Brazylijska agencja wywiadowcza ABIN poinformowała urzędników z Francji i Niemiec o domniemanych ingerencjach USA i Rosji przed nadchodzącymi wyborami prezydenckimi w Brazylii – podała w środę agencja Reutera, powołując się na anonimowe źródła i dokumenty.


Urzędnicy ABIN "potwierdzili istnienie ingerencji ze strony Stanów Zjednoczonych, jak również Rosji", przy czym ingerencje USA przybierały charakter "od walki prawnej po otwarcie deklarowany" wpływ – zanotował w raporcie jeden z uczestników spotkań z członkami brazylijskiego wywiadu.
Przedstawiciele ABIN nie podali żadnych szczegółów na temat domniemanych ingerencji ze strony Rosji – przekazał Reuters.
Według agencji rozmowy w Brasilii były przejawem rosnącego po obu stronach Atlantyku zaniepokojenia działaniami prezydenta USA Donalda Trumpa, mającymi na celu wspieranie przychylnych mu polityków w innych krajach. Pokazały również, że państwa będące potencjalnymi celami amerykańskiego wpływu wymieniają się doświadczeniami.
Pierwsza tura wyborów prezydenckich w Brazylii odbędzie się w niedzielę. Głównym rywalem obecnego szefa państwa, lewicowego polityka Luiza Inacio Luli da Silvy, będzie prawicowy senator Flavio Bolsonaro, syn byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, sojusznika Donalda Trumpa, który odbywa obecnie karę pozbawienia wolności za planowanie zamachu stanu.

Administracja w Waszyngtonie otwarcie popierała ideologicznych sojuszników Trumpa w Europie i Ameryce Łacińskiej, wbrew wcześniejszej wieloletniej polityce USA w tym zakresie. Stany Zjednoczone udzieliły finansowego wsparcia rządowi prezydenta Argentyny Javiera Mileia, a wiceprezydent USA J.D. Vance pojechał na Węgry, by poprzeć byłego premiera Viktora Orbana, który ostatecznie przegrał wybory.
Urzędnicy z Francji i Niemiec odwiedzili Brazylię w dniach 9-11 września w ramach delegacji z UE, która była tam, by omówić wprowadzanie w życie unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA). Waszyngton krytykował te przepisy, twierdząc, że niesprawiedliwie uderzają w amerykańskie firmy technologiczne.
Brazylijski urzędnik zajmujący się kwestiami cyberbezpieczeństwa, który uczestniczył w spotkaniach, powiedział Reuterowi, że liczba cyberataków w Brazylii prawie podwoiła się w porównaniu z 2025 rokiem. Według niego odnotowano również wzrost liczby ataków hakerskich na kancelarię prezydenta, co zdaniem tego urzędnika z pewnością związane jest z nadchodzącymi wyborami. (PAP)
wia/ kar/


























































