Polski Standard Płatności już od pewnego czasu sięga poza nasz kraj. Schemat BLIK doczeka się wkrótce kilku nowości – zapowiada jego operator w sprawozdaniu finansowym za miniony rok. Jedna z nich szczególnie ucieszy korzystających chętnie z gotówki.


Minęła dekada od najgorętszego okresu w rozwoju płatności mobilnych w Polsce. Dziś mało kto pamięta, że o portfele Polaków walczyły wówczas przedsięwzięcia PKO BP (pod nazwą IKO), Banku Pekao (PeoPay), operatorów telekomunikacyjnych (np. Orange Cash i T-Mobile Wallet), a nawet… Biedronki (iKasa).
Dzięki zmianom w systemie Android i pojawieniu się Apple Pay ze sceny zniknęły najpierw telekomy. Banki z kolei zakopały wojenny topór i zdecydowały się na wspólny front. Tak powstał Polski Standard Płatności, spółka, która jest operatorem schematu BLIK.
Zobacz także
Spółka należy w równych udziałach do PKO BP, Alior Banku, Banku Millennium, ING Banku Śląskiego, Santander Banku, mBank oraz Mastercard Europe SA. W 2022 r. powstała spółka zależna BLIK Romania, która buduje system płatności w Rumunii, a w 2023 r. PSP przejął słowacką platformę płatniczą VIAMO.
W sprawozdaniu finansowym za 2023 r. PSP chwali się 50-procentowym wzrostem zysku netto, do ponad 150 mln zł. Dla konsumentów znacznie ciekawsze są jednak zapowiedzi dotyczące zamierzeń firmy na najbliższy czas.

Wpłaty BLIK dla każdego
Możliwość wpłacania gotówki we wpłatomatach za pomocą BLIK-a jest już na rynku od kilku lat. Nadal jednak utrzymuje się pewna nierównowaga – o ile wypłaty BLIK-iem są dostępne we wszystkich sieciach bankomatów i dla klienta każdego z banków udostępniających ten system płatności, to wpłaty są zdecydowanie mniej popularne.
Na razie usługę wpłaty BLIK, czyli bez użycia karty płatniczej, ma w swoim menu 8 instytucji, m.in. PKO BP, Bank Pekao, ING Bank Śląski, Millennium Bank i BNP Paribas. PSP zapowiada, że jego celem jest rozpropagowanie usługi wpłat BLIK jako w pełni interoperacyjnej. Oznacza to, że klient dowolnego banku oferującego BLIK będzie mógł dokonać wpłaty w dowolnej maszynie. Kwestia opłat za taką operację pozostaje oczywiście w gestii poszczególnych banków.
Płatności odroczone przez BLIK-a z większym zasięgiem
Płatności odroczone, inaczej BNPL (od buy now pay later) to jeden z najszybciej rozwijających się segmentów usług finansowych w Polsce. Początkowo takie rozwiązanie proponowali przede wszystkim fintechowi konkurenci banków (np. Klarna, agregator płatności), ale szybko do wyścigu dołączyły także instytucje kredytowe. Przykładem może być Alior Pay czy PKO Płacę Później.
Połączenie systemu płatności dla e-commerce i BNPL to oczywisty mariaż. Usługa BLIK Płacę Później wystartowała jednak stosunkowo późno – komercyjny debiut miała w maju 2024 r. Korzystać z niej mogą na razie klienci Banku Millennium i Velo Banku. Sieć akceptacji też pozostaje na razie skromna.
PSP zapowiada rozwijanie płatności odroczonych z wykorzystaniem istniejącej sieci akceptacji. Można oczekiwać zatem, że opcja odroczenia zapłaty o 30 dni będzie stopniowo dosięgać kolejnych sklepów internetowych, również poprzez agregatorów płatności współpracujących z e-detalistami. Poszczególne banki mogą jednak się decydować na podążanie własną ścieżka, a nie rozwijanie BNPL w ramach BLIK-a. Ten produkt jest na tyle strategiczny dla bankowości detalicznej, że taki wybór jest zrozumiały.
Żądanie przelewu natychmiastowego, czyli ekosystem P2P
Przelewy BLIK nie od razu stały się przebojem. Teraz jednak są usługą o najbardziej dynamicznym wzroście. W I kw. 2024 wzrost liczby przelewów sięgał 59 proc. rok do roku. Opcję szybkiego rozliczenia w oparciu o numer telefonu banki często „wyciągają” na pierwsze ekran aplikacji mobilnych. To świadczy o pozycji tej usługi jako niezbędnego finansowego narzędzia.
Interesującym, ale mało znanym „dodatkiem” do BLIK P2P jest prośba o przelew. Pozwala ona wysłać z aplikacji mobilnej żądanie płatności, które adresat może zaakceptować jednym kliknięciem. Taki rachunek ważny jest przez 72 godziny.
Na razie funkcja ta jest dostępna w zaledwie 6 bankach. PSP zapowiada, że zamierza promować żądanie płatności jako mechanizm zwiększający popularność przelewów P2P. Operator wskazuje, że wdrożenie narzędzia pozwoli na „docelowo stworzenie całego ekosystemu P2P w ramach aplikacji bankowych”.
Przykładem może być funkcja, która pozwala szybko podzielić wydatek z historii transakcji pomiędzy kilka osób. Takie rozliczenie dzięki żądaniu płatności ogranicza się do kilku kliknięć – aplikacja wyliczy „udziały” w zrzutce i wyśle rachunki do dłużników.































































