REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Biznesy Trumpa w Białym Domu. Tak prezydent USA monetyzuje władzę

2026-01-21 13:05
publikacja
2026-01-21 13:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Miliardowe zyski, kontrowersyjne darowizny od zagranicznych mocarstw i bezprecedensowa monetyzacja wpływów politycznych przez rynek kryptowalut. Rok po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu, granica między interesem publicznym a prywatnym portfelem prezydenta uległa całkowitemu zatarciu. Analizy rynkowe wskazują, że urzędowanie stało się dla Trumpa jednym z najbardziej dochodowych przedsięwzięć w karierze.

Biznesy Trumpa w Białym Domu. Tak prezydent USA monetyzuje władzę
Biznesy Trumpa w Białym Domu. Tak prezydent USA monetyzuje władzę
fot. Aaron Chown / / PA Images

Z najnowszych analiz, na które powołuje się "The New York Times", wynika, że Donald Trump wykorzystał urząd prezydenta do wygenerowania co najmniej dodatkowych 1,4 mld USD majątku. Kwota ta jest uznawana za ostrożny szacunek, ponieważ znaczna część operacji finansowych Trump Organization, szczególnie w sektorze aktywów cyfrowych, pozostaje poza standardowym nadzorem publicznym. Dla porównania, przyrost ten odpowiada ponad 16,8 tys. krotności mediany rocznego dochodu amerykańskiego gospodarstwa domowego.

Podczas gdy historycznie prezydenci USA unikali komercjalizacji swojego wizerunku, obecna administracja zdaje się traktować politykę jako dźwignię dla globalnego biznesu. Warto przypomnieć, że Harry Truman, opuszczając urząd w 1953 r., nie posiadał nawet samochodu i wrócił z żoną do Missouri pociągiem, żyjąc przez pewien czas z emerytury wojskowej. Truman odmawiał podejmowania pracy, która mogłaby być postrzegana jako komercjalizacja jego służby publicznej, tłumacząc, że chce, by ktoś zatrudnił jego, a nie jego jako byłego prezydenta.

Trumpa wspiera ekspansja zagraniczna i rynek krypto

Bogaceniu się Trumpa sprzyja ekspansja zagraniczna. Trump Organization prowadzi obecnie ponad 20 projektów deweloperskich w krajach takich jak Oman, Indie czy Wietnam. To właśnie w Wietnamie doszło do jednej z najbardziej jaskrawych korelacji: administracja Trumpa złagodziła restrykcje celne wobec Hanoi zaledwie miesiąc po tym, jak tamtejsze władze wydały ekspresowe zgody na budowę kompleksu golfowego wartego 1,5 mld USD, sygnowanego nazwiskiem prezydenta. Dodatkowo, bilans zasilił "dar" od rządu Kataru – luksusowy Boeing 747 o wartości 400 mln USD, który choć obecnie służy jako Air Force One, po zakończeniu kadencji ma stać się prywatną własnością fundacji Trumpa.

Prawdziwym "gamechangerem" okazał się jednak rynek krypto. Jak donosi Reuters, rodzina Trumpów zarobiła na projektach związanych z aktywami cyfrowymi co najmniej 867 mln USD. Mechanizm ten budzi szczególne emocje u analityków ds. korupcji – sprzedaż rodzinnych tokenów (m.in. $MELANIA czy udziały w World Liberty Financial) pozwala zagranicznym inwestorom i lobbystom na niemal bezpośrednie transferowanie środków do kieszeni prezydenta bez konieczności ujawniania tożsamości.

Wakacje na giełdzie

Trump: Rada Pokoju może zastąpić ONZ. Bóg byłby dumny

Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że tworzona przez niego Rada Pokoju może zastąpić Organizację Narodów Zjednoczonych. Stwierdził jednak, że chce, by ONZ kontynuowała działalność i zrealizowała swój potencjał.

Miliony dolarów także z medialnych ugód

Równie lukratywne okazały się relacje z gigantami technologicznymi i medialnymi. Meta, YouTube, X (dawny Twitter) oraz Paramount wypłaciły Trumpowi łącznie 90,5 mln USD w ramach ugód. Eksperci zwracają uwagę na ich specyficzny timing – Paramount przelał prezydentowi 16 mln USD z tytułu sporu o montaż wywiadu dokładnie trzy tygodnie przed tym, jak federalny regulator (FCC) wydał zgodę na fuzję firmy o wartości 8 mld USD. Podobnie oceniany jest kontrakt Amazonu na dokument o Melanii Trump (28 mln USD) – kwota ta wielokrotnie przewyższa rynkowe wyceny podobnych produkcji, co interpretowane jest jako próba "kupienia" przychylności administracji przez Jeffa Bezosa w kontekście postępowań antymonopolowych.

Sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania demokratyczną legitymację podejmowanych decyzji państwowych. Skala prywatnej akumulacji bogactwa przez urzędującego prezydenta nie ma analogii w nowożytnej historii USA. Krytycy ostrzegają przed powstaniem "kultury biddera", w której dostęp do ucha prezydenta i korzystne rozstrzygnięcia regulacyjne są bezpośrednio skorelowane z inwestycjami w biznesowe portfolio rodziny Trumpów. W efekcie amerykańscy podatnicy oraz globalne rynki stają przed pytaniem: czy decyzje Białego Domu są podyktowane interesem narodowym, czy aktualnym kursem rodzinnych tokenów i postępami na placach budowy zagranicznych kurortów.

Oprac. JM

Źródło:
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
prs
Po kadencjach..
..dojada go w sadzie..

..lol..
pozhoga
Długo tak jeszcze będziecie Trumpem odwracać uwagę od przekrętów von der Pfizer!?
eglantyna
Fajnie jest powiedzieć, że Trump - agent Putina - niszczy Amerykę w interesie Rosji.

No ale co tymi kant-pitalistami wokół Trumpa, Lutnickami, Bessentami, Muskami, Kushnerami?Skumulowany majątek bilionerów z administracji Trumpa jest większy od PKB 175 państw.
Ten Putin to musi być władca ziemi, podziemia i kosmosu, że
Fajnie jest powiedzieć, że Trump - agent Putina - niszczy Amerykę w interesie Rosji.

No ale co tymi kant-pitalistami wokół Trumpa, Lutnickami, Bessentami, Muskami, Kushnerami?Skumulowany majątek bilionerów z administracji Trumpa jest większy od PKB 175 państw.
Ten Putin to musi być władca ziemi, podziemia i kosmosu, że na pasku wodzi taką karawanę!

To nie jest aministracja kierowana przez agenta. To jest dyktatura kapitalistycznych oligarchów.
A że niszczą Amerykę... a czego kapitalista nie zrobi dła własnego zysku?

ferdek5
Kapitalizm to nie jest idealny system, ale trzeba nie mieć równo pod sufitem, żeby nie widzieć fundamentalnej różnicy pomiędzy komunistycznym NRD, a kapitalistycznym RFN albo między kapitalistyczną Koreą Południową, a komunistyczną Koreą Północną.
NRD i RFN to ten sam naród tak samo jak Korea Południowa i Korea Północna to ten
Kapitalizm to nie jest idealny system, ale trzeba nie mieć równo pod sufitem, żeby nie widzieć fundamentalnej różnicy pomiędzy komunistycznym NRD, a kapitalistycznym RFN albo między kapitalistyczną Koreą Południową, a komunistyczną Koreą Północną.
NRD i RFN to ten sam naród tak samo jak Korea Południowa i Korea Północna to ten sam naród.
Idealnie na tych przykładach widac niszczące działanie krwiożerczych kapitalistów w porównaniu do wspaniałego świata komunistów obrońców pokoju, morderców i sadystów.
Śmiech na sali, ale po prostu lewactwo to choroba umysłowa, zawsze chcą, żeby było lepiej tylko, że w praktyce wychodzi skrajna bieda, dyktatura i tortury fizyczne i psychiczne.
eglantyna odpowiada ferdek5
Zapomniałeś o komunistycznej Norwegii i Chinach. I jeszcze o ludowej reszcie świata, która wygrywa wojnę z zachodnimi kapitalistami i ją wygra, bo kapitalista bankrutuje, a jak zbankrutuje, to pożre własne dzieci - czyli ofiary propagandy Korwina i Karonia.
W byłej NRD tęsknią za NRD, tak jak w Rosji tęsknią za ZSRR, jak Rumunia
Zapomniałeś o komunistycznej Norwegii i Chinach. I jeszcze o ludowej reszcie świata, która wygrywa wojnę z zachodnimi kapitalistami i ją wygra, bo kapitalista bankrutuje, a jak zbankrutuje, to pożre własne dzieci - czyli ofiary propagandy Korwina i Karonia.
W byłej NRD tęsknią za NRD, tak jak w Rosji tęsknią za ZSRR, jak Rumunia tęskni na Ceaucescu, jak Polacy nieogłupieni kapitalistyczną bzdet-TV tęsknią za PRL.
Nie ma kapitalistrycznych obiecanek o dobrobycie, w praktyce wychodzi skrajna bieda, chora propaganda, rzeka marketingowych rzygowin, dyktatura i tortury fizyczne i psychiczne.
Już taka norma że jamniki sczekające jankeską propagandą zawsze mają jakąś cyfrę w nicku;)
bha
Nic nie pozostało tylko wydłużyć jeszcze kadencję.
ferdek5
Trump zły bo USA znowu stają się silne i dają bezpieczeństwo wolnemu światu.
Trump wprowadza cła i szuka ziem rzadkich, a to uderza w Chiny i ich złodziejską politykę
taniego juana co powoduje niszczenie wszelkiej konkurencji, przejmowaniu rynków i bankrutujących u nich firm oraz zasysanie inwestycji z całego świata, a potem
Trump zły bo USA znowu stają się silne i dają bezpieczeństwo wolnemu światu.
Trump wprowadza cła i szuka ziem rzadkich, a to uderza w Chiny i ich złodziejską politykę
taniego juana co powoduje niszczenie wszelkiej konkurencji, przejmowaniu rynków i bankrutujących u nich firm oraz zasysanie inwestycji z całego świata, a potem kopiowanie ich technologii.
Przez Trumpa tanieje ropa, a to uderza w Rosję, która okrada świat przy pomocy ropy.
Maduro zostaje pojmany w samych majtkach podczas snu, a to nie podoba się
Wenezuelskim SB-ekom i znowu uderza w interes Rosji.
Nawet w Iranie coś się dzieje bo zrozumieli, że przez dyktaturę nie mogą sprzedawać ropy
i się bogacić, a co najmniej wyjść z biedy oraz zaczynają kojarzyć, że Rosja to ich
fałszywy podstępny przyjaciel
bo Rosji opłaca się kiedy w Iranie i Wenezueli rządzi dyktatura bo wtedy Iran i Wenezuela nie może sprzedawać ropy na maksymalnym poziomie i wtedy nie są konkurencją dla Rosji.
Na koniec wprowadzanie ceł dla krajów, które mają gigantyczną nadwyżkę handlową z USA
i przez to bogacą się kosztem USA.
Tych krajów jest bardzo dużo i wszyscy są źli na Trumpa bo tracą bogactwo uzyskane na Amerykanach.
To tak w skrócie dlaczego Trump jest zły i dlaczego cała zła i kłamliwa propaganda na niego jest skierowana. ;)
meridol
Widzę grubo weszła propaganda Trumpa, w Iranie panują zamieszki przez inflacje która doszła do niebotycznego poziomu, po drugie ty myślisz że skąd się biorą takie nadwyżki? skoro produkują i sprzedają niby mniej to skąd mają kase na te wszystkie rzeczy? a no właśnie z dodruku kasy i potężnego zadłużania się, a kto na to im pozwala?Widzę grubo weszła propaganda Trumpa, w Iranie panują zamieszki przez inflacje która doszła do niebotycznego poziomu, po drugie ty myślisz że skąd się biorą takie nadwyżki? skoro produkują i sprzedają niby mniej to skąd mają kase na te wszystkie rzeczy? a no właśnie z dodruku kasy i potężnego zadłużania się, a kto na to im pozwala? cały świat, i zauważ że kiedy poszł plotki o tym że państwa europy mogłby opchnąć ichniejsze obligacje aby wpłynąć na Trumpa to ten nagle zmienił narracje że niech Duńczycy płacą za wojsko i wydobycie surowców, a później że temat ogarnie w pare dni, to że USA się trzyma przy takim zadłużeniu to wynik tylko tego że ktoś im jeszcze ufa i kupuje ich obligi ale już panuje przekonanie na rynku że USA nie są wiarygodne i nie warto kupować ich obligacji, a korporacje USA szykują strategie pod zwałkę dolara, który coraz niżej spada, trump to chaotyczny narcyz który zmienia zdanie jak zawieje wiatr
ferdek5 odpowiada meridol
Nikt z nas nie wybiera jaki rodzaj inteligencji będzie posiadał podczas życia chociaż kto wie,
może podczas reinkarnacji wybieramy sobie swoje cechy.
Jeśli nie rozumiesz tego co wcześniej napisałem to ani twoja wina, ani moja.
Przykładowo: zamieszki w Iranie są z powodu czego? Ogólnie z powodu biedy i brutalnej dyktatury.
Nikt z nas nie wybiera jaki rodzaj inteligencji będzie posiadał podczas życia chociaż kto wie,
może podczas reinkarnacji wybieramy sobie swoje cechy.
Jeśli nie rozumiesz tego co wcześniej napisałem to ani twoja wina, ani moja.
Przykładowo: zamieszki w Iranie są z powodu czego? Ogólnie z powodu biedy i brutalnej dyktatury.
Gdyby sprzedawali ropę tak jak Arabia Saudyjska to mogliby być bogatsi niż teraz są.
Nie sprzedają ropy na maksymalnym poziomie bo jest u nich dyktatura, która zagraża całemu
wolnemu światu, choćby Ukrainie dronami Shahed.
To opłaca się Rosji bo Iran nie sprzedaje ropy i przez to cena ropy jest wyższa, a Rosja może
w ten sposób nas okradać używając narzędzia jakim jest ropa.
Dlatego napisane jest, że Rosja tylko udaje przyjaciela Iranu bo chce by rządziła tam dyktatura,
ktora jest korzystna finansowo dla Rosji, a przy okazji dyktatura ta nienawidzi i zwalcza USA
co dla Rosji też jest korzystne.
meridol odpowiada ferdek5
Akurat polityka w sprawie Iranu jest taka sama w USA jak i UE i nie ważne kto rządzi w stanach ten gra na ich niekorzyść, sama polityka w sprawie Iranu nie broni tego że Trump jest dobrym przywódcą, bo akurat równie dobrze może to oznaczać że Izreal naciska na niego i robi to pod dyktando

Powiązane: Donald Trump

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki