REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Akcje, ropa i złoto podrożały w dzień wyborów

2012-11-06 22:31
publikacja
2012-11-06 22:31
Wyborczy wtorek w Stanach Zjednoczonych przyniósł umiarkowany wzrost cen akcji, 2-procentową zwyżkę notowań złota i 3-procentowy skok cen ropy naftowej. Wstępne wyniki głosowania poznamy już po zakończeniu handlu na Wall Street.

Od północy czasu polskiego spływać będą pierwsze, szacunkowe wyniki wyborów w USA. Amerykanie oprócz prezydenta (a właściwie 270 elektorów) wybierają także członków Izby Reprezentantów. Przedwyborcze sondaże wskazywały na remis, ale zwycięstwo republikanina Mitta Romneya nad demokratą Barackiem Obamą jest raczej mało prawdopodobne.

Ta wyborcza sesja stała pod znakiem giełdowego byka. Dow Jones zyskał ponad 1%, Nasdaq urósł o 0,4%, zaś indeks S&P500 zyskał 0,8% i powrócił ponad linię wyznaczaną przez kwietniowy szczyt i październikowe dołki.

Znacznie więcej emocji wzbudziły rynki surowcowe, a szczególnie trzyprocentowy wzrost cen ropy naftowej. Analitycy tłumaczyli to malejącymi zapasami benzyny będącymi skutkiem wstrzymania pracy w rafineriach na Wschodnim Wybrzeżu przez huragan Sandy. W mojej ocenie to dość wątpliwy pretekst, ale po dwumiesięcznej korekcie rynek był już mocno wyprzedany.

Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku złota i srebra, których notowania bez żadnej wyraźnej przyczyny poszły w górę odpowiednio o 2% i 2,7%. Oba metale szlachetne odrobiły w ten sposób równie tajemnicze i niespodziewane spadki z piątku.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~gracz
Obecnie gram LL na Findexy i LL na PLN do czasu gdy deflacja zacznie przeradzać się w hiperinflację.
~menel
Na rynku jest cała masa wolnego pieniądza, ponadto FED drukuje co miesiąc 40 mld $ i to bezterminowo. Kryzys, kryzysem, a góra pieniędzy do wykorzystania to inna sprawa.
~mkl
Jakie Sandy ? Jak słucham czasem wypowiedzi pseudo analityków to mnie rzuca po całej chacie. A może dlatego ropa poszła w górę po rynki akcji przewidują zwycięstwo Obawy i utrzymanie dotychczasowego status quo a więc politykę taniego dolara a co za tym idzie drogiej ropy? Co na to "analitycy" od Sandy ?

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki