REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Banki znowu rozdają kredyty gotówkowe

    Tomasz Jaroszek2011-04-06 14:33
    publikacja
    2011-04-06 14:33
    Kredyty na drobne przyjemności wpędziły już wielu klientów w spiralę zadłużenia. Banki przed kryzysem nie widziały problemu w udzielaniu ich klientom z ulicy. Dzisiaj sytuacja wygląda nieco inaczej, ale consumer finance jest wciąż istotny zarówno dla klientów, jak i chcących zarobić banków.

    Consumer finance to w Polsce nic innego jak kredyty konsumpcyjne, czyli pożyczki na dowolny cel. W praktyce są to produkty dla emerytów i rencistów oraz uzupełnienie budżetu polskich rodzin, którym brakuje gotówki na bieżące potrzeby. Łatwość otrzymywania tych kredytów przyzwyczaiła klientów do konsumpcyjnego trybu życia. Mogli mieć kredyty ratalne, karty kredytowe i pożyczki na każdą okazję. Tym sposobem rynek hulał, banki zarabiały krocie, a klienci spłacali jeden kredyt zaciągając kolejny, przez co wpadali w spiralę kredytową. Część banków wraca do polityki kredytowej znanej nam przed kryzysem. Klienci znowu muszą uważać na marketingowe sztuczki w reklamach.

    Consumer w odwrocie


    Kryzys finansowy dał bankom nauczkę, że musi być granica pomiędzy masową sprzedażą kredytów gotówkowych a realną zdolnością kredytową klientów. Portfele zaczęły się psuć, a banki musiały wyhamować z akcją kredytową. W szczególności dla banków giełdowych księgowość to bardzo istotna kwestia, a analitycy wystawiający rekomendacje nie patrzyli przychylnie na powiększającą się pulę złych kredytów.

    Wydatków nigdy nie brakuje, skąd wziąć gotówkę?
    Sprawdź ofertę kredytów

    Banki sprzedały swoje „złe kredyty” firmom skupującym wierzytelności. Dzięki temu znowu mają czyste konta i mogą prowadzić swobodniejszą politykę udzielania szybkich pożyczek. Szacunki wskazują, że w kolejnych 3-4 latach banki wystawią na sprzedaż kredyty o rekordowej wartości. Mówi się tu nawet o 30 mld złotych. Tylko dzięki takiemu „zabiegowi” można będzie wrócić do masowej sprzedaży kredytów, bez utraty wiarygodności w oczach analityków i inwestorów.

    Kredyt jak bumerang


    Już kilka miesięcy temu prezes Alior Banku wspominał, że przyszłość to kredyty ratalne. Inni wolą gotówkę na cel dowolny. Duże banki nic nie mówią, ale zarówno pożyczka ekspresowa w Pekao SA, jak i Mini Ratka z PKO Bankiem Polskim nie znikają z plakatów. Internetowy mBank afiszuje się z kredytami wewnątrz swojej pokaźnej sieci. Po usprawnieniu usługi „Oferta dla Ciebie”, dzięki której automatycznie bank generuje ofertę dopasowaną do obrotów na kocie klienta, wystarczy kilka minut, by uzyskać pożyczkę. EuroBank rozpoczął kampanię reklamową z kredytami , a Alior Bank udowadnia, że za każdy 1 tys. zł pożyczki można płacić 22 zł miesięcznej raty. Lukas Bank wylicza, że za każde 1 tys. zł pożyczone od banku klient zapłaci, poza ratą kapitałową, 10 zł. miesięcznie.

    Wszystkie te oferty wyglądają bardzo atrakcyjnie i mają na celu przyciągnięcie jak największej liczby potencjalnych kredytobiorców. Tym bardziej, należy uważać na marketingowe sztuczki i dokładnie czytać drobny druk u dołu każdej reklamy. Banki z początkiem wiosny wracają do udzielania szybkich pożyczek, ale tym razem dokładnie weryfikują zdolność kredytową i starają się nie wpaść po raz kolejny w tę samą pułapkę, co w czasie kryzysu. Rekomendacja T zaostrzyła wymagania, jednak odczują to głównie grupy klientów zarabiających najmniej. Ci najbardziej dotknięci nowymi przepisami mogą jednak nie chcieć zrezygnować z łatwych pożyczek i przeniosą się do instytucji, które nie są bankami, ale jak najbardziej udzielą im kredytu. Ustawodawcy chcieli dobrze, ale niektórzy klienci trafią z deszczu wprost pod rynnę.

    Uwaga na magię liczb


    Kredyty gotówkowe to produkty o wysokich marżach, nawet jeśli banki deklarują w reklamach niskie oprocentowanie. Jeśli dobrze przyjrzymy się ofertom banków, co najmniej kilka deklaruje minimalne oprocentowanie w ofercie poniżej 10 proc. Niektóre banki zbliżają się do średnich wartości, jakimi reklamowane są… lokaty. Najlepszym przykładem jest najnowsza kampania Banku Zachodniego WBK, który swoim klientom oferuje nawet 5,99 proc. w skali roku. EuroBank poszedł o krok dalej i zaproponował 5 proc., ale jedynie dla stałych klientów. Ponad 10 banków chwali się minimalnym oprocentowaniem poniżej 10 proc., jednak są to parametry z reguły dla stałych klientów o nienagannej historii kredytowej i imponującej zdolności.

    Jak wygodnie i bezpiecznie płacić w internecie? Ile trwa realizacja przelewu? Co to jest chargeback?

    Odpowiedzi na te i inne pytania w cyklu Bankier.pl: Płacę w sieci.



    Kluczem do rozgryzienia oferty banku jest wskaźnik RRSO (rzeczywista roczna stopa oprocentowania), odzwierciedlający łączny koszt kredytu po wliczeniu prowizji i np. dodatkowych ubezpieczeń. Ten wskaźnik występuje w reklamach banków, jednak trudno go dostrzec gołym okiem. Wszystkie oferty promocyjne, z jakimi afiszują się banki, mają u dołu wyjaśnienie, ile wynosi RRSO i przy jakich parametrach należy zaciągnąć kredyt, aby otrzymać oprocentowanie z reklamy. Bardzo możliwe, ze większość klientów czeka spory zawód.

    Tomasz Jaroszek
    Analityk Bankier.pl
    t.jaroszek@bankier.pl

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    30 proc. w złocie? Autor najlepszego portfela funduszy tak właśnie obstawił
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (5)

    dodaj komentarz
    ~Klient
    Głupawa reklama kredytów trafia na przygłupów, czyli tych wtórnych analfabetów, którzy nie czytają książek. Taki osioł nie wie, że go nie stać np. na nowy telewizor, czy komputer. Nie wie, że pożycza cudze, a będzie oddawał swoje. W efekcie doprowadza do kłoptów siebie, a często i rodzinę. A wszystko z powodu pazerności banków,Głupawa reklama kredytów trafia na przygłupów, czyli tych wtórnych analfabetów, którzy nie czytają książek. Taki osioł nie wie, że go nie stać np. na nowy telewizor, czy komputer. Nie wie, że pożycza cudze, a będzie oddawał swoje. W efekcie doprowadza do kłoptów siebie, a często i rodzinę. A wszystko z powodu pazerności banków, które nie analizują dokładnie sytuacji finansowej potencjalnego kredytobiorcy.
    ~były bankier
    Artykuł jak artykuł - prawi o rzeczach niby wiadomych....ale na podstawie obserwacji w najbliższym środowisku stwierdzam że dla duuuużej części społeczeństwa RRSO - to skrót mniej jasny niż UFO. Trzeba o tym w kółko pisać by ludziom wbić to do głów!!!

    Przeraża niewiedza Polaków - a dzięki temu żyją sobie dobrze wszelkiej maści
    Artykuł jak artykuł - prawi o rzeczach niby wiadomych....ale na podstawie obserwacji w najbliższym środowisku stwierdzam że dla duuuużej części społeczeństwa RRSO - to skrót mniej jasny niż UFO. Trzeba o tym w kółko pisać by ludziom wbić to do głów!!!

    Przeraża niewiedza Polaków - a dzięki temu żyją sobie dobrze wszelkiej maści banki.
    Jak zapytałem kiedyś dwoje znajomych jaką marżę ma ich kredyt to odpowiedzieli że "tylko 4,5 %". Na moje "tzn że bank zarabia na was 100% wybałuszyli oczy nie rozumiejąc jak to możliwe. Wytłumaczyłem im więc bardzo prosto na podstawie cementu (są z branży budowlanej). Jeśli pożyczę od kogoś 4,5 worka cementu i dam Tobie a Ty mi w zamian po roku masz oddać 9 worków cementu to ile procent zarobiłem?" - NO I TO DOPIERO DOTARŁO!
    Dlatego u nas będzie jeszcze długo eldorado i dla banków i dla Providenta i jemu podobnych!!! Niestety.
    ~inwestor
    Czesto biore pozyczki gotowkowe i wiem jak to wyglada. Na reklamach kredyt czy pozyczka wyglada atrakcyjnie 7% czy 10%, mini ratki itp. w Rzeczywistosci koszt pozyczki uwzgledniajac marze, prowizje ubezpieczenie i dodatkowe oplaty stanowi 20%-25%. Im okres jest dluzszy tym jest drozej. Na szczescie inwestuje z sukcesem na gieldzie(15-Czesto biore pozyczki gotowkowe i wiem jak to wyglada. Na reklamach kredyt czy pozyczka wyglada atrakcyjnie 7% czy 10%, mini ratki itp. w Rzeczywistosci koszt pozyczki uwzgledniajac marze, prowizje ubezpieczenie i dodatkowe oplaty stanowi 20%-25%. Im okres jest dluzszy tym jest drozej. Na szczescie inwestuje z sukcesem na gieldzie(15-20% zysku miesiecznie z kapitalu zainwestowanego) wiec staac mnie na splate i dostatnie zycie. Pozdrawiam.
    ~edd
    ty inwestor co ty pieprzysz ,glupoty jak masz takie zyski to po cholere ci te pozyczki ,z ciebie taki inwestor jak z koziej d...... ,traba.
    ~x-men
    Denny artykuł,bez poparcia w faktach,jak na razie to banki mocno ten segment wyhamowały i wciąż się boją a wspomniany Alior nie ma żadnej sieci ratalnej i pewnie nie będzie miał,także jest to nietrafione spostrzeżenie.

    Powiązane: Sektor bankowy

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki