Wciąż solidny wzrost zatrudnienia w USA przyzwala na mocne podwyżki stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Na przeszkodzie nie powinien tu stanąć nieco mocniejszy od oczekiwań wzrost stopy bezrobocia.


Liczba etatów w sektorach pozarolniczych (ang. non-farm payrolls) w październiku była o 261 tys. wyższa niż we wrześniu – poinformowało rządowe Biuro Statystyki Pracy (BLS). To rezultat wyższy od rynkowego konsensusu zakładającego wzrost zatrudnienia o 200 tysięcy.
Od maja 2020 roku liczba zatrudnionych zwiększyła się o 23,33 mln po tym, jak w lutym i marcu ’20 na skutek ogólnokrajowego lockdownu pracę straciło 22,16 mln Amerykanów. Dopiero w lipcu udało się odrobić straty w zatrudnieniu wywołane covidowym lockdownem z wiosny 2020 roku. W 2022 roku przeciętny miesięczny wzrost zatrudnienia w sektorach pozarolniczych sięgnął 407 tys.
We wrześniu liczba etatów wzrosła o 315 tys. (po rewizji z 263 tys.), co było rezultatem tylko nieco wyższym od oczekiwań większości ekonomistów. Miesiąc wcześniej odnotowano wzrost zatrudnienia o 292 tysięcy (po rewizji z 315 tys.), co okazało się wówczas wynikiem nieco wyższym od rynkowego konsensusu. Natomiast bardzo pozytywnie zaskoczyły dane za lipiec, kiedy to raport BLS pokazał wzrost liczby etatów aż o 537 tys., co okazało się wówczas wynikiem przeszło dwukrotnie wyższym od mediany prognoz analityków.
Stopa bezrobocia podniosła się z 3,5% do 3,7%. Rynkowy konsensus zakładał jej wzrost tylko do 3,6%. Liczba bezrobotnych zwiększyła się o 306 tys. Liczba pracujących zmalała o 328 tys., a liczba biernych zawodowo wzrosła o 201 tys. – wynika z niezależnego od danych urzędowych badania ankietowego. Oznacza to, że wskaźnik aktywności zawodowej w USA obniżył się z 62,3% do 62,2%.
Przeciętna stawka godzinowa we wrześniu wyniosła 32,58 USD i była o 0,4 proc. wyższa niż we wrześniu. Ekonomiści spodziewali się jej wzrostu o 0,3% mdm. Średnia płaca godzinowa w Ameryce była o 4,7% wyższa niż przed rokiem. Oznacza to utrzymanie realnego spadku wynagrodzeń w USA (przy oficjalnej inflacji CPI przekraczającej 8 proc. w skali roku).
Październikowe dane z amerykańskiego rynku pracy gładko wpisują się w „jastrzębią” narrację przewodniczącego Rezerwy Federalnej, który usiłuje „zdusić” aktywność gospodarczą poprzez wyższe stopy procentowe, aby w ten sposób okiełznać najwyższą od 40 lat inflację cenową. Wydaje się, że opublikowany dziś raport BLS daje zielone światło dla kontynuacji tej polityki. Liczba etatów rośnie w solidnym tempie, bezrobocie pozostaje bardzo niskie, a umiarkowany wzrost nominalnych płac nadal może napędzać inflację.
Początkowa reakcja na październikowy raport BLS rynku nie była jednoznaczna. Dolar najpierw zyskał względem euro, ale już po kilku minutach zaczął tracić – kurs EUR/USD do 13:50 wzrósł do 0,9820. Podobnie było z kontraktami terminowymi na S&P500, które szybko odrobiły straty i na 40 minut przed startem rynku kasowego zyskiwały 0,6%.































































