Amerykańskie bombowce strategiczne B-2, samoloty zdolne zniszczyć podziemny obiekt nuklearny Fordo w Iranie, opuściły USA - przekazał w sobotę izraelski dziennik "Harec".


Dwa do czterech bombowców B-2, które są zdolne przenosić bomby, mogące według szacunków Izraela zniszczyć ufortyfikowany irański ośrodek nuklearny Fordo, wystartowały w sobotni poranek z bazy lotniczej Whiteman w stanie Missouri - podał izraelski dziennik, powołując się na dane śledzące ruch powietrzny.
Samoloty, którym towarzyszą cztery tankowce, kierują się na zachód w stronę bazy morskiej Guam na Oceanie Spokojnym - dodano. Nie jest jasne, czy mają kontynuować lot do bazy wsparcia morskiego w Diego Garcia, która znajduje się ok. 3,7 tys. km od Iranu - zaznaczyły media.
W październiku ubiegłego roku przybyły bezpośrednio z USA bombowiec B-2 przeprowadził ataki w Jemenie.
Rozkaz jeszcze nie został wydany
Pentagon wysyła nad Pacyfik z bazy w Missouri bombowce B-2 - potwierdziło źródło w resorcie obrony USA, cytowane w sobotę przez "Wall Street Journal". Urzędnicy przekazali, że rozkaz przygotowania bombowców do ataku nie został wydany.
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa rozlokowuje bombowce w odpowiednim miejscu na wypadek, jeśli będą potrzebne do ataku na Iran - podkreślił "WSJ". Przemieszczanie samolotów może też pomóc w wywarciu presji na Iran - oceniła gazeta.
Z danych serwisów śledzących loty wynika, że samoloty i tankowce skierowały się na zachód, najprawdopodobniej w stronę bazy morskiej na Guam na Oceanie Spokojnym. Przedstawiciel resortu obrony potwierdził te ruchy.
Urzędnicy przekazali, że nie wydano rozkazu przygotowania ataku z wykorzystaniem B-2.
Pentagon odesłał dziennikarzy z pytaniami w sprawie bombowców do Białego Domu, który z kolei odmówił komentarza.
Jeśli USA dołączą do wojny przeciwko Iranowi, to ich celem będzie zapewne zniszczenie podziemnych zakładów wzbogacania uranu w Fordo. Zniszczenie tego obiektu jest priorytetem Izraela, jednak, w przeciwieństwie do USA, nie posiada on koniecznych do przeprowadzenia takiego ataku bomb penetrujących, przenoszonych przez bombowce B-2. W czwartek Trump zapowiedział, że wstrzyma się z decyzją dotyczącą Iranu na dwa tygodnie.
Kilka miesięcy temu Stany Zjednoczone przerzuciły około sześciu bombowców B-2 do bazy Diego Garcia. Ich celem było odstraszanie Iranu i Jemenu. Samoloty te nie brały jednak dotąd udziału w amerykańskich atakach w Jemenie - przypomniał "Harec".

Izrael w "płytszych" bazach daje radę sam
Irańskie media poinformowały w sobotę o "silnych eksplozjach" w południowo-zachodniej części kraju. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) potwierdziła tego dnia zniszczenie przez Izrael fabryki produkującej wirówki do wzbogacania uranu w Isfahanie.
Eksplozje wstrząsnęły miastem Ahwaz, stolicą prowincji Chuzestan, znajdującej się na granicy Iranu z Irakiem. Region jest wiodącym producentem ropy w Iranie. Armia poinformowała, że celem izraelskich ataków była "infrastruktura wojskowa".
MAEA potwierdziła wydany wcześniej przez stronę izraelską komunikat o zniszczeniu fabryki produkującej wirówki do wzbogacania uranu w Isfahanie. Był to trzeci taki obiekt zniszczony na terenie Iranu od rozpoczętych 13 czerwca ataków Izraela.
"Dobrze znamy ten obiekt. Nie było w nim żadnego materiału jądrowego, a zatem atak na niego nie będzie miał żadnych skutków radiologicznych" – stwierdził dyrektor MAEA Rafael Grossi.
Irański minister zdrowia Mohammad-Reza Zafarghandi oświadczył w sobotę, że w trwającej kampanii Izraela uderzono już w trzy szpitale, a w atakach zginęło dwoje lekarzy. Uszkodzono również siedem karetek, a 14 pracowników pogotowia zostało rannych - powiedział Jafar Miadfar, szef irańskiej Organizacji Służb Ratownictwa Medycznego.
Ministerstwo zdrowia Iranu podało wcześniej tego dnia, że od 13 czerwca w kraju zginęło 430 osób zginęło, a 3500 zostało rannych. Według organizacji obrońców praw człowieka Human Rights Activists in Iran (HRAI), w atakach Izraela śmierć poniosło do piątku co najmniej 657 osób, a ponad 2 tys. zostały ranne. Spośród ofiar śmiertelnych 263 osoby to cywile, a 164 - przedstawiciele służb bezpieczeństwa.
jbw/ zm/





























































