REKLAMA

Brazylia: państwowe emerytury dla mistrzów świata w piłce nożnej

2013-01-08 18:56
publikacja
2013-01-08 18:56
Dodaj Bankier.pl w Google
Piłkarscy mistrzowie świata z 1958, 1962 orz 1970 roku, członkowie reprezentacji Brazylii, otrzymają premierę finansową oraz stałe stypendium państwowe, zgodnie z decyzją brazylijskiego rządu. Dla wielu Brazylijczyków to wielce kontrowersyjne postanowienie, niezależnie od tego, że piłkarskich bohaterów lat 60-tych XX wieku traktuje się w kraju, jak bogów.

Aldo Rebelo, brazylijski minister sportu ujawnił, że wysokość jednorazowej wypłaty dla członków mistrzowskich zespołów Canarinhos z lat 1958-70 wyniesie 100 tys. riali, co stanowi równowartość ok. 49 tys. dolarów, natomiast wypłacane co miesiąc stałe stypendium (emerytura) ma wynosić ok. 3900 riali (ok. 1960 dol.). Aldo Rebelo w rozmowie z dziennikarzami określił wypłaty dla byłych piłkarzy-mistrzów świata jako akt sprawiedliwości oraz uhonorowanie wkładu dawnych gwiazd futbolu w rozwój piłki nożnej w Brazylii.

Jestem przekonany, że nasze społeczeństwo zgodzi się z nami, iż wszyscy ci wielcy sportowcy po prostu zasługują na takie uhonorowanie. Chcemy się odwdzięczyć za rozsławianie Brazylii w świecie. - powiedział minister sportu.

Aldo Rebelo dodał również, że u podstaw podjęcia decyzji o ufundowaniu jednorazowych wypłat oraz stałych stypendiów leżały trudne warunki materialne wielu z dawnych piłkarzy Canarinhos - Ogromna większość z nich nie ma praktycznie żadnych środków do życia. Jeśli myślimy o naszych mistrzach, najczęściej wymieniamy Pelego lub Rivelino. A prawda jest taka, że poza kilkoma najsłynniejszymi ogromna większość dawnych mistrzów, dziś w podeszłym wieku, egzystuje na krawędzi biedy. Dla nich te pieniądze mogą stanowić różnicę między życiem i śmiercią. - ujawnił Aldo Rebelo, nawiązując do postaci Felixa, bramkarza drużyny z 1970 roku - zmarł niemal w zapomnieniu, w ubiegłym roku, ponieważ nie było go stać na opłacenie koniecznej w chorobie opieki szpitalnej.

Zaskoczeniem jest niejednoznaczny odbiór decyzji brazylijskiego rządu - nie brak głosów krytycznych dla ustanowienia wspomnianych wypłat. Attila Nunes, znany brazylijski dziennikarz radiowy, skrytykował tę ideę: Wielu naszych współobywateli przez całe życie pracuje ciężko, w zawodach znacznie bardziej odpowiedzialnych, a nie ma z tego tytułu żadnych dodatkowych profitów. Czy są gorsi od byłych piłkarzy ? A co z innymi, nie mniej sławnymi sportowcami, bohaterami innych dyscyplin? - pytał podczas swojego programu i zasugerował jednocześnie, by obowiązek wypłat nagród i stypendiów-emerytur dla dawnych bohaterów Canarinhos przejęła od rządu brazylijska federacja piłkarska.

Eduardo Goncalves do Andrade, znany pod przydomkiem Tostao, jako jedyny odmówił przyjęcia nagrody i emerytury. 66-letni dziś były napastnik reprezentacji Brazylii (zagrał w niej 54 mecze, strzelił 32 bramki), który po zakończeniu kariery sportowej ukończył studia medyczne, a dziś jest cenionym komentatorem gazety Folha do Sao Paulo, stwierdził, że on już otrzymał wyróżnienie: Ja otrzymałem nagrody we właściwym czasie. Nie muszę korzystać dziś z pomocy państwa, ale jeśli ktoś tego wymaga - państwo winne jest mu pomóc. - napisał w swoim felietonie Tostao.



Naczelna Redakcja Sportowa PR / mw
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Brazylia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki