REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PALIWABenzyna najtańsza od wybuchu wojny. Dla polskich kierowców oznacza to spadek cen wyraźnie poniżej 6 zł za litr

Krzysztof Kolany2024-09-10 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2024-09-10 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W ostatnich dniach giełdowe notowania benzyny spadły do najniższych poziomów od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Po raz pierwszy od blisko trzech lat galon benzyny kosztuje mniej niż dwa dolary. Dla polskich kierowców oznacza to spadek cen wyraźnie poniżej 6 zł za litr.

Benzyna najtańsza od wybuchu wojny. Dla polskich kierowców oznacza to spadek cen wyraźnie poniżej 6 zł za litr
Benzyna najtańsza od wybuchu wojny. Dla polskich kierowców oznacza to spadek cen wyraźnie poniżej 6 zł za litr
fot. AlexFilim / / Shutterstock

W piątek, 9 września, najaktywniejsza seria kontraktów na benzynę na nowojorskiej giełdzie towarowej była notowana po kursie 1,8757 USD za galon (1 galon to ok. 3,7854 litra). Tylko od początku miesiąca kurs benzyny w Nowym Jorku spadł o ponad 9% po spadku o 14,3% w sierpniu. W rezultacie paliwo to jest obecnie najtańsze od grudnia 2021 roku i jest już o przeszło połowę tańsze, niż było w maju 2022 roku, podczas apogeum energetycznej paniki po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Istnieje wiele czynników stojących za niedawną przecenę benzyny. Po pierwsze są nim stosunkowo wysokie zapasy tego paliwa w Stanach Zjednoczonych, gdzie właśnie skończył się sezonowy szczyt zapotrzebowania związany z urlopowymi wyjazdami (to samo dotyczy Europy). Po drugie od początku lipca mocno w dół poszły notowania ropy naftowej. Ropa Brent jest obecnie notowana po niespełna 72 USD za baryłkę – czyli najniżej od końcówki 2021 roku. Co więcej, kurs ropy Brent przełamał linię wsparcia wyznaczaną przez tegoroczne i zeszłoroczne minima.

I wreszcie po trzecie tańsza ropa (i w ślad za nią tańsze paliwa) są pochodną planów zwiększenia limitów wydobycia przez kraje OPEC w połączeniu z wciąż słabym popytem zgłaszanym przez Chiny. Wzrost gospodarczy w Państwie Środka od paru lat pozostaje niemrawy, co jest pochodną wyczerpania się modelu wzrostu opartego o rynek mieszkaniowy i niezbyt produktywne inwestycje.

Taniej na giełdzie, taniej w Orlenie

Dodatkowo wsparciem dla polskich konsumentów jest obserwowane od kilku miesięcy osłabienie dolara. O ile rok 2024 rozpoczynaliśmy z kursem dolara w pobliżu 4 zł, tak teraz amerykańska waluta jest wyceniana poniżej 3,90 zł. Dla porównania, niespełna dwa lata temu „zielony” był rekordowo drogi i kosztował przeszło 5 złotych.

Wakacje na giełdzie

Niższe notowania paliw na światowych giełdach w połączeniu z osłabieniem dolara i umocnieniem złotego sprawiły, że ceny w polskich rafineriach znalazły się na dawno niewidzianych poziomach. 9 września Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po 4442 zł/m3, co było najniższą ceną hurtową od grudnia 2021 roku.

Orlen

Dodając do tego 23% i przeciętną marżę detaliczną (ok. 20-25 gr/l), otrzymujemy litr benzyny po ok. 5,70 zł. Takich cen przy dystrybutorach nie widzieliśmy od lutego 2022 roku. Dodajmy,  że wtedy były to stawki w warunkach obowiązywania tymczasowo obniżonej, 8-procentowej stawki VAT. Przy 23 procentach tego podatku benzynę po ok. 5,70 zł ostatni raz mogliśmy tankować we wrześniu 2021 roku, a więc równo trzy lata temu.

Problem w tym, że tańsze paliwa jakoś jeszcze nie dotarły na większość polskich stacji paliw. Z danych BM Reflex wynika, że w ubiegłym tygodniu średnia detaliczna cena benzyny Pb95 wynosiła 6,21 zł/l. Co prawda to o 5 gr/l mniej niż tydzień temu oraz najmniej od lutego ’22, to jednak ceny detaliczne u większości dystrybutorów są zdecydowanie wyższe, niż by to wynikało ze stawek w rafineriach.

To jednak powoli zaczyna się zmieniać. W niektórych miejscach kraju już w ubiegłym tygodniu pojawiły się punkty, w których można zatankować za mniej niż 6 zł/l. Nawet w stacjach należących do dużych sieci ceny zaczynają się zbliżać do 6 zł/l. Cięcia te nierzadko wymuszane są przez politykę stacji „przymarketowych”, która w ramach wrześniowych promocji potrafią zaoferować benzynę nawet po 5,50-5,70 zł/l. Jeśli ceny na światowych giełdach znacząco nie wzrosną, to wkrótce takie stawki powinny stać się normą w całym kraju.

Paliwowa ulga dla gospodarki i bankierów centralnych

Zasadniczo tańsze paliwa to dobra wiadomość dla (prawie) wszystkich. Cieszą się konsumenci, bo rachunki płacone przy dystrybutorach to w zasadzie wydatki sztywne, które ciężko jest zredukować. W perspektywie całej gospodarki drogie paliwa przez poprzednie 2,5 roku stanowiło coś w stylu dodatkowego podatku nałożonego na gospodarstwa domowe. Zadowolony powinien być też biznes, ponieważ ceny paliw stanowią istotną część kosztów transportu i produkcji niemal każdego towaru czy usługi.

To także dobra wiadomość dla bankierów centralnych, dla których paliwowa promocja przekłada się na (ceteris paribus) niższe wskaźniki inflacyjne. To dodatkowe wsparcie mechanizmów dezinflacyjnych pozwalające na szybsze zejście inflacji cenowej do statutowych celów banków centralnych. To z kolei otwiera drogę do szybszych i głębszych obniżek stóp procentowych w EBC czy Rezerwie Federalnej.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
shocke
Czekam aż spadnie do 5,19 i zobaczę panikę w Telewizji Ruspublika, której posypie się narracja
lapbusrz
lepiej siedzieć cicho po tym 2003 roku, muchomory rosną
tomcio-paluch
Dziś w Polsce mamy E10 po 5,50 i po 6,50. Kiedy będziemy mieli bieżące informacje o cenach na stacjach? Czy jest tu jakaś blokada państwa? Niemcy od dawna mają swoje mehrtanken, wobec czego rówżnice cen na stacjach różnią się najwyżej o kilka eurocentów.
tomcio-paluch
Miało być, że ceny róznią się o kilka eurocentów, nie róznice cen. Wyszło jak wyszło :)
fiat126p
Mówisz o tych? www.mypolacy.de/poradnik/oszczedzanie-na-tankowaniu-w-niemczech-najlepsze-pory-dnia-i-pomocne-aplikacje/

Jaka blokada państwa? Są strony na któych można raportować ceny paliw, tyle, że wolentariuszy zapewne niewielu. autocentrum.pl cenapaliw.pl mapa.nocowanie.pl
Jak chcesz to stwórz własną aplikację...
blesso
Czarnecki z PiS na uczciwym rozliczaniu kilometrówek jak to robił do tej pory nie zarobiłby teraz więcej.
Ewidentnie niższe ceny paliw to niże wpływy z kilometrówek, szczególnie za ciągnik siodłowy.
kobiety_na_traktory
Ropa jest tańsza niż wtedy gdy w Polsce benzyna była poniżej 5 zł i kurs USD tez jest nisko. Więc dlaczego benzyna nie kosztuje teraz poniżej 5 zł ?? I co będzie jak ropa znów wróci powyżej 100 USD a kurs USD powyżej 5 zł ??
pagodzik
Czekaj na wizyte usmiechnietych panow jutro o 6 rano.

Powiązane: Paliwa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki