REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Powrót klanu Bolsonaro? Silva prowadzi w wyścigu, ale syn Bolsonaro jest o krok za nim

2026-09-26 11:00
publikacja
2026-09-26 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Na tydzień przed wyborami prezydenckimi w Brazylii urzędujący prezydent Luiz Inacio Lula da Silva jest faworytem pierwszej tury głosowania. Powinien otrzymać w niej 40 proc. poparcia - wynika z sondażu ośrodka badawczego Datafolha.

Powrót klanu Bolsonaro? Silva prowadzi w wyścigu, ale syn Bolsonaro jest o krok za nim
Powrót klanu Bolsonaro? Silva prowadzi w wyścigu, ale syn Bolsonaro jest o krok za nim
fot. UESLEI MARCELINO / / Reuters

80-letni Lula popierany przez środowiska lewicowe powinien zgodnie z opublikowanym w piątek sondażem wyprzedzić o cztery punkty procentowe prawicowego senatora Flavia Bolsonaro.

Pomimo przewagi w pierwszej turze wyborów aktualny prezydent nie może być pewny reelekcji. Jak bowiem wynika z sondażu ośrodka Datafolha zarówno Lula, jak i Bolsonaro cieszą się zbliżonym poparciem w drugiej turze – na poziomie 45 proc.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich w Brazylii została zaplanowana na 4 października. Trzy tygodnie później odbędzie się druga tura głosowania, w której Lula powinien zmierzyć się z Flaviem Bolsonaro.

Prawicowy senator, jest synem Jaira Bolsonaro, który piastował najwyższy urząd w Brazylii w latach 2019-2022 r. To właśnie dzięki pokonaniu Jaira Bolsonaro Lula doszedł do władzy po wygraniu pod koniec 2022 r. wyborów prezydenckich. Niebawem, 8 stycznia 2023 r., niezadowoleni z ich wyniku zwolennicy Bolsonaro przypuścili szturm na główne urzędy państwowe w Brasilii, stolicy kraju.

Scammingout

We wrześniu ub.r. Sąd Najwyższy Brazylii uznał zamieszki za nieudaną próbę zamachu stanu orzekając jednocześnie, że Jair Bolsonaro miał mu przewodzić. Polityk został skazany na 27 lat i trzy miesiące więzienia. Karę odbywa obecnie w formie aresztu domowego. (PAP)

zat/ san/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
samsza
Ostatnio otrzymaliśmy dwa artykuły o Brazylii, wcześniejszy o wielkim rozdawnictwie przez obecnie rządzącego (na wybory), oraz drugi, że trzeba się spiąć bo demokracja zagrożona.
W połączeniu, sugerują co innego niż ten tutaj.
Jakby prowadził tak realnie, to nie trzeba by przekupywać wyborców i nikt by nie myślał o zagrożeniu
Ostatnio otrzymaliśmy dwa artykuły o Brazylii, wcześniejszy o wielkim rozdawnictwie przez obecnie rządzącego (na wybory), oraz drugi, że trzeba się spiąć bo demokracja zagrożona.
W połączeniu, sugerują co innego niż ten tutaj.
Jakby prowadził tak realnie, to nie trzeba by przekupywać wyborców i nikt by nie myślał o zagrożeniu demokracji, prawda ?

Powiązane: Brazylia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki