REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Auto za subskrypcję. Amerykanie wymyślili Netfliksa motoryzacji

Marcin Kaźmierczak2019-09-26 14:21redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-09-26 14:21
Dodaj Bankier.pl w Google

Canoo – tak nazywa się elektryczny minibus, którego nie będzie można kupić. Auto będzie dostępne jedynie w oparciu o subskrypcję – donosi serwis Engadget.com.

Skoro coraz chętniej korzystamy z subskrypcji na oglądanie filmów i seriali (Netflix) czy słuchanie muzyki (Spotify), dlaczego nie umożliwić korzystania z aut na podstawie subskrypcji? Z takiego założenia wyszedł start-up Canoo, który stworzył prototyp elektrycznego minibusa.

Minibus o wnętrzu limuzyny

Zaprezentowany model to na razie jedynie prototyp. W najbliższych tygodniach miesiącach będzie przechodził testy. Na ulice wyjedzie w 2021 r. Nie będzie go można jednak kupić. Auto będzie można używać jedynie po wykupieniu subskrypcji.

Samochód jest w pełni elektryczny. Z wyglądu przypomina kapsułę i volkswagena busa – popularnego „ogórka”. Wewnątrz nie przypomina jednak klasycznego auta. Przed kierowcą rozciąga się panoramiczna szyba sięgająca od podłogi po sufit. Za miejscem dla kierowcy nie znajdziemy z kolei regularnych rzędów siedzeń. Pasażerowie będą mogli za to podróżować na kanapie w kształcie podkowy, niczym w limuzynie.


Canoo został wyposażony w silnik o mocy ponad 300 KM. Według producenta, na jednym ładowaniu będzie w stanie przejechać co najmniej 400 km. 80 proc. mocy będzie można osiągnąć w ciągu 30 minut ładowania.

Wakacje na giełdzie

Arsenał czujników i uczące się algorytmy

Jazdę ułatwi 12 ultradźwiękowych czujników, siedem kamer i pięć radarów odpowiedzialnych m.in. za wykrywanie zbliżających się samochodów i innych obiektów. Specjalnie napisane algorytmy sprawią z kolei, że systemy bezpieczeństwa z każdą kolejną jazdą będą coraz reagowały jeszcze sprawniej.

Jak na razie nie wiadomo, ile będzie kosztowała subskrypcja Canoe. Jego twórcy zwracają jednak uwagę, że w zamian za opłacenie abonamentu, użytkownik auta nie będzie musiał martwić się jego rejestracją, ubezpieczeniem, a także wizytami u mechaników, które mają być wliczone w cenę.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Elektromobilność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki