

Reporterzy programu BBC pokazali reportaż o tym, w jakich przerażających warunkach żyją robotnicy zatrudnieni przy budowie infrastruktury na mundial, który w 2022 roku odbędzie się w Katarze.
Korespondent "The Independent" Sam Wallace porównał sytuację w Katarze do budowy piramid w starożytnym Egipcie. Wnioski płynące z reportażu przerażają: jeśli warunki pracy
robotników się nie poprawią, do czasu mistrzostw zginąć może nawet 4
tys. osób. Sprawa porusza i polskie media.
Według nieoficjalnych szacunków przy budowie obiektów na MŚ 2022 średnio co dwa dni ginie jeden robotnik. O sytuacji około 1,5 mln imigrantów (pochodzących głównie z Indii, Sri Lanki, Nepalu i Bangladeszu) pracujących w Katarze mówi się wprost: to niewolnictwo. Według reporterów "Newsnight" wstają oni codziennie o 4 rano, są przewożeni na miejsce, gdzie pracę zaczynają o 6. Do swoich baraków wracają późnym wieczorem. Wszystko przy 50-stopniowych upałach, a co gorsza, większość pracodawców nie zapewnia robotnikom ani wody, ani jedzenia. Biorąc pod uwagę, że zaległości w wypłacaniu i tak niskich wynagrodzeń wynoszą po kilka miesięcy, sytuacja imigrantów jest dramatyczna. Mieszkają w przepełnionych barakach, co prowadzi do chorób i osłabienia.
We wtorek władze Kataru zapowiedziały, że do 2020 roku chcą zwiększyć liczbę pracujących u nich imigrantów do 2,5 mln osób. Liczba ludności Kataru to około 2,3 mln.
































































