REKLAMA

Brak sygnałów osłabienia popytu na pracowników w branży rekrutacji stałych [Opinia]

2021-11-29 15:38
publikacja
2021-11-29 15:38
Brak sygnałów osłabienia popytu na pracowników w branży rekrutacji stałych [Opinia]
Brak sygnałów osłabienia popytu na pracowników w branży rekrutacji stałych [Opinia]
fot. Andrey_Popov / / Shutterstock

Popyt w branży rekrutacji stałych jest olbrzymi i nie ma sygnałów jego osłabienia. Rok 2021 dla rekrutacji stałych ma szansę być lepszy niż przedpandemiczny 2019 r. i także w 2022 r. nie jest spodziewane pogorszenie nastrojów na rynku - oceniają przedstawiciele Polskiego Forum HR. Wyzwaniem dla branży jest deficyt kandydatów i kompetencji na rynku.

"Popyt na usługi w branży rekrutacji stałych jest obecnie olbrzymi – takie sygnały dostajemy od firm członkowskich. Nadal jesteśmy w fazie dużego wzrostu rekrutacji i nie odnotowujemy sygnałów osłabienia popytu na pracowników. Zazwyczaj to zapotrzebowanie na pracowników tymczasowych jest takim barometrem nadchodzących zmian. Tak było w 2008 r. i na początku pandemii – pracodawcy rezygnowali z pracowników tymczasowych, z którymi najprościej było się rozstać. Teraz takiej sytuacji nie obserwujemy" – powiedziała PAP Biznes dyrektor Polskiego Forum HR Agnieszka Zielińska.

Przypomniała, że na początku pandemii można było zaobserwować moment zamrożenia procesów rekrutacyjnych, ale już od połowy 2020 r. zapotrzebowanie na nowych pracowników stale rośnie.

"Firmy oswoiły się z sytuacją i ofert jest więcej, także w porównaniu do lat przed pandemią. Wróciły również dobrze nam znane problemy związane z deficytem kandydatów i kompetencji na rynku. To właśnie te deficyty są największym wyzwaniem dla branży" – oceniła Zielińska.

Dodała, że zgodnie z raportem Grant Thornton i firmy Element, w październiku 2021 r. liczba nowych ofert pracy w Polsce wzrosła o 35 proc. rdr do ok. 324 tys. W porównaniu z 2019 r. jest to wzrost o 6 proc.

Jak podał GUS, stopa bezrobocia w październiku 2021 r. wyniosła 5,5 proc. wobec 5,6 proc. we wrześniu, a liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła w październiku 910,9 tys. wobec 934,7 tys. osób we wrześniu.

Zdaniem dyrektor Polskiego Forum HR, rynek rekrutacyjny będzie rozwijał się także w przyszłym roku – o ile nie będzie lockdownów, czy bardzo dużych utrudnień w łańcuchach dostaw, które wpłyną na popyt na pracę.

"Może ta dynamika nie będzie tak duża jak teraz, ale nie spodziewam się tąpnięcia na rynku pracy w 2022 r., a 2021 r. dla rekrutacji stałych ma szanse być lepszy niż przedpandemiczny 2019 r." – powiedziała.

"Liczba ogłoszeń o pracę rośnie we wszystkich kategoriach – w październiku było ich o 35 proc. więcej niż w roku poprzednim i więcej niż przed pandemią. Głównym problemem jest znalezienie kandydatów do pracy. W ostatnich sześciu miesiącach prawie 20 proc. osób zmieniło pracę, w poprzednim takim okresie było podobnie, więc duży ruch na rynku pracy już się wydarzył i trudniej jest o kandydatów aktywnych, którzy chcieliby pracę zmienić" – oceniła prezes zarządu Polskiego Forum HR oraz Head of Strategic Accounts Adecco EE&MENA Anna Wicha.

Jak wskazała, jest za mała podaż kandydatów w stosunku do ofert pracy, a także nie widać żadnych konkretnych programów aktywizacji – np. dla osób 50+ lub młodych kobiet.

"Poza tym, mamy do czynienia z dużą presją wzrostu wynagrodzeń wynikającą nie tylko z inflacji, ale i z tego, że pracodawcy robią wszystko, aby zatrzymać pracowników. Mają świadomość tego jak trudno teraz pozyskać talenty na rynku oraz jak duże są koszty zrekrutowania i wdrożenia nowej osoby" – dodała Zielińska.

Z powodu dużego rozdrobnienia rynku trudno – w ocenie dyrektor Polskiego Forum HR – szacować jego wartość. Jednocześnie, konkurencja wśród firm rekrutacyjnych jest duża.

"Firmy budują różne modele biznesowe, by pozyskać jak największą liczbę kandydatów i klientów – jedne prowadzą np. tylko działalność rekrutacyjną i w ogóle nie wchodzą w inne usługi agencyjne – jak praca tymczasowa czy doradztwo. A są też firmy, które działają szeroko, wspierając swoich klientów w wielu procesach HR" – powiedziała.

Dyrektor Polskiego Forum HR wskazała, że obecnie najbardziej poszukiwane na rynku są kompetencje sprzedażowe oraz IT i inżynieryjne, a popyt na pracowników jest duży i będzie rósł w związku z niżem demograficznym i kurczącym się zasobem kandydatów.

"Zgodnie z prognozami GUS, liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce do 2050 r. zmniejszy się o 17 proc. Do tego dochodzi rozwój technologii i automatyzacja procesów, nowe kompetencje, których będziemy potrzebować, a także niska efektywność systemu edukacji, który nie nadąża za zmianami. Będziemy mieli coraz większy problem z pozyskiwaniem kompetencji na rynku i to będzie skłaniało firmy do korzystania z pomocy ekspertów w procesie rekrutacji" – powiedziała.

Rekrutacja głównie online

Head of Strategic Accounts Adecco EE&MENA Anna Wicha zwróciła uwagę, że od dłuższego czasu proces poszukiwania kandydatów odbywa się w internecie.

"Obecnie ogłoszenia rekrutacyjne publikowane są głównie na job boardach i w social mediach – mówimy o portalach internetowych typu pracuj. pl, czy olx, ale też o Facebooku, Instagramie. Ten kanał komunikacyjny jest wykorzystywany w przeważającej większości ogłoszeń, chociaż pojawiają się też ogłoszenia w lokalnej prasie, telewizji, czy bezpośrednio np. w witrynie sklepowej" – powiedziała.

Dodała, że także spotkania rekrutacyjne przeniosły się do internetu – powszechne są np. wideorejestracje kandydatów, czy spotkania w formule online, a spotkania twarzą w twarz odbywają się zwykle na finalnym etapie i zazwyczaj na bardzo wysokie stanowiska.

Same narzędzia poszukiwania kandydatów stosowane przez rekruterów zależą od branży i rodzaju stanowisk i jak zauważyła Zielińska – zwłaszcza rekrutacja specjalistów IT to specyficzny obszar.

"Na próżno szukać specjalistów IT/Digital na ogólnopolskich portalach ogłoszeniowych – kandydaci z tej grupy nie muszą tam zaglądać, rekruterzy sami się z nimi kontaktują. Rekrutacja specjalistów IT to w ogóle specyficzny obszar, a popyt na takich specjalistów jest niezachwiany i niewrażliwy na to, co się dzieje na rynku. Tutaj klienci często szukają sposobów, by wypełnić luki kompetencyjne np. przez kontraktowanie i zlecanie wykonania pracy na zewnętrz" – oceniła.

"Jeżeli weźmiemy pod uwagę profile kandydatów – na pewno inaczej szukamy pracownika na stanowisko np. magazyniera, a inaczej specjalisty IT. Są portale, które się specjalizują w profilach kandydackich. Pracowników fizycznych będziemy szukać w mediach lokalnych, a informatyków na portalach o jak najbardziej szerokim zasięgu geograficznym, ale i specjalistycznym, gdzie się skupia zainteresowanie osób z danej branży" – wskazała Wicha.

Na rynku jest sporo wyzwań, ale zdaniem dyrektor Polskiego Forum HR z punktu widzenia pracownika sytuacja jest nadal bardzo dobra – chociaż nie wszystkie umiejętności gwarantują znalezienie pracy.

"Trzeba brać pod uwagę, w jakim regionie poszukiwana jest praca oraz jakimi kompetencjami dysponują kandydaci. Rozwój technologii postępuje bardzo szybko i dotyczy właściwie wszystkich sektorów i stanowisk i jest główną przyczyną zmiany w zapotrzebowaniu na kompetencje. Kandydaci i pracownicy również sami muszą wziąć odpowiedzialność za rozwój swoich umiejętności by nadążać za tym, co się dzieje i zwiększać swoje szanse na rynku pracy" – dodała.

Jednocześnie – jej zdaniem - firmy będą mocniej skupiały się na budowaniu własnej strategii rozwoju kompetencji.

"Z naszego badania wynika, że obecnie jedynie 29 proc. dużych firm i 21 proc. małych i średnich posiada diagnozę tego, jakich kompetencji będzie potrzebować w ciągu najbliższych dwóch lat, więc istnieje duże pole do poprawy" – powiedziała Zielińska.

Jak oceniła, problemy demograficzne nie dotyczą jednak tylko Polski, więc o pracowników konkurujemy także z innymi krajami UE.

"W uzupełnianiu luk na rynku pracy, szczególnie jeśli chodzi o sektor produkcji, pomaga napływ pracowników z państw trzecich, ale nadal nie jesteśmy na tyle atrakcyjni, by przyciągnąć wysoko wykwalifikowanych specjalistów" – dodała.

Zielińska zwróciła uwagę, że Polska wciąż cieszy się zainteresowaniem np. obywateli Ukrainy i chociaż pojawiały się obawy odpływu pracowników z Polski w momencie uelastycznienia przez Niemcy procedury legalizacji zatrudniania pracowników z państw trzecich – nie miało to znaczenia.

"Wprowadzone procedury dotyczyły tylko określonych specjalizacji i impakt tej zmiany nie był w Polsce odczuwalny" - dodała.

Firmy członkowskie Polskiego Forum HR zatrudniają ponad 2,5 tys. pracowników wewnętrznych w ponad 300 oddziałach na terenie całego kraju.

Obecnie na GPW notowana jest działająca w sektorze HR spółka GI Group Poland (dawniej Work Service). Debiut na giełdzie planuje także Grupa Pracuj, która wspiera przedsiębiorstwa w zakresie rekrutacji, utrzymania i rozwoju pracowników.

Dominika Antoniak

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki