Brak postępu w kwestii pokoju na Bliskim Wschodzie i odblokowania Cieśniny Ormuz sprawił, że inwestorzy z Wall Street stracili cierpliwość. Czwartkowa sesja zakończyła się dotkliwymi spadkami głównych giełdowych indeksów, zwyżką cen ropy naftowej i wyższymi rentownościami obligacji.


Pomimo buńczucznych zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa wojna z Iranem trwa w najlepsze (a raczej najgorsze). Iran odrzucił 15-punktowy amerykański plan zakończenia wojny i deklaruje gotowość do dalszego prowadzenia walki z USA i Izraelem. Takie deklaracje Teheranu uderzyły w obowiązujący jeszcze w środę rynkowy optymizm dotyczący rozwiązania konfliktu w Zatoce Perskiej.
W czwartek indeks Nasdaq Composite zaliczył spadek o 2,38% i zakończył sesję na poziomie 21 408,08 pkt. S&P500 po utracie 1,74% zameldował się na wysokości 6 486,23 pkt., nieznacznie pogłębiając wyznaczone w ubiegłym tygodniu półroczne minimum. Średnia przemysłowa Dow Jonesa oddała 1,01% i finiszowała z rezultatem 45 990,11 pkt
Taniały także amerykańskie obligacje skarbowe, czego odwzorowaniem były rosnące rentowności. W przypadku 10-letnich Treasuries podniosły się one do 4,42% i powróciły w pobliże marcowych maksimów. Dochodowość 2-letnich obligacji rządu USA sięgnęła 4%, implikując przynajmniej dwie 25-punktowe podwyżki stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Rynek terminowy już na blisko 50% wycenia scenariusz przynajmniej jednej podwyżki stóp w Fedzie do końca tego roku.
I trudno się temu dziwić patrząc, co dzieje się na rynkach paliwowych. Notowania ropy Brent poszły w górę o blisko 5% i ponownie zameldowały się powyżej stu dolarów za baryłkę. Benzyna na nowojorskiej giełdzie podrożała o ponad 3%, zaś olej napędowy w Londynie aż o prawie 8%. Do tego dochodzi groźba pojawiania się niedobór innych surowców krytycznych: siarki, helu czy bromu.

- Naprzemienne ruchy w górę i w dół wydają się teraz zachodzić w przyspieszonym tempie. Do tego nawet nie wiemy, z kim Trump negocjuje – nie krył rozżalenia Doug Beath z Wells Fargo Investment Institute cytowany przez agencję Reuters. – Jest wiele sprzecznych sygnałów i prawdziwa mgłą wojny. To niepewność steruje teraz rynkiem – dodał Beath.
W ujęciu sektorowym ponownie słabiej spisywał się sektor technologiczny. Akcje AMD przeceniono o 7,5%, Intela o 6,5%, Arista Networks o 9,2%, a Nvidii o ponad 4%. To właśnie w producentów półprzewodników najmocniej mogą uderzyć koszty wyższych stóp procentowych, ograniczając nakłady na rozbudowę centrów danych.
O prawie 8% w dół poszła wycena Meta Platforms (czyli Facebooka), zaś notowania Alphabetu (czyli właściciela Google’a i Youtube’a) obniżyły się o 3,4%. To pokłosie pierwszych wyroków obciążających portale społecznościowe wysokimi karami za wyrządzenie krzywdy psychicznej dzieciom.
KK




























































