REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Benefity pracownicze - takich bonusów Polacy chcą w firmach. Owocowe wtorki to pieśń przeszłości

2023-06-11 06:00
publikacja
2023-06-11 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Pracownicy coraz częściej - oprócz wynagrodzenia - zwracają uwagę na benefity, jakie zatrudnionym oferują firm. Owocowe wtorki to już jednak pieśń przeszłości, oczekujemy bowiem zupełnie innych bonusów. 

Benefity pracownicze - takich bonusów Polacy chcą w firmach. Owocowe wtorki to pieśń przeszłości
Benefity pracownicze - takich bonusów Polacy chcą w firmach. Owocowe wtorki to pieśń przeszłości
fot. Dusan Petkovic / / Shutterstock

Według danych LinkedIn obecnie aż 93% pracodawców jest zaniepokojonych możliwym odejściem pracowników. Oprócz odpowiednio wysokiego wynagrodzenia sposobem na ich zatrzymanie mogą być atrakcyjne świadczenia pozapłacowe. Platforma Preply.com zgromadziła dane na temat najpopularniejszych benefitów. Dowiedz się, czego oczekują zatrudnieni w Polsce i innych krajach europejskich.

Jak czytamy w raporcie Enter The Code, na obecność benefitów w trakcie poszukiwania pracy zwraca uwagę aż 3 na 4 kandydatów. Aby tego rodzaju świadczenia pozytywnie wyróżniały firmę na tle konkurencji, muszą odpowiadać na realne potrzeby i oczekiwania zatrudnionych osób. Te niestety często rozmijają się z rzeczywistością - według raportu Sodexo tylko 40% Polaków jest zadowolonych z benefitów oferowanych w ich miejscach pracy. To oznacza, że działy HR nadal mają wiele do zrobienia w tym zakresie.

Nie tylko opieka medyczna. Jakie jeszcze benefity są na topie?

Według danych Sedlak & Sedlak polskie firmy najczęściej oferują swoim pracownikom szkolenia zawodowe i świadczenia medyczne, a najrzadziej - przyznają akcje przedsiębiorstwa i dopłaty do przedszkoli i żłobków. A czego oczekują pracownicy? Zgodnie z raportem Enter The Code pierwsza trójka na liście najbardziej pożądanych benefitów są:

  • prywatna opieka medyczna (57% badanych),
  • elastyczne godziny pracy (38% badanych)
  • dodatkowy płatny urlop (35% badanych).

Zaraz za nimi znalazły się kolejno: roczne bonusy w postaci bonów, pełnowymiarowa praca zdalna, zwrot kosztów dojazdu do pracy, polisa ubezpieczeniowa na życie oraz lekcje języków obcych z native speakerami. Nauka języków to jeden z tych benefitów, które nie tylko zwiększają satysfakcję z pracy, lecz także wspierają rozwój osobisty pracownika. Jak wynika z badania RocketJobs.pl, tego rodzaju dodatkowe świadczenia doceniają zwłaszcza młodsze pokolenia Polek i Polaków.

Wakacje na giełdzie

„W dzisiejszym świecie znaczenie języków obcych osiągnęło bezprecedensowy poziom ze względu na szeroki wachlarz możliwości zawodowych, jakie oferuje ich znajomość” - mówi Sylvia Johnson z Preply.com, platformy do korepetycji online z ofertą kursów dla firm.

Czego oczekują pracownicy w innych krajach? 

Według danych Remote najlepiej pod kątem benefitów pracowniczych w Europie wypadają kolejno Luksemburg, Hiszpania i Norwegia, a zaraz za podium plasują się Niemcy, Francja i Polska. Wiele bonusów, które cieszą się popularnością w krajach Europy Zachodniej i Północnej, na naszym rynku pracy jest rzadkością. Przykładowo Francuzi mocno cenią dopłaty do zdrowych posiłków i wsparcie zdrowia psychicznego, a Islandczycy - 4-dniowy tydzień pracy.

W Luksemburgu popularne są za to kupony na lunch. Powszechnym dodatkiem do pensji jest także samochód, z którego można korzystać również w celach prywatnych. Ciekawym benefitem w Wielkiej Brytanii jest dofinansowanie zakupu roweru służącego do dojazdów do pracy. Zamiast niestandardowych benefitów Niemcy oczekują przede wszystkim elastycznych godzin pracy, z kolei Holendrom mocno zależy na możliwości pracy zdalnej.

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
ministerprawdy
Te zwiększone oczekiwania fajnie wpisują się w mega redukcję etatów w IT, bankowości i ogólnie koropo :)
po_co
Twoje zaskoczenie wynika tylko i wyłącznie z braku zrozumienia szerszego obrazu.
Dzięki nowym narzędziom i przez zmianę trendów w gospodarce, nie potrzeba już tylu wyspecjalizowanych pracowników.
Z drugiej strony Ci którzy są dzisiaj potrzebni, muszą cechować się innymi umiejętnościami co sprawia, że jest ich na rynku mało
Twoje zaskoczenie wynika tylko i wyłącznie z braku zrozumienia szerszego obrazu.
Dzięki nowym narzędziom i przez zmianę trendów w gospodarce, nie potrzeba już tylu wyspecjalizowanych pracowników.
Z drugiej strony Ci którzy są dzisiaj potrzebni, muszą cechować się innymi umiejętnościami co sprawia, że jest ich na rynku mało i są bardzo pożądani.

Takie ruchy na rynku IT zachodziły wielokrotnie, wystarczy spojrzeć na sytuację w latach '90 gdy zmieniano technologię i zastępowano pracowników którzy operowali archaicznymi narzędziami i technologiami nowymi, młodszymi.
Wiązało się to ze skokiem płac mimo, że początkowo liczba specjalistów nie rosła w tempie wykładniczym.
Przed samym rokiem 2000 zorientowano się, że część specjalistów z poprzedniej epoki jest niezbędnych do uchronienia świata przed założeniem jeszcze z czasów pierwszych komputerów.

Zresztą nie musimy pisać o branży IT, w automotive również widać wyraźny trend zastępowania inżynierów zajmujących się silnikami spalinowymi, inżynierami specjalizującymi się w technologiach hybrydowych i silnikach elektrycznych.

Tak działa rynek pracy.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
po_co
Te wymagania nie dotyczą pracowników produkcyjnych tylko specjalistów którzy mają wysokie pensje i wymagania bo generują ogromne zyski.
Samodzielnie rakiety nie zbudujesz, to tego potrzeba sztabu dobrze wykształconych ludzi - możesz ich odesłać z kwitkiem ale wciąż nie będziesz miał rakiety, to jest bardzo proste.
piotr76
Te owocowe dni to chyba ktoś dla beki wymyślił, a HR'y w korpo dały się podpuścić i potem już poszło. Nie znam nikogo, komu by zależało na takim "bonusie" :)
zoomek
"A czego oczekują pracownicy?"
Wystarczy piniundz - sami sobie nabędą co zechcą.
ajwajszalom
To zależy. Jeżeli Biedronka da pracownikom bony na zakupy, to każdy tytko zyska.
zoomek odpowiada ajwajszalom
Ale prcownik jakby dostał równowartość w zł to może wolałby przeznaczyć na wakacje albo kupiłby sobie srebro/złoto? Paliwo do samochodu może? A tak to szef w firmie uszczęśliwia cię jakimiś rzeczami na który mało ci zależy.
pilsener
Z wyjątkiem takich bonusów, które są trudno dostępne, jak np. karta sportowa.
Do tego pracodawca ma większe możliwości np. zorganizowania lekcji angielskiego - wyjdzie na pewno taniej, niż gdyby każdy brał lekcje indywidualne, do tego jest to też integracja pracowników itp.
Nie kupisz też czasu na rozwój, eksperymenty czy badania
Z wyjątkiem takich bonusów, które są trudno dostępne, jak np. karta sportowa.
Do tego pracodawca ma większe możliwości np. zorganizowania lekcji angielskiego - wyjdzie na pewno taniej, niż gdyby każdy brał lekcje indywidualne, do tego jest to też integracja pracowników itp.
Nie kupisz też czasu na rozwój, eksperymenty czy badania - wiele projektów cierpi, bo pracownicy nie chcą zejść z utartych ścieżek z obawy przed stratą czasu, za który nikt im nie zapłaci. Dlatego świetnym bonusem jest budżet czasu - ale nie ekstra urlopu, tylko na konkretny cel, np. sprawdzenie w praktyce jakiejś nowej technologii.
zbyszek_
wydaje sie ze te benefity mozna kupic za podwyzke wynagodzenia. Wiec to bez roznicy. Wzasadzie wynagrodzenie lepsze bo kazda osoba kupi sobie wg. wlasnych potrzeb. jeden se kupi karnet na silke jeden na basen a inn pitke czy truskawki.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki