Rząd Portugalii nie planuje wypłacać odszkodowań swoim byłym koloniom w Afryce, Azji i Ameryce Południowej, ani nie prowadzi rozmów w tej sprawie - przekazało we wtorek ministerstwo spraw zagranicznych w Lizbonie.


W oświadczeniu poinformowano, że "fałszywą informację" o przystąpieniu do rozmów w sprawie wypłaty przez Portugalię odszkodowań byłym koloniom "rozsiewa Andre Ventura", lider prawicowo-populistycznej partii Chega, największego ugrupowania opozycji w parlamencie.
Portugalia nie zgodziła się, nie negocjowała i nie przystała na żaden kompromis dotyczący wypłaty jakichkolwiek reparacji czy odszkodowań swoim byłym koloniom – głosi dokument resortu dyplomacji.
MSZ przypomniało, że w połowie maja 2024 r. z inicjatywy Chegi odbyła się w tej sprawie debata parlamentarna, podczas której rząd premiera Luisa Montenegro negatywnie ustosunkował się do możliwości wypłaty odszkodowań byłym portugalskim koloniom.
Portugalskie media przypomniały, że w przeszłości Ventura krytykował m.in. byłego prezydenta Portugalii Marcelo Rebelo de Sousę, który popierał dialog z byłymi koloniami na temat wypełnienia ewentualnych roszczeń tych państw wobec Lizbony.
Londyn płacił właścicielom niewolników aż do 2015 r. Jamajka żąda 7,6 mld funtów odszkodowania
Jamajka żąda od Wielkiej Brytanii 7,6 mld funtów odszkodowania za niewolnictwo. Tym bardziej, jak przekonują tamtejsi politycy, kredyt, którym uregulowano należności dla plantatorów, którzy korzystali z ich pracy, został spłacony zaledwie w 2015 roku.
Do najważniejszych portugalskich kolonii należały: Angola, Mozambik, Gwinea Bissau oraz Wyspy Zielonego Przylądka w Afryce, Timor Wschodni i Makau w Azji oraz Brazylia w Ameryce Południowej.(PAP)

zat/ piu/

























































