Amazon przegrał sprawę sądową, wytoczoną przez swojego byłego pracownika – poinformował Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza. Zdaniem sądu korporacja nie powinna zwalniać poszkodowanego, opierając swoją decyzję jedynie o brak realizacji przez niego założonych celów wydajności, od lat stosowanych przez amerykańską firmę.


Poznański Sąd Pracy wydał wyrok w sprawie prowadzonej przeciwko Amazonowi. Zdaniem organu orzekającego, amerykańska korporacja naruszyła prawa pracownicze byłego już pracownika, bezpodstawnie zwalniając go w sierpniu 2016 r.
Amazon podjął swoją decyzję o rozwiązaniu umowy z pracownikiem, bazując na braku realizacji przez niego założonych norm wydajnościowych, a które ustalane są przez przełożonego. Zdaniem sądu taki powód zwolnienia jest niezgodny z polskim Kodeksem pracy, ponieważ „kryteria takiej oceny są całkowicie nieobiektywne” i stoją w opozycji do polskich przepisów stanowiących, że pracownik musi wykonywać swoje obowiązki „starannie i sumiennie”.
– Faktycznie bowiem pozwana [firma – red.] wypaczyła ideę stosunku pracy, zawartą w przepisach kodeksu pracy, sprowadzając łączący ja z pracownikami stosunek prawny do sytuacji, w której arbitralnie przyznaje sobie prawo do zwalniania najmniej wydajnych pracowników tylko dlatego, że ich wyniki pracy są gorsze niż 90% pozostałych pracowników, nie biorąc pod uwagę tego, jaki wynik obiektywnie pozwala pracownikowi wykonywać swoje obowiązki sumiennie i dokładnie. System taki z góry zakłada, że zawsze będą pracownicy, których należy ocenić negatywnie, gdyż niezależnie od wyników, norma będzie ustalana w oparciu o 10. najsłabszy wynik nie biorąc przy tym pod uwagę, że wyniki te mogą być bardzo dobre – brzmi uzasadnienie sądu, cytowane przez ZZ Inicjatywa Pracownicza na swoim koncie w mediach społecznościowych.

Jednocześnie sąd wskazuje, że „takie ustalenie procedury stanowi przykład przedmiotowego traktowania pracownika i nastawienie pracodawcy jedynie na zysk”. Natomiast przepisy stosowane przez pracodawcę, a będące mniej korzystne dla pracowników, niż te wskazane w Kodeksie pracy, nie powinny być wprowadzane.
Były pracownik nie ubiegał się o przewrócenie do pracy. Tym samym sąd zadecydował o przyznanie mu odszkodowania w wysokości 7056 zł.
AB































































