Dobre dane gospodarcze zza oceanu nadal będą wspierały amerykańską walutę, zapowiadają stratedzy Bank of America.


Stymulacja fiskalna w USA, zaostrzanie polityki Fedu, słabnące dane z globalnej gospodarki oraz sprowadzanie przez amerykańskie korporacje zysków do kraju – to zdaniem specjalistów BofA czynniki przemawiające za scenariuszem kontynuacji umacniania się dolara w dalszej części tego roku. Jednocześnie według nich inwestorzy nie w pełni dostrzegają niebezpieczeństwo wynikające z sytuacji we Włoszech. Waluta amerykańska wciąż ma potencjał umocnienia, po tym jak od początku roku umocniła się do euro o 3,4 proc., oceniają specjaliści
„Dalsze napływanie z USA dobrych danych, w porównaniu ze słabszymi odczytami z reszty świata, w końcu będzie musiało doprowadzić do kolejnej fali zwyżek notowań dolara” – piszą w piątkowej nocie do klientów stratedzy pod kierunkiem Athanasiosa Vamvakidisa.
Jednocześnie eksperci BofA wróżą koniec słabej passy dolara australijskiego, który od początku roku stracił wobec amerykańskiego odpowiednika 4,6 proc. Na przerwanie słabej passy „aussie” pozwoli dokonująca się dywersyfikacja gospodarki z antypodów od surowców. Nie należy się jednak spodziewać poprawy nastawienia inwestorów do dolara kanadyjskiego, którego kurs wobec dolara amerykańskiego spadł od początku roku o 4,7 proc., zapowiadają specjaliści BofA.
„Czas na zawarcie porozumienia w sprawie renegocjacji NAFTA wyczerpuje się” – wynika z raportu.

MWIE, Bloomberg
































































