Druga połówka sierpnia przyniosła kontynuację spadku cen benzyn i oleju napędowego na polskich stacjach. Patrząc na ceny hurtowe benzyna i ON, już teraz mogłyby kosztować mniej niż 6 zł za litr. Mocno podrożał za to autogaz, którego średnia cena osiągnęła najwyższy poziom od maja.


W przedostatnim tygodniu sierpnia litr benzyny Pb95 na polskich stacjach kosztował średnio 6,31 zł/l i był o 5 gr/l tańszy niż tydzień temu – wynika z danych BM Reflex. Był to już szósty z rzędu spadek średniej krajowej ceny tego paliwa, na skutek czego benzyna jest teraz najtańsza od stycznia.
O 6 groszy na litrze w dół poszła przeciętna cena detaliczna oleju napędowego, która ukształtowała się na poziomie 6,32 zł/l. W tym przypadku jest to najniższa stawka od października ubiegłego roku. Dla kontrastu mocno podrożał LPG, który tankowano średnio po 2,83 zł/l, a więc aż o 7 gr/l drożej niż przed tygodniem.
Piszemy tu o średnich cenach dla całej Polski. Powszechnie wiadomo, że ceny na poszczególnych stacjach mogą się między sobą różnić nawet o kilkadziesiąt groszy na litrze.
Od początku tegorocznego sezonu urlopowego benzyna Pb95 potaniała o 16 gr/l, a olej napędowy o 17 gr/l. Są to także ceny zbliżone do tych obserwowanych przed rokiem. W przypadku Pb95 są one niższe o 35 gr na litrze, a ON jest tańszy o 13 gr/l. Za to autogaz średnio kosztuje o 7 gr/l więcej niż przed rokiem. Dodajmy do tego, że wciąż są to ceny bardzo wysokie jak na historyczne standardy. Przed lutym 2022 benzyna Pb95 oraz ON z reguły nie kosztowały więcej niż 6 zł/l. Od wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie ani razu nie zobaczyliśmy średnich cen niższych od 6 zł/l.

Za to nadal w grze są wakacyjne promocje u sieciowych dystrybutorów. Dzięki nim klienci mogą nabyć limitowane ilości paliwa taniej o 35-45 gr/l. Po uwzględnieniu tych rabatów nie brakuje stacji, gdzie za litr paliwa zapłacimy mniej niż 6 zł i efektywnie możemy uzyskać ceny po raz ostatni widziane w lutym 2022 roku.
Paliwa w hurcie mocno potaniały
Ostatni spadek cen detalicznych jest przy tym niewspółmiernie niski względem tego, co od jakiegoś czasu widzimy na rynku hurtowym. Przez ostatni tydzień benzyna Pb95 w płockiej rafinerii potaniała o 26 gr/l brutto i jej hurtowe ceny są najniższe od grudnia. 23 sierpnia Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po 4664 zł/m3, co po doliczeniu 23% VAT przekładało się na 5,74 zł/l. Przy utrzymaniu obecnych stawek hurtowych benzyna w detalu mogłaby kosztować mniej niż 6 zł!
Z kolei olej napędowy w piątkowym cenniku płockiej rafinerii figurował po 4706 zł/m3, co daje ok. 5,79 zł/l. Doliczając do tego zwyczajową marżę dystrybutorów (ok. 20-25 gr/l), także w tym przypadku byłaby szansa uzyskania stawek detalicznych rzędu 6 zł/l.
To wszystko pochodna najniższych w tym roku giełdowych cen „diesla” i benzyny na światowych giełdach. Do tego doszło zdecydowane osłabienie dolara, który na polskim rynku w tym tygodniu był najtańszy od niemal trzech lat. Ceny hurtowe w polskich rafineriach zareagowały natychmiast, natomiast stawki detaliczne w tym samym czasie ledwo drgnęły w dół.
Zwyczajowo przypomnijmy też, że paliwa mogłyby być o kilkadziesiąt procent tańsze, gdyby nie podatki narzucone przez państwo. Zarówno w przypadku benzyny, jak i oleju napędowego, aparat państwa zabiera ponad 40% z każdej złotówki naliczonej przez dystrybutor. Gdyby stawka VAT nadal wynosiła 8%, to za ON i Pb95 płacilibyśmy ok. 5,40 zł/l. Władza mogłaby też znieść „opłatę emisyjną” wprowadzoną przez swych poprzedników, co pozwoliłby obniżyć ceny brutto o ok. 10 gr/l.





























































