REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Analityk: Skala odbicia gospodarczego może rozczarować inwestorów

2021-01-11 13:30
publikacja
2021-01-11 13:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Skala odbicia w światowych gospodarkach w pierwszej połowie 2021 roku może rozczarować inwestorów i przyczynić się do korekty na rynkach akcji – ocenił w rozmowie z PAP Biznes Maciej Marcinowski, analityk Trigon DM.

Analityk: Skala odbicia gospodarczego może rozczarować inwestorów
Analityk: Skala odbicia gospodarczego może rozczarować inwestorów
fot. Vintage Tone / / Shutterstock

"Obecnie na rynkach panuje przekonanie, że gospodarki na świecie wracają do normalności po wydarzeniach z 2020 r. Inwestorzy oczekują, że szczepionki szybko rozwiążą problem z pandemią, a w gospodarkach będzie mocne odbicie PKB i inflacji. Nie zgadzam się z tak optymistyczną oceną sytuacji. Uważam, że nie nastąpi aż tak szybkie i silne odbicie w światowych gospodarkach, jak to jest obecnie prognozowane. Negatywne skutki pandemii będziemy odczuwać dłużej" - powiedział PAP Biznes Maciej Marcinowski, analityk Trigon DM.

"Zakładam, że przyjdzie rozczarowanie inwestorów odbiciem PKB i inflacji w pierwszej połowie roku w Stanach Zjednoczonych. W konsekwencji część kapitału przeniesie się z rynku akcji na rynek obligacji. Dlatego oczekuję korekty amerykańskich indeksów giełdowych w najbliższych kilku miesiącach i rozpoczęcia się kolejnego etapu hossy na rynku obligacji, której powinien sprzyjać spadek oczekiwań inflacyjnych" – dodał.

Zdaniem analityka będzie to prawdopodobnie ostatnia fala hossy na obligacjach w USA, w której rentowności obligacji 10-letnich zbliżą się w okolice zera.

"Następnie, po ustabilizowaniu się rentowności amerykańskich obligacji na nowym poziomie równowagi, kapitał zacznie wracać na rynek akcji. Wsparciem dla powrotu kapitału na rynek akcji mogą okazać się nowe sygnały z banku centralnego dotyczące kolejnych programów stymulacyjnych" – ocenił.

Wakacje na giełdzie

"W Europie stopy procentowe są na niższych poziomach niż w Stanach Zjednoczonych. Oczekiwania inflacyjne również są niższe. Jednak na Starym Kontynencie widzę dużo większe ryzyko rozczarowania odbiciem gospodarczym niż w USA. Negatywne rozczarowanie może mieć miejsce w szczególności w przypadku krajów z Europy Południowej, tj. Włochy, Hiszpania, Grecja, czy Portugalia. Pamiętamy o poprzednim kryzysie finansowym i o tym, jak te kraje ciężko przechodziły przez proces odbudowy po kryzysie. Gospodarka części z tym państw, jak np. Włoch, do dzisiaj nie podniosła się w ujęciu realnym po kryzysie finansowym sprzed ponad dekady. Dlatego nie wierzymy w prognozy zakładające, że te kraje są w stanie w tym roku odrobić dwie trzecie spadku PKB, który miał miejsce w 2020 r." – powiedział Maciej Marcinowski.

Dodał, że w perspektywie całego roku amerykańskie indeksy mogą zachowywać się lepiej niż rynki akcji w Europie.

"Jest tak nawet pomimo tego, że na amerykańskim rynku akcji wskaźniki spółek są na wyższych poziomach. Jednak biorąc pod uwagę prognozy zysków spółek, to w Europie są wyższe oczekiwania wzrostu niż w USA. Ewentualne rozczarowanie wynikami może być w Europie bardziej bolesne dla inwestorów" – argumentował.

NA GPW KLUCZOWA BĘDZIE SEKTOROWA SELEKCJA

Zdaniem analityka Trigon DM, gorsza sytuacja na europejskich rynkach akcji może negatywnie odbić się na GPW, szczególnie w przypadku dużych spółek.

"Na warszawskim parkiecie obserwujemy obecnie poprawiającą się sytuację w kwestii napływu krajowego kapitału na rynek. Widać wzrost napływu środków do programów emerytalnych i oszczędnościowych, tj. PPK, PPE, IKE, czy IKZE. Z tego względu uważamy, że małe i średnie spółki będą silniejsze od dużych spółek w 2021 r. Kapitał krajowy ma tendencję do sięgania po mniejsze spółki. Dodatkowo dzięki klientom detalicznym jest obecnie większa płynność na akcjach mniejszych podmiotów z GPW. Zakładana przez nas korekta w USA i rozczarowanie odbiciem gospodarczym w Europie sprawią, że kapitał będzie odpływał od największych spółek w Europie, także od tych z WIG20" – powiedział Maciej Marcinowski.

"Indeks krajowych blue chipów na koniec roku powinien znajdować się na podobnym poziomie jak obecnie. Spodziewam się jednak w trakcie roku korekty z dołkiem w pierwszej połowie roku. Z kolei sWIG80 może zyskać nawet 15-20 proc. do końca roku" – dodał.

Analityk ocenił, że polski rynek akcji będzie w czołówce wśród rynków wschodzących, nawet może znaleźć się w pierwszej piątce na koniec 2021 r.

"To jednak nie znaczy, że polski rynek akcji będzie lepszy niż cały indeks MSCI Emerging Markets. Wszystko dlatego, że prognozujemy bardzo dobry rok dla Chin, które stanowią ponad 40 proc. udziału w indeksie. W marcu ma odbyć się zjazd partyjny w Chinach, na którym ma być przedstawiona perspektywa 5- i 15-letnia dla chińskiej gospodarki. Według spekulacji Chiny mają skupić się na rynku wewnętrznym i skoncentrują się na rozwoju klasy średniej, co może uruchomić lokalny kapitał na tamtejszej giełdzie" – wskazał.

Dodał, że jeżeli chodzi o sektory na GPW, to powinno nastąpi odbicie w kształcie litery "K".

"Naszym zdaniem nie nastąpi prosta rotacja sektorowa, czyli, że będą rosły branże, które najbardziej ucierpiały na pandemii w 2020 r. i na odwrót. Sytuacja sektorowa będzie bardziej złożona i niezbędna jest obecnie selekcja branżowa, zarówno wśród zwycięzców z 2020 r., jak i wśród spółek, które najmocniej ucierpiały. Przykładowo, w 2020 r. bardzo słabo na GPW zachowywały się energetyka oraz banki. Naszym faworytem na obecny rok jest jedynie energetyka, a banki powinny zakończyć rok na minusie. W 2020 r. dobrze radziły sobie spółki wydobywcze, które obecnie także powinny mieć dobre 12 miesięcy. Inna sytuacja jest w przypadku IT, które było mocne w ubiegłym roku, a w tym już nie zalecamy doważania tej branży" – powiedział.

"Do naszych branżowych faworytów na 2021 r. zaliczamy też przemysł metalowy. Wzrosty na spółkach z tej branży powinny wynikać z większych inwestycji w infrastrukturę i w transformację energetyczną. Z kolei tracić mogą spółki detaliczne bez udziału e-commerce, np. AmRest i Eurocash" – dodał analityk Trigon DM. (PAP Biznes)

sal/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
traderfr
W razie czego Banki Centralne dosypią makulatury do pieca... :)
lorelie
A jak bankruci Włochy Hiszpania Grecja i Portugalia?
traderfr
Jacy bankruci? 10 letnie obligi najdroższe w historii, coś nie widać rychłego bankructwa ;)))

Powiązane: Koronawirus na GPW i giełdach światowych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki