Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek, że przejęcie kontroli nad irańską ropą naftową, podobnie jak to się stało w Wenezueli, jest jedną z rozważanych przez niego opcji. Ujawnił też, że Iran w „prezencie” pozwolił na przepłynięcie przez cieśninę Ormuz dziesięciu tankowców.


- To jest możliwość. Nie chcę o tym mówić, ale to jest możliwość - powiedział Trump, odpowiadając na pytanie dziennikarza, czy planuje przejąć kontrolę nad irańską ropą naftową.
Prezydent stwierdził, że taki model współpracy dobrze sprawdza się w Wenezueli, gdzie część przychodów z eksportu surowca otrzymują USA, a część Wenezuela, dzięki czemu kraj ten osiąga rekordowe przychody.
Przeczytaj także
Mówiąc podczas spotkania swojego gabinetu w Białym Domu, Trump ujawnił też, na czym polegał „prezent” od Iranu, o którym mówił we wtorek. Prezentem miało być przepuszczenie przez Iran łącznie dziesięciu tankowców przez cieśninę Ormuz. Jak stwierdził, miały to być statki pod banderą Pakistanu, który pośredniczy w negocjacjach z Iranem.
Trump podkreślał, że Iran chce zakończyć wojnę, bo „dostaje wpie...”. Oświadczył przy tym, że on sam nie jest zdesperowany, a „wręcz przeciwnie”: wciąż ma listę celów do zniszczenia.

Odnosząc się o sytuacji w cieśninie Ormuz, Trump przyznał, że choć irańskie siły zbrojne zostały „zdziesiątkowane”, to nawet zniszczenie 99 proc. zdolności Iranu nie gwarantuje bezpieczeństwa, bo wciąż oznacza to, że Iran mógłby rakietą zatopić statki. Przyznał, że w cieśninie mogą być rozlokowane miny, lecz nie wie, czy tak jest faktycznie.
- Ale mam przeczucie, że to się szybko oczyści - zaznaczył Trump.
Wojna USA i Izraela z Iranem trwa od 28 lutego.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ ap/



























































