REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Afera Zondacrypto. Prokuratura zbada informacje medialne o nieprawidłowościach

2026-04-08 18:05
publikacja
2026-04-08 18:05

Z inicjatywy Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka prokuratorzy zbadają pojawiające się w mediach informacje dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalutowej Zondacrypto – poinformowała w środę Prokuratura Krajowa na portalu X.

Afera Zondacrypto. Prokuratura zbada informacje medialne o nieprawidłowościach
Afera Zondacrypto. Prokuratura zbada informacje medialne o nieprawidłowościach
fot. Pawel F. Matysiak / / FORUM

Jak wynika z komunikatu PK, prokuratorzy zbadają także okoliczności wskazane w poniedziałkowym artykule money.pl. „Czynności te będą realizowane w ramach prowadzonego przez śląski wydział PZ PK śledztwa dotyczącego zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay – poprzednika Zondacrypto” – dodała PK.

W poniedziałkowym artykule money.pl poinformował, że „największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością”. „Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawnia spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. W tym samym czasie z Zondy wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł” – napisano w artykule.

Zondacrypto i problemy z wypłatami. Prezes uspokaja, gdy prokuratura wchodzi do akcji

Giełda kryptowalut zondacrypto przechodzi kryzys zaufania wywołany trwającymi od kilku tygodni opóźnieniami w wypłatach środków. Sytuacja tłumaczona przez zarząd problemami technicznymi, stała się przedmiotem interwencji Prokuratora Generalnego oraz medialnych doniesień o utracie płynności. Na samej platformie doszło do rynkowej anomalii - cena bitcoina spadła o 20% poniżej globalnej wyceny.

Do tych informacji w środę po południu odniósł się Prokurator Generalny, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Wakacje na giełdzie

„Jeżeli klienci przez wiele godzin albo dni nie mogą wypłacić swoich środków, jeżeli pojawiają się poważne pytania o rezerwy, płynność i wiarygodność działania giełdy, państwo nie może udawać, że nic się nie dzieje” - podkreślił szef MS na platformie X.

„Dlatego z mojej inicjatywy prokuratorzy zbadają wszystkie informacje o tym czy doszło do popełnienia przestępstwa w związku z funkcjonowaniem giełdy Zondacrypto” - dodał Żurek. Odnosząc się do sytuacji wokół giełdy kryptowalut, szef MS ocenił, że „coś tu śmierdzi”.

W poniedziałkowym artykule money.pl powoływał się na analizę zajmującej się m.in. odzyskiwaniem skradzionych kryptowalut firmy Recoveris. „Wyniki analizy są zaskakujące i niepokojące. (...) Wypłaty kryptowalut z Zondy, takich jak XRP czy Ethereum, były realizowane na bieżąco. Problemy dotyczyły wypłat bitcoinów (BTC) - najbardziej płynnej i najwyżej wycenianej kryptowaluty. Ale w niedzielę 6 kwietnia nie udało się już wypłacić pieniędzy również w Ethereum” - czytamy.

Afera Zondacrypto, fundacje Ziobry i Wiplera oraz CPAC. Premier uderza w prawicę

Premier Donald Tusk przedstawił w środę pochodzące od ABW informacje ws. powiązań polityków prawicy z giełdą kryptowalut. Zwrócił się do marszałka Sejmu, by możliwie szybko odbyło się głosowanie nad wetem prezydenta do ustawy dotyczącej nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów i wezwał do odrzucenia weta.

Jak wskazuje money.pl, „jednym z możliwych powodów jest fakt, że bitcoinowy gorący portfel (ang. hot wallet) Zondy, czyli portfel stale podłączony do internetu, jest niemal pusty”. „Średni miesięczny stan BTC na portfelach Zondacrypto spadł z około 55,7 BTC w sierpniu 2024 do 0,18 BTC w marcu 2026, co stanowi spadek o 99,7 procent” - mówi cytowany przez money.pl analityk Marcin Zarakowski z Recoveris.

„Przez cały marzec 2026 stan portfela nigdy nie przekroczył jednego bitcoina. A 1 kwietnia 2026 wyniósł 0,086 BTC. (...) Tymczasem zapasy Zondy stopniały w ciągu niecałych 2 lat z 56 bitcoinów do 0,086 BTC, czyli do równowartości około 21 tysięcy złotych” - wskazuje portal. Według money.pl, Zondacrypto „deklaruje obsługę ponad miliona klientów (ok. 75 proc. stanowią Polacy), z czego 500 tys. to aktywni użytkownicy”. „Jeśli choćby niewielka część z nich jednocześnie zdecydowałaby się wypłacić swoje środki, giełda - przy rezerwach poniżej jednego bitcoina - nie byłaby w stanie zrealizować tych wypłat” - czytamy.

Portal przedstawiał również stanowiska szefa Zondacrypto Przemysława Krala: „Kral zapytany przez nas, ile wynosiło saldo bitcoinowego portfela Zondy 1 kwietnia 2026 r., odpowiedział, że ponad 4,5 tys. BTC. Tyle że nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających tę informację. Dodał, że giełda posiada ponad 3,2 mln adresów, w tym również typu cold wallet - portfeli odciętych od internetu, do których firmy analityczne nie mają dostępu” - czytamy w artykule.

Prezes giełdy Zondacrypto podkreślił, że jest ona „stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem”, a analiza money.pl jest „błędna, nieprawdziwa i krzywdząca”. Poinformował też, że podejmie „adekwatne kroki prawne” wobec wydawcy money.pl i Wirtualnej Polski oraz autorów poniedziałkowej publikacji. „Na dzień 1 kwietnia br. saldo naszych rezerw w samym tylko Bitcoinie wynosiło ponad 4,5 tysiąca BTC. Posiadamy pełne, ponad 100-procentowe pokrycie wszystkich zobowiązań wobec naszych użytkowników” - wskazał prezes Zondacrypto. W oświadczeniu dołączył dane w postaci wolumenu depozytów i wypłat BTC w 2025 oraz za rok 2026.

nl/ rbk/ ef/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Zondacrypto - afera giełdy kryptowalut

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki