Na to, jak wykorzystać niechęć mężczyzn do zakupów najlepszą odpowiedź znają azjatyccy start-upowcy. W Singapurze ogromną popularnością cieszą się sklepy internetowe, które dopasują klientowi garderobę, nie każąc mu wychodzić z domu.



– Mężczyźni są leniwi w kwestii zakupów, ale są lojalni. Wysoka jakość usług ma duże znaczenie i jeśli uda ci się przekonać klientów, że jesteś świetny, przylgną do twojej marki dopóki nie dokonasz jakiejś drastycznej zmiany – powiedział dla serwisu Tech in Asia współzałożyciel Edit Suits Co.
Podobny pomysł na biznes wykorzystał inny azjatycki biznesmen - Matteo Sutto, który założył firmę Tate & Tonic. Klienci definiują na jej stronie styl i rozmiar ubrań, w jakich czują się najlepiej, po czym otrzymują przesyłkę z koszem garderoby, która została wyselekcjonowana specjalnie dla nich. Jeśli klientowi coś przypadnie do gustu, zostawia to u siebie, a resztę odsyła z powrotem. Co ciekawe, na stronie projektu przybywa komentarzy zadowolonych mężczyzn, wdzięcznych, że mogą się dobrze ubrać bez kluczenia między sklepowymi alejkami i bez straty czasu na przymiarki.
Wygoda i wysoka jakość usług podczas zakupów to z pewnością dobry sposób na zjednanie sobie klientów. Czy panowie w Polsce równie chętnie zamówiliby ubrania z takich sklepów?
/mg































































