Budimex spodziewa się powrotu do wartości portfela zamówień na poziomie ok. 18 mld zł - poinformował w czwartek prezes Artur Popko. Zarząd spółki spodziewa się wzrostu cen materiałów, ale nie bierze udziału w wojnie cenowej w przetargach.
- Na koniec 2025 r. portfel zamówień miał wartość ponad 16 mld zł, ale chcę podkreślić, że przez większość 2025 r. ta wartość przekraczała 18 mld zł i spodziewamy się, że za chwilę wrócimy do tej wartości i ją przekroczymy. Zapadalność portfela przypada na kolejne trzy lata - powiedział prezes Artur Popko podczas konferencji.
- Składając oferty podchodzimy do tego odpowiedzialnie, nie bierzemy udziału w wojnie cenowej (...). Staramy się przewidywać wzrosty cen. Spodziewamy się znaczących wzrostu cen materiałów i zakładamy to w naszych ofertach (...). W perspektywie następnych pięciu lat nastąpi kumulacja projektów - dodał.
Portfel zamówień Grupy Budimex na koniec 2025 roku wyniósł 16,2 mld zł w porównaniu do 17,8 mld zł na koniec 2024 r. Wartość kontraktów w poczekalni to ok. 5,7 mld zł.
Wartość kontraktów podpisanych przez Grupę Budimex w 2025 wyniosła 6,2 mld zł w porównaniu do 12,5 mld zł w 2024 roku.

Grupa Budimex miała 750,9 mln zł skonsolidowanego zysku netto w 2025 r. Przychody wyniosły 9,4 mld zł, a zysk operacyjny 892,3 mln zł.
Prezes Popko poinformował, że Budimex celuje w kontraktację na poziomie minimum 8,5 mld zł w 2026 r. - Patrząc na kontrakty w poczekalni, jest to bardzo realistyczne (...). Uważamy, że kwota będzie znacznie wyższa niż w poprzednim roku - powiedział Popko.
Portfel zamówień Grupy Budimex na koniec 2025 roku wyniósł 16,2 mld zł w porównaniu do 17,8 mld zł na koniec 2024 r. Wartość kontraktów w poczekalni to ok. 5,7 mld zł. Wartość kontraktów podpisanych przez Grupę Budimex w 2025 r. wyniosła 6,2 mld zł w porównaniu do 12,5 mld zł w 2024 roku.
Członek zarządu Marcin Węgłowski dodał, że celem Budimeksu w segmencie budowlanym jest utrzymanie marży. Zastrzegł, że czwarty kwartał ub.r. był wyjątkowo wysoki pod tym względem i trudno będzie go powtórzyć, ale celem na 2026 r. byłoby utrzymanie marży z pierwszych trzech kwartałów 2025 r. W 2025 r. marża operacyjna w segmencie budowalnym wyniosła 9,5 proc.
W ocenie zarządu krótkoterminowo kluczowe jest istotne zwiększenie zapowiadanych przetargów przez głównych zamawiających.
- W 2025 r. ogłoszone przez głównych zamawiających przetargi miały wartość prawie 60 mld zł (...), w tym roku spodziewamy się, w oparciu o przedstawione plany, postępowań przetargowych o wartości ok. 75,7 mld zł (...). W naszej ocenie jesteśmy do tego dobrze przygotowani - powiedział prezes.
W segmencie drogowym Budimex liczy na ustabilizowanie sytuacji rynkowej i efektywny udział w przetargach.
Jak poinformował członek zarządu Cezary Łysenko, portfel zamówień w tym segmencie zabezpiecza prace na 2,5-3 lata.
W segmencie kolejowym – jak ocenił członek zarządu Maciej Olek – perspektywy pozostają dobre, ale wyzwaniem jest wydłużający się proces podpisywania wygranych umów.
Pozytywnym sygnałem dla rynku jest projekt dotyczący funduszu kolejowego.
- To dobra wiadomość (...) – zagwarantuje dużo większą przewidywalność i stabilność - dodał Olek.
Grupa liczy także na kontrakty militarne.
- Dysponujemy praktycznie wszystkimi certyfikatami, klauzulami (...). Jesteśmy gotowi do realizacji tych inwestycji, a już blisko 10 proc. naszego portfela to kontrakty związane z obronnością (...). Przedstawiane programy inwestycyjne dają nam szansę na rozwój w najbliższych latach - dodał Łysenko.
Grupa działa także na rynkach zagranicznych i widzi spore możliwości rozwoju na rynku niemieckim oraz czeskim i słowackim.
Jak poinformował Jacek Lech, prezes Mostostalu Kraków, grupa chce mocniej zaistnieć na rynku niemieckim i rozbudowuje tam swoje zakłady. Liczy na wzrost portfela kwartału na kwartał.
W krajach bałtyckich kluczowe są kontrakty związane z Rail Baltica.
Maciej Olek poinformował, że grupa zbliża się do zakończenia procesu fazy przygotowawczej części projektowej Rail Baltica w Estonii.
- Decydujące będzie zaakceptowanie przez zamawiającego ceny docelowej i pozyskanie finansowania - dodał.
Jak ocenił, finansowanie jest wyzwaniem dla całej inwestycji Rail Baltica.
- Jesteśmy na pięciu rynkach, ale w dalszych planach widzimy jeden duży rynek i jest to odbudowa Ukrainy - mamy tam założone biuro, ale czekamy do zakończenia wojny - powiedział Popko. (PAP Biznes)
doa/ ana/ mmu/





























































