REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Będą podwyżki w Toyocie, będzie wyższa inflacja

2014-03-12 09:00
publikacja
2014-03-12 09:00

 

Zarząd Toyota Motor zgodził się na pierwsze od 2008 roku podwyżki płac w swych japońskich fabrykach. Może to być sygnał, że trzecia gospodarka świata weszła na inflacyjną ścieżkę spirali cenowo-płacowej.

Robotnicy w japońskich zakładach Toyoty otrzymają podwyżkę płacy zasadniczej średnio o 2.700 jenów (26,25 dolarów) miesięcznie. To mniej niż 4.000 jenów, których domagały się związkowcy. Ale z uwzględnieniem premii za wysługę lat średnia pensja w Toyocie ma zdaniem zarządu wzrosnąć o 2,9%, czyli o 7.300 jenów (70 USD) miesięcznie.

Kurs akcji Toyoty na giełdzie w Tokio (w jenach) Źródło: Bloomberg.

Wakacje na giełdzie

W ten sposób największy japoński producent samochodów dzieli się z pracownikami rekordowym zyskiem. W kończącym się w marcu roku obrotowym Toyota spodziewa się 1,9 biliona jenów (18,5 mld dolarów) zysku netto wypracowanego dzięki polityce premiera Shinzo Abe. W ramach „pobudzenia gospodarki” Abe zaordynował zmasowany dodruk pieniądza (w tempie 70-80 bilionów jenów rocznie). Działania Banku Japonii wywołały silny spadek wartości jena, co przełożyło się na wyższe zyski japońskich eksporterów.

Tyle że do tej pory zwykli Japończycy tylko tracili na tzw. Abenomice. Inflacja napędzana drożejącą energią sprawiła, że realne pensje w grudniu spadły do najniższego poziomu od 2009 roku (w styczniu realnie wzrosły o 0,1%). Siłę nabywczą mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni dodatkowo obniży kwietniowa podwyżka stawki podatku VAT z 5% do 8%.

Dlatego premier Shinzo Abe od kilku miesięcy naciska na pracodawców, aby ci podnieśli pensje swoim pracownikom – czyli wyborcom. Toyota nie jest tu odosobnionym przypadkiem. Podwyżkę o 3.500 jenów wynegocjowali pracownicy Nissana, a Honda podniosła płace o 2.200 jenów. Według japońskiej Konfederacji Związków Zawodowych Pracowników Motoryzacji średnia podwyżka płac w branży wyniosła 3.048 jenów.

Ideologią stojącą zarówno za podwyżkami płac w Toyocie jak i polityką premiera Abe jest „walka z deflacją”, czyli przeciwdziałanie wzrostowi wartości pieniądza. Reflacyjna polityka Japonii ma w założeniu prowadzić do zakończenia 20-letniej stagnacji Ale jej skutkiem najprawdopodobniej będzie jedynie krótkotrwały i iluzoryczny wzrost PKB oraz trwały wzrost kosztów życia w jednym z najdroższych krajów świata. Ilustracją tego zjawiska jest Indeks Nędzy będący sumą stopy bezrobocia i rocznej dynamiki cen (potocznie: inflacji). Pod podwyżce VAT-u japoński Indeks Nędzy najprawdopodobniej osiągnie najwyższą wartość od 33 lat.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl

Źródło:Depesza Bankier.pl: Rynki finansowe
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki