REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

TRANSFORMACJA ENERGETYCZNABGK: Polska i Ukraina będą konkurować o dostęp do zielonych technologii

2024-11-28 13:39
publikacja
2024-11-28 13:39

Polska i Ukraina będą konkurować o dostęp do zielonych technologii i zasobów potrzebnych do transformacji energetycznej - wskazał w raporcie Bank Gospodarstwa Krajowego. By ograniczyć to ryzyko, Polska powinna zrealizować dużą części inwestycji zanim rozpocznie je Ukraina - wskazał.

BGK: Polska i Ukraina będą konkurować o dostęp do zielonych technologii
BGK: Polska i Ukraina będą konkurować o dostęp do zielonych technologii
fot. Red Zeppelin / / Pexels

Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) opublikował w czwartek raport pt. "Wojna a transformacja energetyczna Polski i Ukrainy". Autorzy raportu wskazali na obszar, w którym - z "dużym prawdopodobieństwem" - Polska i Ukraina będą konkurować. Jest to dostęp do zielonych technologii i zasobów niezbędnych do transformacji energetycznej.

Zdaniem ekspertów banku, gdy Ukraina rozpocznie proces odbudowy, "znacznie" wzrośnie popyt na zielone technologie i usługi doradcze. "Polska i Ukraina będą przynajmniej częściowo konkurować o dostęp do tych samych urządzeń, części, usług budowlanych i pracowników. Polska i Ukraina nie będą jedynymi państwami, które (...) będą intensywnie inwestować w swoją energetykę" - stwierdzili eksperci. Ich zdaniem dla Polski może to oznaczać wzrost kosztów transformacji i opóźnienia w realizacji inwestycji. Dodali, że zbieg w czasie transformacji polskiej energetyki i odbudowy ukraińskiego systemu energetycznego będzie "prawdopodobnie" skutkować przeciągającymi się postępowaniami przetargowymi oraz opóźnieniami w realizacji kolejnych projektów. "Jednym z warunków ograniczających ryzyko jest realizacja możliwie dużej części transformacji polskiego systemu energetycznego zanim rozpocznie się zasadnicza faza modernizacji ukraińskiego systemu elektroenergetycznego" - podkreślili.

Eksperci BGK przekazali, że koszt realizacji projektów energetycznych zaplanowanych w Polsce szacuje się obecnie na 530 mld zł. Porównali, że koszt odbudowy systemu energetycznego w Ukrainie szacuje się z kolei na 50,5 mld dol., a przewidywany koszt transformacji ukraińskiego systemu wyniesie do 2050 r. nawet czterokrotnie więcej - zaznaczyli.

W raporcie BGK wskazał np., że Ukraina planuje rozwój mocy jądrowych, w tym rozbudowę Chmielnickiej Elektrowni Jądrowej, przy wsparciu Westinghouse. Eksperci banku zauważyli, że Ukraina już obecnie współpracuje z Westinghouse w zakresie dostaw paliwa jądrowego, a dodatkowo rozpoczyna też współpracę dotyczącą rozwoju małych reaktorów modułowych (SMR). Ta sama firma odpowiada za technologię, która ma zostać wykorzystana w pierwszej polskiej elektrowni jądrowej (reaktory AP1000). "To prawdopodobnie otwiera pewne pole do współpracy i wymiany doświadczeń, ale w pewnych okolicznościach może też być obszarem konkurencji" - ocenili eksperci.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem ekspertów system energetyczny Polski i jego bezpieczeństwo są ściśle powiązane z trwającą wojną w Ukrainie. "Polsce dość szybko udało się uniezależnić od rosyjskiego gazu i węgla. Obserwowano też dalszy wzrost znaczenia OZE w polskim miksie energetycznym" - stwierdzili eksperci BGK.

W ich opinii dla Kijowa priorytetem stało się utrzymanie ciągłości funkcjonowania systemu, przede wszystkim zimą. Według danych z raportu, wartość zniszczeń w samej energetyce na koniec 2023 r. szacowana była na 10,6 mld dol., zaś koszty powojennej modernizacji w elektroenergetyce mogą wynieść nawet ok. 47,1 mld dol. w perspektywie 10 lat. "Wiele szacowanych inwestycji w ukraińskiej energetyce dotyczy jednak terytoriów, nad którymi Kijów nie sprawuje faktycznej kontroli lub takich, gdzie sytuacja nie pozwala na ich bezpieczną realizację" - zastrzegli autorzy raportu.

Ocenili, że tempo rozwoju OZE w Ukrainie jest niezadowalające - udział OZE w miksie energetycznym w pierwszym półroczu 2024 r. wyniósł średnio nieco ponad 10 proc. Wojna sprawiła, że Ukraina stała się importerem netto energii elektrycznej. Z raportu wynika, że w minionym roku importowała ją głównie ze Słowacji (69 proc.), w bieżącym roku najwięcej z Węgier (40 proc. w pierwszej połowie roku). Dalsze inwestycje w energię wiatrową, słoneczną i jądrową szacowane są przez ukraiński rząd na 280,5 mld dol. do 2050 r.

Zdaniem ekspertów BGK wśród działań, które Polska może podjąć "niemal natychmiast", wyróżnia się przede wszystkim pomysł przekazania Ukrainie części wykorzystywanych dotychczas w polskich elektrowniach. "Części te są sukcesywnie wymieniane na nowsze lub wycofywane z użytku w związku z zamykaniem kolejnych bloków węglowych. Elementy te teoretycznie mogłyby posłużyć do naprawy uszkodzonych instalacji w Ukrainie" - stwierdzili.

Dodali, że równolegle Polska powinna wspierać Ukrainę w procesie integracji z Unią Europejską, ponieważ Polska ma w tym zakresie "bezcenne" doświadczenie.

Kolejnym działaniem, które według BGK, "wydaje się obiecującym" obszarem współpracy między oboma państwami, jest rozbudowa infrastruktury gazowej. "Plany transformacji systemu energetycznego Polski zakładają, że gaz jeszcze długo pozostanie dla naszego kraju istotnym surowcem, a złoża gazu w Ukrainie oceniane są jako trzecie największe w Europie – po Rosji i Norwegii" - zauważyli eksperci. Dodali, że infrastruktura gazowa mogłaby w przyszłości służyć również do przesyłu wodoru. Współpraca w obszarze produkcji, dystrybucji i magazynowania wodoru jest przez autorów raportu oceniana jako umiarkowanie prawdopodobna. "W aktualnych planach Ukrainy mowa jest bowiem o współpracy w tym zakresie ze Słowacją oraz Węgrami, a zacieśnienie więzów z Polską wymagałoby realizacji kosztownych i czasochłonnych inwestycji infrastrukturalnych" - wskazali.

Z analizy BGK wynika też, że infrastruktura rozwijana z myślą o wodorze, mogłaby być tymczasowo wykorzystywana do wymiany biometanu. Potencjał Ukrainy w produkcji biometanu oceniano na nawet ponad 20 mld m sześc.,a polski na 8 mld m sześc.

W raporcie BGK zwrócił uwagę na pojawiający się w przestrzeni publicznej pomysł, by wyprodukować nadwyżkę energii z myślą o jej eksporcie na Ukrainę poprzez podtrzymanie pracy polskich elektrowni węglowych, które zgodnie z harmonogramem należałoby wygaszać. "Pomysł ten ma pewne zalety zarówno dla Polski (utrzymanie zatrudnienia w elektrowniach, wykorzystanie zapasów węgla), jak i Ukrainy, ale wymagałby wyłączenia wyprodukowanej w ten sposób energii z unijnego systemu ETS" - zaznaczyli eksperci banku. Dodali, że na Ukrainę można by było eksportować również nadwyżki węgla z Polski, wobec malejącego znaczenia energetyki węglowej. (PAP)

ab/ drag/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
to_i_owo
Ale my jesteśmy w UE, czyli musimy się wpisywać w pewien schemat mentalny
-najpierw tworzymy problem (tu- Ukraina w UE- popieramy) a potem będziemy z nim bohatersko walczyć
to_i_owo odpowiada to_i_owo
Wyraziłem zdanie że Ukraina nie powinna wchodzić do UE a PL powinna być szczególnie przeciw
Poleciało
Za co?
carlito1
Ja tam widzę kandydaturę który dostanie pierwszy atomówką....
miketheripper
Mądrzy są, nawet przez myśl im nie przeszło, że może nie być żadnej Ukrainy. Planować życie parudziesięciu milionów nie dopouszczając do siebie, że może być i taki scenariusz.

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki