

W poniedziałek rano ewakuowany został budynek warszawskiej giełdy. Jej władze uspokajają, że sesja odbywa się bez zakłóceń. Oprócz GPW ewakuowano także Pierwszy Urząd Celny oraz Izbę Celną w Warszawie. Jak donoszą media i informuje policja, zgłoszenia o podłożeniu ładunku wybuchowego dotarły do innych miast, m.in.: Wrocławia, Krakowa, Gdyni, Częstochowy, Katowic, Sosnowca, Gliwic, Zawiercia, Lublina, Iławy, Inowrocławia.

"W związku z ewakuacją budynku, w którym znajdują się m.in. biura Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, informujemy, że zostały wdrożone stosowne procedury. Zaistniała sytuacja nie ma wpływu na przebieg sesji giełdowej, która odbywa się w sposób niezakłócony" - pisze giełda w komunikacie. Przyczyną jest informacja o podłożeniu bomby w budynku.
Giełda twierdzi, że wydarzenie nie będzie miało wpływu na przebieg sesji, ponieważ pracownicy techniczni, którzy odpowiadają za obsługę zleceń, pracują poza budynkiem na ul. Książęcej.
Komentarz Macieja Wiewióra, rzecznika GPW
Przed godziną 9:00 otrzymaliśmy sygnał o możliwym podłożeniu niebezpiecznych materiałów w budynku. W związku z tym zostały podjęte odpowiednie procedury i wszystkie biura, łącznie z Giełdą Papierów Wartościowych (GPW nie jest jedyną firmą w tym budynku) musiały zostać opuszczone. Sytuacja ta jednak nie miała i nie ma wpływu na przebieg notowań.
W tej chwili (stan na godz. 11:40) odpowiednie służby sprawdzają budynek. Pracownicy giełdy nie znajdują się obecnie w budynku przy Książęcej.
Ewakuacja budynku dołącza do czarnej serii problemów, jakie ostatnio spotykają warszawski parkiet. W czwartek hakerzy z Państwa Islamskiego wykradli dane logowania i hasła użytkowników serwisów giełdowych. GPW uspokaja, że były to dane używane w starych i zamkniętych projektach.
Rzecznik prasowy GPW pytany przez Bankier.pl nie chciał się odnieść do informacji przebijających się w internecie, jakoby łupem hakerów paść mogły również specyfikacje dotyczące systemu UTP. - Mamy zasadę, że nie komentujemy tego, o czym plotkuje się w internecie – uciął temat Wiewiór. Rzecznik szybko uciął również rozważana na temat bezpieczeństwa systemów giełdowych.
W tym samym budynku znajduje się Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych. - W związku z sytuacją awaryjną w budynku Centrum Giełdowego przy ul. Książęcej 4, uprzejmie informujemy, że systemy informatyczne KDPW S.A. i KDPW_CCP S.A. kontynuują działanie bez zakłóceń - podał KDPW w komunikacie.
Alarmy bombowe w kolejnych miastach
Wrocławska policja przed godziną 10 otrzymała informację o podłożeniu ładunku wybuchowego w jednym z sądów. Wiadomość znalazła się w skrzynce mailowej policji, w treści jednak nie znalazła się konkretna informacja dotycząca lokalizacji ładunku wybuchowego. Nadawca wymienił kilkanaście instytucji. Funkcjonariusze sprawdzili już m.in. sąd przy Podwalu oraz kilka innych miejsc, cały czas trwają przeszukania galerii handlowych.
Podobne zgłoszenie otrzymała także policja w Krakowie. Dotychczas przeszukano już dwa urzędy skarbowe: Urząd Skarbowy w Krakowie przy ul. Krowoderskich Zuchów oraz Sąd Okręgowy w Krakowie, jednak w żadnym z nich nie znaleziono ładunków. Nie była konieczna ewakuacja.
Aż 10 instytucji w Katowicach otrzymało powiadomienia o podłożeniu ładunków wybuchowych. Pierwsze wiadomości z pogróżkami pojawiły się o godz. 7.04 w II Urzędzie Skarbowym, ostatnie - o godz. 10.34 w budynku Sądu Apelacyjnego na ul. Korfantego.
Policjanci zostali powiadomieni o podłożeniu ładunku także w Inowrocławiu. Tam celem miał być również urząd skarbowy. Póki co czynności sprawdzające trwają.
Tarnowski I Urząd Skarbowy przy ul. Lwowskiej również został adresatem maila z informacją o rzekomym zagrożeniu bombowym.
W wielu innych polskich miastach, także tych mniejszych, policja i straż pożarna została postawiona w stan gotowości z uwagi na alarmy bombowe w instytucjach.
SS/Bankier.pl/PAP/map/ ana/tvn24/ Dziennik Zachodni





























































