, w efekcie czego w portfelach gospodarstw domowych pozostanie jeszcze mniej pieniędzy na inwestowanie w dzieci.



Expose premiera Donalda Tuska było zaskakująco konkretne i jak zwykle pełne obietnic. Polakom pozostała nadzieja, że tak jak poprzednio szef rządzącej partii nie wywiąże się ze swych zobowiązań. Zwłaszcza że piątkowe wystąpienie nie było adresowane ani do Sejmu, ani do Narodu, lecz do analityków agencji ratingowych i banków inwestycyjnych. Szef PO dostrzegł grupę wpływowych wyborców, którym też trzeba coś obiecać. W zamian liczy na poprawę ratingu Polski, spadek oprocentowania długu i umocnienie złotego. Ciekawe, czy rynki finansowe okażą się równie naiwne co wyborcy głosujący na miraż „drugiej Irlandii”.

Krzysztof Kolany
Główny analityk Bankier.pl
k.kolany@bankier.pl

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (33)

dodaj komentarz
~wtka
do przedmowcy 20lat na emeryturze? 88lat ? jaki procent ludzi tak sedziwego wieku dozyje? w naszych zagonionych czasach? a co z tymi co lozyli na emeryture przez 45lat swojego zycia a schodza po odebraniu kilku? maja peszka ? Wolalbym miec w lapie te 500zl i sam nim zarzadzac np kupic przecenionego miedziaka. Te zapisy na kontach do przedmowcy 20lat na emeryturze? 88lat ? jaki procent ludzi tak sedziwego wieku dozyje? w naszych zagonionych czasach? a co z tymi co lozyli na emeryture przez 45lat swojego zycia a schodza po odebraniu kilku? maja peszka ? Wolalbym miec w lapie te 500zl i sam nim zarzadzac np kupic przecenionego miedziaka. Te zapisy na kontach w zusie sa zenujaco malo warte przekonamy sie o tym juz niedlugo!
hanys705
"Następny mądry inaczej, któremu wadzi, że mi obniżono podatki i składki. Wbij sobie do rozumku, że kasy w budżecie jest od groma i nie obniżka wpływów jest problemem, tylko żeby te miliardy nie były trwonione. I tym konsekwentnie od 20 lat politycy nie chcą się zająć, bo kasa jest trwoniona na ich pociotków." "Następny mądry inaczej, któremu wadzi, że mi obniżono podatki i składki. Wbij sobie do rozumku, że kasy w budżecie jest od groma i nie obniżka wpływów jest problemem, tylko żeby te miliardy nie były trwonione. I tym konsekwentnie od 20 lat politycy nie chcą się zająć, bo kasa jest trwoniona na ich pociotków." No masz Greeder cienki rozumek,bo nie przetrawił wszystkiego co napisałem.
~clex
co za bełkot. oczywiście nie byłoby długu, gdyby autor zapłacił wyższe podatki w minionym okresie. Lub tez gdyby mama/tata/ciocia/dziadek dostali kilka stówek emerytury mniej. Lub gdyby szanowny autor i jego rodzinka za każdą wizytę u lekarza dorzuciliby po kilkanaście złotych. tych pieniędzy Tusk nie wydał na siebie. Zostały w naszych co za bełkot. oczywiście nie byłoby długu, gdyby autor zapłacił wyższe podatki w minionym okresie. Lub tez gdyby mama/tata/ciocia/dziadek dostali kilka stówek emerytury mniej. Lub gdyby szanowny autor i jego rodzinka za każdą wizytę u lekarza dorzuciliby po kilkanaście złotych. tych pieniędzy Tusk nie wydał na siebie. Zostały w naszych kieszeniach. Teraz zacznie się płacz i zgrzytanie zębów. Bo każdy chciałby dostawać 24000zł emerytury rocznie (2000 miesięcznie) przez 20 lat co daje w sumie 480 000zł, płacąc przez 40 lat 500 zł ubezpieczenia miesięcznie (od 2600 zł), co w sumie daje 240 000 zł. Drugie 240 000 nie weźmie się z powietrza.
To, że naród Polski ma problemy z matematyką wiemy przy okazji każdej matury. Tylko kto dał maturę autorowi tych wypocin? A może kończył szkołę średnią gdy matematyka nie była obowiązkowa?
~azaz
Tak rządzić jak te pożal się Boże " premiery i ministry" to ja też bym potrafił ! Gdyby mi zabrakło to zabrałbym komu popadnie ! Dla niepoznaki nazwałbym to reformą ! Różnica jest jedna - ja wziąłbym mniej za takie rządzenie !!!
~nie oddalem na tuska
trzeba nazwac rzeczy po imieniu. danie kazdemu emerytowi jednakowej kwoty nie jest waloryzacją tylko dolą, działką, zasiłkiem, itp.
waloryzuje sie swiadczenie nie biede.
jezeli emerytury sa za niskie to nalezy podniesc minimalna emeryture.
podatek od instytucji finansowych - owszem. ale nie opodatkowanie oszczednosci juz
trzeba nazwac rzeczy po imieniu. danie kazdemu emerytowi jednakowej kwoty nie jest waloryzacją tylko dolą, działką, zasiłkiem, itp.
waloryzuje sie swiadczenie nie biede.
jezeli emerytury sa za niskie to nalezy podniesc minimalna emeryture.
podatek od instytucji finansowych - owszem. ale nie opodatkowanie oszczednosci juz raz przeciez opodatkowanych praca.
zlikwidowac agencje rzadowe, zus i krus polaczyc. uproscic podaki i zwolnic urzednikow podatkowych lub zlikwidowac podatek dochodowy na rzecz obrotowego.
~rozczarowany
Zgadzam się ze wszystkim Panie Krzysztofie oprócz jednego - wydłużania wieku emerytalnego. To nie fair - ludzie mieli obiecane emerytury w wieku 60-65 lat i teraz nie jest uczciwe, że nie dotrzymuje się umów. A prawdziwie fatalne jest, że chcą podnosić naraz tak wiele podatków, w ogóle nie ograniczając wydatków i Zgadzam się ze wszystkim Panie Krzysztofie oprócz jednego - wydłużania wieku emerytalnego. To nie fair - ludzie mieli obiecane emerytury w wieku 60-65 lat i teraz nie jest uczciwe, że nie dotrzymuje się umów. A prawdziwie fatalne jest, że chcą podnosić naraz tak wiele podatków, w ogóle nie ograniczając wydatków i biurokracji.
~Piotr NP
co do reform to radziłbym spojrzeć Tuskowi do programów prawdziwie liberalnych gospodarczo partii np: Nowa Prawica JKM czy UPR.
Korwin 20 lat temu ostrzegał przed niewypłacalnością ZUS wówczas mówiono ze to oszołom bo nic ZUS-owi nie będzie. Mówił też co należy zrobić aby uniknąć problemu emerytów niestety wszyscy "mądrzy"
co do reform to radziłbym spojrzeć Tuskowi do programów prawdziwie liberalnych gospodarczo partii np: Nowa Prawica JKM czy UPR.
Korwin 20 lat temu ostrzegał przed niewypłacalnością ZUS wówczas mówiono ze to oszołom bo nic ZUS-owi nie będzie. Mówił też co należy zrobić aby uniknąć problemu emerytów niestety wszyscy "mądrzy" go zakrzyczeli. Szkoda bo dziś nie byłoby problemu ZUS i wielu innych.
~POTVN
Gratuluje odwagi p.Kolany. Otwarcie krytykuje pan błędy, które Gazeta Wyb. i TVN próbują nam zamienić na superlatywy.
Kolejny raz zwracam uwagę na to co się działo w faktach przed wyborami to istna propaganda.
Dobrze,że przynajmniej Pan odbiega od tego coraz bardziej powszechnego zakłamania. Plus nie tyle, za krytyke, ile
Gratuluje odwagi p.Kolany. Otwarcie krytykuje pan błędy, które Gazeta Wyb. i TVN próbują nam zamienić na superlatywy.
Kolejny raz zwracam uwagę na to co się działo w faktach przed wyborami to istna propaganda.
Dobrze,że przynajmniej Pan odbiega od tego coraz bardziej powszechnego zakłamania. Plus nie tyle, za krytyke, ile za wolność słowa, które Pan w tym tekście prezentuje, a czego niestety brak w wyżej wspomnianych mediach.
Martwię się tylko, czy przypadkiem przez to, nie zablokuje ktoś Pańskiej kariery.
Tak trzymać.
Pozdrawiam i powodzenia.
~POTVN
@azrael: z sytuacją w Polsce jest analogicznie jak z gramatyką u Ciebie w wyrazie "puki". Pozdrawiam
~Gutstaw
To sytuacja jest całkiem niezła, bo pisownia "ó z kreską" leży w dziedzinie ortografii.

Powiązane: Emerytury

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki