Z inicjatywy Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka prokuratorzy zbadają pojawiające się w mediach informacje dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalutowej Zondacrypto – poinformowała w środę Prokuratura Krajowa na portalu X.


Jak wynika z komunikatu PK, prokuratorzy zbadają także okoliczności wskazane w poniedziałkowym artykule money.pl. „Czynności te będą realizowane w ramach prowadzonego przez śląski wydział PZ PK śledztwa dotyczącego zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay – poprzednika Zondacrypto” – dodała PK.
W poniedziałkowym artykule money.pl poinformował, że „największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością”. „Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawnia spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. W tym samym czasie z Zondy wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł” – napisano w artykule.
Zondacrypto i problemy z wypłatami. Prezes uspokaja, gdy prokuratura wchodzi do akcji
Giełda kryptowalut zondacrypto przechodzi kryzys zaufania wywołany trwającymi od kilku tygodni opóźnieniami w wypłatach środków. Sytuacja tłumaczona przez zarząd problemami technicznymi, stała się przedmiotem interwencji Prokuratora Generalnego oraz medialnych doniesień o utracie płynności. Na samej platformie doszło do rynkowej anomalii - cena bitcoina spadła o 20% poniżej globalnej wyceny.
Do tych informacji w środę po południu odniósł się Prokurator Generalny, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

„Jeżeli klienci przez wiele godzin albo dni nie mogą wypłacić swoich środków, jeżeli pojawiają się poważne pytania o rezerwy, płynność i wiarygodność działania giełdy, państwo nie może udawać, że nic się nie dzieje” - podkreślił szef MS na platformie X.
„Dlatego z mojej inicjatywy prokuratorzy zbadają wszystkie informacje o tym czy doszło do popełnienia przestępstwa w związku z funkcjonowaniem giełdy Zondacrypto” - dodał Żurek. Odnosząc się do sytuacji wokół giełdy kryptowalut, szef MS ocenił, że „coś tu śmierdzi”.
W poniedziałkowym artykule money.pl powoływał się na analizę zajmującej się m.in. odzyskiwaniem skradzionych kryptowalut firmy Recoveris. „Wyniki analizy są zaskakujące i niepokojące. (...) Wypłaty kryptowalut z Zondy, takich jak XRP czy Ethereum, były realizowane na bieżąco. Problemy dotyczyły wypłat bitcoinów (BTC) - najbardziej płynnej i najwyżej wycenianej kryptowaluty. Ale w niedzielę 6 kwietnia nie udało się już wypłacić pieniędzy również w Ethereum” - czytamy.
Afera Zondacrypto, fundacje Ziobry i Wiplera oraz CPAC. Premier uderza w prawicę
Premier Donald Tusk przedstawił w środę pochodzące od ABW informacje ws. powiązań polityków prawicy z giełdą kryptowalut. Zwrócił się do marszałka Sejmu, by możliwie szybko odbyło się głosowanie nad wetem prezydenta do ustawy dotyczącej nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów i wezwał do odrzucenia weta.
Jak wskazuje money.pl, „jednym z możliwych powodów jest fakt, że bitcoinowy gorący portfel (ang. hot wallet) Zondy, czyli portfel stale podłączony do internetu, jest niemal pusty”. „Średni miesięczny stan BTC na portfelach Zondacrypto spadł z około 55,7 BTC w sierpniu 2024 do 0,18 BTC w marcu 2026, co stanowi spadek o 99,7 procent” - mówi cytowany przez money.pl analityk Marcin Zarakowski z Recoveris.
„Przez cały marzec 2026 stan portfela nigdy nie przekroczył jednego bitcoina. A 1 kwietnia 2026 wyniósł 0,086 BTC. (...) Tymczasem zapasy Zondy stopniały w ciągu niecałych 2 lat z 56 bitcoinów do 0,086 BTC, czyli do równowartości około 21 tysięcy złotych” - wskazuje portal. Według money.pl, Zondacrypto „deklaruje obsługę ponad miliona klientów (ok. 75 proc. stanowią Polacy), z czego 500 tys. to aktywni użytkownicy”. „Jeśli choćby niewielka część z nich jednocześnie zdecydowałaby się wypłacić swoje środki, giełda - przy rezerwach poniżej jednego bitcoina - nie byłaby w stanie zrealizować tych wypłat” - czytamy.
Portal przedstawiał również stanowiska szefa Zondacrypto Przemysława Krala: „Kral zapytany przez nas, ile wynosiło saldo bitcoinowego portfela Zondy 1 kwietnia 2026 r., odpowiedział, że ponad 4,5 tys. BTC. Tyle że nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających tę informację. Dodał, że giełda posiada ponad 3,2 mln adresów, w tym również typu cold wallet - portfeli odciętych od internetu, do których firmy analityczne nie mają dostępu” - czytamy w artykule.
Prezes giełdy Zondacrypto podkreślił, że jest ona „stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem”, a analiza money.pl jest „błędna, nieprawdziwa i krzywdząca”. Poinformował też, że podejmie „adekwatne kroki prawne” wobec wydawcy money.pl i Wirtualnej Polski oraz autorów poniedziałkowej publikacji. „Na dzień 1 kwietnia br. saldo naszych rezerw w samym tylko Bitcoinie wynosiło ponad 4,5 tysiąca BTC. Posiadamy pełne, ponad 100-procentowe pokrycie wszystkich zobowiązań wobec naszych użytkowników” - wskazał prezes Zondacrypto. W oświadczeniu dołączył dane w postaci wolumenu depozytów i wypłat BTC w 2025 oraz za rok 2026.
nl/ rbk/ ef/ par/
























































