W grudniu pracownicy Kauflandu ogłosili, że w rozmowach z zarządem postulują wzrost wynagrodzeń o 800 zł dla każdego zatrudnionego. Na początku lutego odbyły się kolejne negocjacje, jednak pracodawca nie przychyla się do pomysłu tak gwałtownego wzrostu płac.
"Wobec braku porozumienia związek podtrzymał swój postulat wzrostu wynagrodzeń o 800 zł dla każdego pracownika zatrudnionego w spółce" - poinformował Wolny Związek Zawodowy "Jedność Pracownicza" na swojej stronie na Facebooku.
Zarząd organizacji pracowniczej odbył kolejne rozmowy, tym razem we własnym gronie. Podjęto decyzję o przeprowadzeniu referendum strajkowego. Zdaniem strony pracowniczej zarząd Kauflandu nie przedstawił żadnej propozycji podwyżki.
Kaufland w informacji prasowej podtrzymuje, że jest jednym z najatrakcyjniejszych pracodawców w tym sektorze. "W kontekście pracy na popularnym w branży stanowisku kasjer/sprzedawca wynagrodzenie podstawowe wzrasta wraz ze stażem pracy. W pierwszym roku pracownicy mogą otrzymać nawet do 3400 zł brutto miesięcznie, w tym 400 zł za 100% frekwencję w pracy, czyli tzw. dodatek motywacyjny. Dodatkiem takim są objęci pracownicy sklepów oraz centrów dystrybucyjnych w całej Polsce. Ma on na celu nagrodzenie pracowników, którzy wyróżniają się dyspozycyjnością i wzorową obecnością w pracy i został wprowadzony w marcu tego roku. Co ważne, wynagrodzenia są rewaloryzowane, a ostatnia podwyżka płac miała miejsce we wrześniu br." - czytamy w informacji prasowej.
Zarobki w Lidlu i w Biedronce. Ile płacą "na kasie"?
Wynagrodzenia kasjerów w Lidlu i Biedronce to temat, który nie schodzi z afiszów. Pensje stale rosną, pracownicy dyskontów nierzadko otrzymują niemal tyle, ile wynosi średnia płaca w kraju. Sprawdzamy, ile zarabia się „na kasie”.

Weronika Szkwarek
































































