REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bodnar: Należy gruntownie zreformować funkcjonowanie KRS

2024-01-12 15:03, akt.2024-01-12 16:22
publikacja
2024-01-12 15:03
aktualizacja
2024-01-12 16:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Należy gruntownie zreformować funkcjonowanie Krajowej Rady Sądownictwa, a zwłaszcza naprawić tryb wyboru je członków – sędziów – powiedział w piątek minister sprawiedliwości Adam Bodnar.

Bodnar: Należy gruntownie zreformować funkcjonowanie KRS
Bodnar: Należy gruntownie zreformować funkcjonowanie KRS
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Podczas konferencji szef resortu sprawiedliwości przedstawił główne założenia nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.

"Dotarliśmy do tego momentu naszego życia publicznego, gdzie uważamy, że należy gruntownie zreformować funkcjonowanie Krajowej Rady Sądownictwa, zwłaszcza należy naprawić tryb wyboru członków – sędziów Krajowej Rady Sądownictwa" – powiedział.

Bodnar przypomniał, że KRS składa się z 25 osób i jest to organ o charakterze hybrydowym, składający się z reprezentacji środowiska sędziowskiego, parlamentu (czterech posłów, dwóch senatorów), ministra sprawiedliwości, przedstawiciela prezydenta, a także prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i I prezesa Sądu Najwyższego.

"Ze względu na reformy, zmiany ustawowe przyjęte w 2018 r., a później były też kontynuowane, doszło do tego, że 15 sędziów – członków Krajowej Rady Sądownictwa wybiera Sejm" – podkreślał minister. "Zmiana doprowadziła do licznych problemów związanych z tym, że osoby nominowane przez Krajową Radę Sądownictwa – można mieć wątpliwości, co do ich statusu w kontekście poszczególnych postępowań sądowych i myślę, że każdego dnia obserwujemy spory dotyczące tej kwestii, ale także to doprowadziło do licznych orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka" – dodał.

Wakacje na giełdzie

Bodnar powiedział, że po przyjęciu 21 grudnia 2023 r. przez Sejm uchwały o KRS kolejnym krokiem powinno być przyjęcie kompleksowej ustawy o KRS, dotyczącej wyboru jej członków – sędziów. 

Bodnar: Sędziowie przy wsparciu PKW będą wybierali sędziów – członków KRS

Projekt noweli ustawy o KRS zakłada, że to sędziowie, przy wsparciu PKW, będą wybierali sędziów – członków KRS – powiedział w piątek minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Projekt przewiduje też powołanie rady społecznej wspierającej KRS.

"W największym skrócie ten projekt ustawy sprowadza się do tego, że to sami sędziowie, przy wsparciu Państwowej Komisji Wyborczej, będą wybierali sędziów -członków Krajowej Rady Sądownictwa" – powiedział Bodnar.

Dodał, że te wybory będą "przejrzyste, dostępne w taki sposób, aby środowisko sędziowskie miało swoją reprezentację". "Drugi postulat w tej ustawie to jest powołanie rady społecznej, czyli organu, który w pewnym sensie będzie wspierał KRS w wykonywaniu zadań konstytucyjnych" – powiedział Bodnar.

Zapowiedział, że na początku lutego projekt trafi do Sejmu i będzie to projekt rządowy. Szef MS wyraził nadzieję, że projekt nowelizacji ustawy o KRS zostanie przyjęty w parlamencie, a następnie ustawę podpisze prezydent.

Sędziów na członków KRS nie będzie wybierać Sejm

Szczegóły projektu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa przedstawił w piątek wiceszef resortu sprawiedliwości Dariusz Mazur. Mówił, że projekt służy temu, aby KRS przestała być postrzegana przez międzynarodowe trybunały jako organ zależny od władz politycznych.

Najważniejsza zmiana – jak mówił Mazur – zakłada, że sędziów na członków KRS nie będzie wybierał Sejm. 15 sędziów z 25 członków KRS wybiorą w wyborach bezpośrednich i tajnych sędziowie w kraju.

W KRS będą reprezentowani sędziowie wszystkich gałęzi sądownictwa: Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, administracyjnych i wojskowych.

Wiceszef MS poinformował, że prawo do zgłaszania kandydatów – poza określoną grupą sędziów – będzie przysługiwało także Naczelnej Radzie Adwokackiej, Krajowej Radzie Radców Prawnych, Krajowej Radzie Prokuratorów, organom uprawnionym do nadawania stopni naukowych w dziedzinie nauk prawnych, a także grupie co najmniej dwóch tysięcy obywateli.

Prawo do zgłaszania kandydatów nie będzie przysługiwać osobom powołanym na stanowisko sędziowskie z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa w składzie ukształtowanym ustawą z 8 grudnia 2017 roku. "Ma to związek z wadliwością tego rodzaju nominacji, która będzie musiała w przyszłości być w jakiś sposób uzdrowiona" – powiedział Mazur.

Zgłoszeni na kandydatów mogą być wyłącznie czynni zawodowo sędziowie, którzy jednocześnie zgodzili się na kandydowanie. Z prawa do kandydowania do KRS wykluczeni zostaną sędziowie, którzy są lub w okresie trzech lat przed dniem ogłoszenia terminu wyborów do KRS, byli delegowani do Ministerstwa Sprawiedliwości lub do innego urzędu podlegającego władzy wykonawczej lub powołani z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa w składzie ukształtowanym ustawą z 8 grudnia 2017 r.

"Chodzi o to, żeby nie było podejrzenia wpływu politycznego na członków KRS, związanego z tym, że byli oni w krótkim okresie przed wyborem związani z organem władzy wykonawczej" – zaznaczył wiceszef MS.

W myśl nowych przepisów nie będzie można łączyć funkcji członka KRS ze stanowiskiem prezesa sądu, prezesa izby, wiceprezesa sądu, zastępcy prezesa, rzecznika dyscyplinarnego i jego zastępcy.

Organem zarządzającym wybory do KRS będzie Państwowa Komisja Wyborcza.

Ponadto projekt zakłada, że przy KRS zostanie powołana rada społeczna, której zadaniem będzie opiniowanie kandydatów na stanowiska sędziowskie i asesorskie. "To organ, którego działanie ma zminimalizować ryzyko politycznego nacisku na działanie rady" – podkreślił Mazur.

Przekazał, że zgodnie z projektem noweli mandaty sędziów – członków KRS – wybranych na podstawie przepisów z 2017 r., wygasną z dniem ogłoszenia wyników wyborów na nowych członków rady.

"Taki projekt jest zgodny z konstytucją i obowiązującymi Polskę umowami międzynarodowymi, spełnia standardy wynikające z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Trybunału Sprawiedliwości UE" – powiedział wiceminister.

Bodnar: Prezydent, parlament, rząd – wszyscy musimy naprawić KRS

Podczas konferencji Bodnar został zapytany, czy przyjęcie nowych rozwiązań ma na celu spełnienie zaleceń Komisji Europejskiej, związanych m.in. z zastrzeżeniami, które KE i inne organy unijne miały do niezależności sądownictwa w Polsce, i "wysłanie sygnału, że obecny rząd chce naprawić praworządność w Polsce", by m.in. otrzymać przewidziane dla Polski pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy.

"Nie możemy tracić z pola widzenia tego, że (...) płatność z KPO jest zawieszona. Nie należy też tracić z pola widzenia tego, że musimy wykonać tzw. kamienie milowe. Ja bym przede wszystkim cały czas zwracał uwagę na konstytucję, która w tej sytuacji jest podważana, na to, że cały czas jesteśmy w trudnej sytuacji, że powoływani są kolejni sędziowie, którzy są obciążeni taką wadą pierwotną wynikającą z powołania KRS w nowym składzie (tj. po 2017 roku – PAP)" – zaznaczył w odpowiedzi Bodnar.

Zwrócił uwagę, że Europejski Trybunał Praw Człowieka i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejski w swoich orzecznictwach wskazywali na problem związany z upolitycznieniem obecnie obowiązujących w Polsce metod powoływania sędziów. "Po prostu musimy się zmierzyć – wszyscy: prezydent, parlament i rząd – i coś z tym zrobić, żeby KRS naprawić" – mówił szef MS.

Podkreślił, że przedstawiony projekt nie zawiera żadnych rozwiązań dotyczących statusu sędziów powołanych przez KRS działający na zasadach z 2017 r. "Uważamy, że wymaga to bardzo pogłębionej refleksji i dyskusji. Zostawiamy sobie czas na luty, żeby się tym zająć. To nie jest tak, że z tego rezygnujemy" – zaznaczył Bodnar.

Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur dodał, że bardzo liczy na to, że prezydent Andrzej Duda będzie "skłonny do tego, żeby ten status KRS wspólnie z nami naprawić", bo ta ustawa "bezpośredniego nie dotyka statusu tzw. neosędziów".

"Żeby powstał organ w nowym składzie, który będzie w stanie skutecznie powoływać sędziów, którzy nie będą kwestionowani przez międzynarodowe trybunały – po to, żeby wszyscy obywatele naszego kraju, kiedy idą do sądu, czuli się bezpiecznie i wiedzieli, że ich sprawę rozstrzyga sędzia, który jest prawidłowo powołany i którego statusu nikt nie będzie kwestionował. Liczymy tu na współpracę ze strony prezydenta". – zaapelował.

Szef MS: liczę na to, że ustawa o KRS zostanie zaaprobowana przez prezydenta

Minister był pytany na konferencji prasowej w Warszawie, czy jego resort ma "plan B" na wypadek, gdyby przygotowana ustawa o KRS została zawetowana przez prezydenta. Dopytywano go też, czy proponowane przez MS zmiany wpłyną jakoś na długość postępowań, które już się toczą. Wcześniej szef resortu sprawiedliwości przedstawił główne założenia nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa; według niego należy zwłaszcza naprawić tryb wyboru jej członków.

"Ja liczę na to, że ustawa w tym kształcie będzie zaaprobowana przez prezydenta i prezydent nie będzie jej wetował, że uda nam się rozwiązać ten problem. Natomiast - cóż, jeśli miałoby tak się zdarzyć, to będziemy ponawiali próbę, być może dokonamy jakichś modyfikacji" - odpowiedział Bodnar.

"Ale nie będę ustawał w wysiłkach, aby doprowadzić do tego, że zreformujemy KRS w duchu zgodności działania tego organu z konstytucją i aby wykonać obowiązujące nas wyroki Trybunału w Luksemburgu i ETPCz" - dodał.

Zaznaczył, że dla MS fundamentalną sprawą jest to, by z jednej strony działać na rzecz reformy wymiaru sprawiedliwości w kontekście instytucjonalnym, ale by równocześnie podejmować działania dotyczące ogólnej naprawy efektywności codziennego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

Podkreślił, że do pewnego stopnia długość postępowań i zmiany w KRS są to "naczynia połączone". Przekonywał, że zmiana przepisów spowoduje, że nie będzie "kłopotów z jakimiś wznowieniami postępowań, kolejnymi apelacjami, zaskarżeniami, czy postępowaniami przed ETPC.

Dodał, że z jego informacji wynika, iż obecnie Polska ma przed trybunałem w Strasburgu zawisłych 490 spraw, które dotyczą różnych aspektów reform instytucjonalnych wymiaru sprawiedliwości. 

Autorzy: Grzegorz Bruszewski, Andrzej Klim, Karol Kostrzewa, Aleksandra Rebelińska, Mikołaj Małecki, Wiktoria Nicałek

kos/ gb/ klim/ joz/ reb/ mml/ wni/ mir/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (38)

dodaj komentarz
sajetan
Na być bardziej mojszy niż twojszy bo mojsze jest bardziej niż twojsze! NAJSZTEBE !
pstrzezek
Piguły weszły chyba nie w tą dziurkę ;)
eugeniuszt
Bodnar chroni tylko swoich czyli Tusk ZOMO.
gruking
Nie po to sędziowie z iustitii maszerowali z KODem i Pokrakami , nie po wydawali polityczne wyroki żeby teraz PO im sie nie odwdzięczyło. Sędziowie muszą być właściwi i tacy na telefon. Czego nie rozumiecie ?
prawnuk
a gdzie miałeś sędziow na telefon?
tylko podczas losowań,
Rekordzistka to słynna Krysia - 3 razy wylosowano jej tego samego sędziego.
Byłes kiedyś w sądzie? ja tak.
co robi sędzie po posiedzeniu?
bierze kajecik i ustala nastepne posiedzenie.
widziałem to ok 20 razy.
50% przypadków to zgoda na termin, 50% - przełożenie,
a gdzie miałeś sędziow na telefon?
tylko podczas losowań,
Rekordzistka to słynna Krysia - 3 razy wylosowano jej tego samego sędziego.
Byłes kiedyś w sądzie? ja tak.
co robi sędzie po posiedzeniu?
bierze kajecik i ustala nastepne posiedzenie.
widziałem to ok 20 razy.
50% przypadków to zgoda na termin, 50% - przełożenie, bo ktoś gdzieś jedzie, bo za szybko itp itd.

I dodam - jeśli sąd ma słuchać premiera - to nie ma nic złego w ustaleniu terminu, tak b6y wszystkim pasowało.
Szczególnie wtedy, gdy premier MOŻE, a nie musi przyjeżdzać
pstrzezek
kartezjusz80 odpowiada okragly_stol 2024-01-12 16:28
Chyba ty, ja sobie architekta wybieralem sam? Pomyśl zanim cos napiszesz;)


Faktycznie wyborca PiS to IQ poniżej 60...
krokus12
IQ 60 to mają w w sumie z 10 osób .
kch002
Po to byla ta reforma aby odszczelnic kaste. Narod przez swoich przedstawicieli, ktorych wybiera musi miec wplyw na sadownictwo. Wybieranie sie we wlasnym gronie jest nie do przyjecia i taki model nie obowiazuje w wiekszosci panstw demokratycznych. Mam nadzieje, ze Prezydent sie pod tym nie podpisze.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
kch002
Gnoj to robi obecny nierzad Tuska. Wasz ulubiony TSUE orzekl, ze nie ma zadnych neo-sedziow, sa tylko sedziowie powolywani przez prezydenta i nie ma tak na prawde znaczenia kto przedstawia prezydentowi liste sedziow do zaprzysiezenia. Za czasow Kwasniewskiego, nie przyjal slubowania od sedziego, ktory mial nim zostac i TK orzekl Gnoj to robi obecny nierzad Tuska. Wasz ulubiony TSUE orzekl, ze nie ma zadnych neo-sedziow, sa tylko sedziowie powolywani przez prezydenta i nie ma tak na prawde znaczenia kto przedstawia prezydentowi liste sedziow do zaprzysiezenia. Za czasow Kwasniewskiego, nie przyjal slubowania od sedziego, ktory mial nim zostac i TK orzekl wowczas, ze jest to OK, bo to prezydent mianuje i decyduje, kto zostaje sedzia, cialo doradcze KRS nie jest w tym wypadku istotne i nawet gdyby mialo wade prawna, to sedziowie powolani przez prezydenta sa sedziami a nie jakimis neo-sedziami. Czesc sedziow budowala wizje neo-sedziow wybranych w ostatnim czasie, ale TSUE, skutecznie to ucial i ich cala narracja legla w gruzach.

Powiązane: Reforma sądownictwa czy przejęcie sądów przez PiS?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki