W odwiedzonych przez dziennikarzy „Gazety Wyborczej” oddziałach domów maklerskich nie sposób było złożyć zapisu od ręki. Większy ruch panował w dużych biurach maklerskich, luźniej było u mniejszych brokerów.
Z obserwacji pracowników biur wynika, że na akcje PGNiG zapisuje się sporo giełdowych nowicjuszy. „Widać, że na rynek wracają osoby, które ostatni raz miały do czynienia z akcjami przy okazji prywatyzacji PKO BP” – twierdzi pracownik Millennium DM w wypowiedzi dla „Gazety Wyborczej”. W kolejkach można spotkać wiele starszych osób, przekonanych o tym, że inwestycja w akcje PGNiG jest dobrą lokatą oszczędności.
Pomimo dużego zainteresowania prywatyzacją PGNiG, chętnych na akcje gazowej spółki nie będzie aż tyle, ilu było na akcje PKO BP. „Zainteresowanie jest wielkie, jednak rekordu PKO BP raczej nie pobijemy” - twierdzi Magda Raszdorf, rzeczniczka CDM Pekao, cytowana przez „Gazetę Wyborczą”.
Pracownicy biur maklerskich podkreślają, że powstała już grupa inwestorów, która aktywuje się tylko przy ofertach publicznych. Grupa ta nie inwestuje na rynku wtórnym, czyli GPW, bierze udział tylko w prywatyzacyjnych ofertach.
Brokerzy na razie nie chcą ujawnić, ile zleceń na PGNiG zostało złożonych. Zaznaczają, że szczyt zapisów nastąpi dopiero we wtorek i środę, ponieważ wielu chętnych zaplanowało złożenie zapisu dopiero na ten tydzień, aby na jak najkrótszy okres zamrozić kapitał. Maklerzy oceniają, że ponad połowa zapisujących się na akcje PGNiG korzysta z kredytów.
M.D.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”




























































