REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Będzie więcej polskich żołnierzy na Łotwie. "Europa musi przejąć odpowiedzialność"

2026-05-06 14:11
publikacja
2026-05-06 14:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Będzie więcej polskich żołnierzy na Łotwie, bo Polska chce zwiększać swoją obecność - powiedział w środę wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jesteśmy bardzo wdzięczni za polskie wsparcie - mówił szef łotewskiego MON Andris Spruds.

Będzie więcej polskich żołnierzy na Łotwie. "Europa musi przejąć odpowiedzialność"
Będzie więcej polskich żołnierzy na Łotwie. "Europa musi przejąć odpowiedzialność"
/ Warsaw Security Forum

Kosiniak-Kamysz, Spruds oraz wicepremier, minister obrony Słowacji Robert Kalinak i minister obrony Estonii Hanno Pevkur wzięli w środę udział w panelu poświęconym państwom północno-wschodniej flanki NATO, który odbył się podczas konferencji Defence24 Days w Warszawie.

Szef polskiego resortu obrony podkreślił, że polska armia pozostanie obecna u naszych sojuszników w NATO. - Drogi Andris mówił o tym, że jesteśmy na Łotwie. Będzie nas tam jeszcze więcej, bo chcemy zwiększać swoją obecność - oświadczył Kosiniak-Kamysz.

- Nie możemy dać żadnemu z państw poczucia, że są różne kategorie w NATO. (...) Dzisiaj Europa Środkowa jest najbardziej ożywczą częścią Europy - ocenił szef polskiego MON, dodając że stało się to przede wszystkim dzięki bezpieczeństwu wewnętrznemu, zachowaniu spójności kulturowej oraz zablokowaniu nielegalnej imigracji.

Kosiniak-Kamysz przypomniał, że podczas zeszłorocznego szczytu NATO w Hadze jednomyślnie podjęto wspólną decyzję o zwiększeniu wydatków na obronność we wszystkich państwach Sojuszu do poziomu 5 proc. PKB rocznie do 2035 r. - Według mojej najlepszej wiedzy, rozeznania i doświadczenia, które współdzielę z polską armią, z szefem sztabu (Wiesławem Kukułą - PAP), to musi się wydarzyć dużo wcześniej i nie może być to udawane. (...) Europa może i musi robić więcej - podkreślił.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem szefa polskiego MON Europa nie powinna koncentrować się jedynie na tworzeniu mechanizmów pożyczkowych takich jak unijny SAFE, ponieważ „pożyczki nie załatwią wszystkiego”. Jako inną możliwość wsparcia obronności wskazał granty i systemy dofinansowywania, w szczególności nowych, niskokosztowych technologii. Ocenił ponadto, że póki będzie nierównomierny rozkład wydatków na bezpieczeństwo między Europą a Stanami Zjednoczonymi, to Stary Kontynent nie będzie prawdziwym partnerem dla Amerykanów. - Dzisiaj mamy proporcje 60 do 40 - 60 proc. w NATO wydają Amerykanie, 40 proc. Europa z Kanadą - wskazał.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że rolą Polski jest integrowanie polityk bezpieczeństwa państw regionu. - My chcemy brać tę odpowiedzialność na siebie - zapewnił.

Minister obrony Słowacji Robert Kalinak powiedział, że w ostatnich 2-3 latach Słowacja zmieniła swoje priorytety jeżeli chodzi o obronność i bezpieczeństwo. Podkreślił, że obecnie najważniejszym zadaniem stało się osiągnięcie samowystarczalności, aby w razie zaistnienia konfliktu zbrojnego problemy z logistyką bądź brakiem amunicji nie zaważyły na niepowodzeniu działań.

Kalinak podkreślił również, że aby zwiększyć swoje bezpieczeństwo Europa musi szukać partnerów poza kontynentem i przekonywać do siebie państwa takie jak Chiny czy Indie. - Wszyscy widzimy, jak Chiny i Rosją zbliżają się do siebie. Państwa te nie są naturalnymi przyjaciółmi, ale czy chcemy, żeby Rosja stała się kompletnie zależna od Chin? - pytał szef słowackiego resortu obrony.

Z kolei minister obrony Łotwy Andris Spruds podkreślił, że Europa w sytuacji zagrożenia musi wykazać się odpowiednim nastawieniem, tak, aby była gotowa do działania „nawet dzisiaj”. - Europa musi zrobić krok naprzód. Tutaj, na wschodniej flance, musimy dawać przykład - powiedział.

Podkreślił również, że Łotwa jest bardzo wdzięczna za sojusznicze, w tym polskie wsparcie w ramach wielonarodowej grupy bojowej NATO. Dodał, że wielkość sił NATO na Łotwie może ulec zwiększeniu. - To świetna wiadomość - stwierdził Spruds.

Zdaniem ministra obrony Estonii Hanno Pevkura pomimo tego, że w ostatnim czasie w relacjach transatlantyckich pojawiły się pęknięcia, to celem strategicznym NATO pozostaje zachowanie jedności. Zwrócił uwagę na fakt, że w perspektywie globalnej każdy europejski kraj jest niewielki, dlatego też Europa musi działać jako jedność.

Na koniec panelu Kosiniak-Kamysz powiedział, że ma „święte przekonanie, że wojna jest zawsze siostrą biedy”. - Lepiej zapobiegać niż leczyć. Lepiej zainwestować dzisiaj i być bezpiecznym, niż ponosić koszty wojny. Uważam, że to jest przesłanie, które z tego dzisiejszego spotkania musi wybrzmieć - ocenił.

Defence24 Days to konferencja branży obronnej i sektora bezpieczeństwa poświęcona strategicznym aspektom obronności państwa w wymiarze krajowym i międzynarodowym. Patronem medialnym wydarzenia jest Polska Agencja Prasowa.

Polski Kontyngent Wojskowy na Łotwie (pododdział pancerny) to część rozlokowanej na mocy decyzji szczytu NATO w Warszawie wielonarodowej grupy bojowej NATO pod dowództwem Kanady w ramach wzmocnionej wysuniętej obecności (enhanced Forward Presence, eFP). Obecna XVIII zmiana PKW Łotwa rozpoczęła się w listopadzie; trzon polskiego kontyngentu stanowią żołnierze 10 Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa.

W skład wielonarodowych sił NATO na Łotwie, stacjonujących w tym kraju od 2017 r., wchodzą obecnie wojska z kilkunastu państw. Jesienią 2024 roku jednostka awansowała do szczebla brygady; Łotwa jest pierwszym krajem na wschodniej flance, gdzie Sojusz utworzył grupę bojową tej wielkości. Pełną gotowość bojową ma osiągnąć w 2026 r., przy docelowej liczbie ponad 3500 żołnierzy z krajów sojuszniczych. Oprócz Kanadyjczyków i Polaków w jej skład wchodzą żołnierze m.in. z Włoch, Albanii, Słowenii, Hiszpanii, Danii, a od początku tego roku również Szwecji.(PAP)

iwo/ rbk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
toporski
Komentarzy jest 5, widoczny 1, gdzie trzymacie te 4 nieprawomyślne?
sterl
Będą łapać banderowskie drony?

Powiązane: NATO

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki