REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zondacrypto na krawędzi niewypłacalności? Klienci skarżą się na zablokowane wypłaty

2026-04-06 18:43, akt.2026-04-07 06:49
publikacja
2026-04-06 18:43
aktualizacja
2026-04-07 06:49
Dodaj Bankier.pl w Google

Największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością - podaje w poniedziałek portal money.pl. - Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawnia spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków - czytamy.

Zondacrypto na krawędzi niewypłacalności? Klienci skarżą się na zablokowane wypłaty
Zondacrypto na krawędzi niewypłacalności? Klienci skarżą się na zablokowane wypłaty
fot. fot. Stanisław Leszczyński / PAP / / Materiał partnera

O sprawie giełdy Zondacrypto czytamy w tekście opublikowanym w poniedziałek na portalu money.pl. „Największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawnia spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. W tym samym czasie z Zondy wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł” - informuje portal.

Szokujące dane o finansach największej polskiej giełdy krypto

Portal powołuje się na analizę zajmującej się m.in. odzyskiwaniem skradzionych kryptowalut firmy Recoveris.

Wyniki analizy są zaskakujące i niepokojące. (...) Wypłaty kryptowalut z Zondy, takich jak XRP czy Ethereum, były realizowane na bieżąco. Problemy dotyczyły wypłat bitcoinów (BTC) - najbardziej płynnej i najwyżej wycenianej kryptowaluty. Ale w niedzielę 6 kwietnia nie udało się już wypłacić pieniędzy również w Ethereum - czytamy.

Jak wskazuje mpney.pl, „jednym z możliwych powodów jest fakt, że bitcoinowy gorący portfel (ang. hot wallet) Zondy, czyli portfel stale podłączony do internetu, jest niemal pusty”. „Średni miesięczny stan BTC na portfelach Zondacrypto spadł z około 55,7 BTC w sierpniu 2024 do 0,18 BTC w marcu 2026, co stanowi spadek o 99,7 procent” - mówi cytowany przez money.pl analityk Marcin Zarakowski z Recoveris.

Giełda z milionem klientów ma w rezerwie... 21 tysięcy złotych

„Przez cały marzec 2026 stan portfela nigdy nie przekroczył jednego bitcoina. A 1 kwietnia 2026 wyniósł 0,086 BTC. (...) Tymczasem zapasy Zondy stopniały w ciągu niecałych 2 lat z 56 bitcoinów do 0,086 BTC, czyli do równowartości około 21 tysięcy złotych” - wskazuje portal. Według money.pl, Zondacrypto „deklaruje obsługę ponad miliona klientów (ok. 75 proc. stanowią Polacy), z czego 500 tys. to aktywni użytkownicy”.

Wakacje na giełdzie

Jeśli choćby niewielka część z nich jednocześnie zdecydowałaby się wypłacić swoje środki, giełda - przy rezerwach poniżej jednego bitcoina - nie byłaby w stanie zrealizować tych wypłat - czytamy.

Portal przedstawia również stanowiska szefa Zondacrypto Przemysława Krala: „Kral zapytany przez nas, ile wynosiło saldo bitcoinowego portfela Zondy 1 kwietnia 2026 r., odpowiedział, że ponad 4,5 tys. BTC. Tyle że nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających tę informację. Dodał, że giełda posiada ponad 3,2 mln adresów, w tym również typu cold wallet - portfeli odciętych od internetu, do których firmy analityczne nie mają dostępu” - czytamy.

Już po publikacji artykułu, prezes Zondacrypto Przemysław Kral wydał oświadczenie na portalu X (dawny Twitter), w którym powtórzył twierdzenie o saldzie rezerw w wysokości 4,5 tys. BTC. "Przypominam, że gorące portfele służą wyłącznie do obsługi bieżących, operacyjnych wypłat. Środki klientów, zgodnie z najwyższymi rynkowymi standardami, przechowujemy na portfelach zimnych (cold wallets), całkowicie odciętych od sieci" - pisze Kral.Dodaje przy tym, że "utrzymywanie minimalnych niezbędnych sald na gorących portfelach to nie objaw słabości, lecz świadoma strategia zarządzania płynnością".

Wciąż jednak nie przedstawia żadnych dowodoów na swoje twierdzenia. "Zarzuca się nam brak publikacji w internecie adresów naszych zimnych portfeli. Chcę jasno podkreślić: czasy 'Dzikiego Zachodu' w kryptowalutach, gdzie giełdy udowadniały swoją wiarygodność wklejając linki na Twitterze, bezpowrotnie mijają" - czytamy w oświadczeniu. Kral tłumaczy, że giełda podlega "rygorystycznym, cyklicznym audytom przeprowadzanym przez wyspecjalizowane podmioty zewnętrzne oraz państwowe organy nadzoru finansowego". To one mają być, w opinii Krala "prawdziwym 'Proof of Reserves' w dobie finansów instytucjonalnych".

Transfery bitcoinów na inne giełdy Kral tłumaczy "działalnością market makingową" oraz "rebalansowaniem puli płynności".

Odnosi się równierz do zarzutów o problemy z wypłatami środków odnotoane przez klientów giełdy, opisywane m.in. w artykule money.pl oraz zgłaszane w mediach społecznościowych. Z oświadczenia prezesa Zondakrypto wynika, że faktycznie takie opóźnienia w wypłatach występują. Mają one jednak wynikać z problemów technicznych" 

"Zapewnienie bezpieczeństwa Państwa środków jest dla nas priorytetem, który nie podlega żadnym kompromisom. W związku z wdrażaniem nowych, zaawansowanych systemów bezpieczeństwa i monitoringu transakcji, wdrożyliśmy prewencyjnie procedurę manualnej weryfikacji części wypłat. To działanie celowe, wynikające z naszych procedur zarządzania ryzykiem (Risk Management). Obsługa manualna siłą rzeczy wydłuża proces, jednak środki nigdy nie były zablokowane z powodu ich fizycznego braku. Przepraszamy za niedogodności techniczne, ale w świecie kryptowalut wolimy, aby transfer trwał o kilka godzin dłużej, niż narażać infrastrukturę na jakiekolwiek ryzyko. Robimy teraz wszystko aby wypłaty były realizowane maksymalnie w 48 godzin i osiągniemy ten cel w ciągu najbliższych 5 - 6 dni" - czytamy na byłym Twitterze.

Niepokoić może to, że analogiczne tłumaczenia dotyczące opóźnień w wypłatach dla klientów można było usłyszeć na początku afery z kantorem Cinkciarz.pl

PAP, bankier.pl

mml/ mro/ MD

Źródło:Bankier24
Tematy

Komentarze (47)

dodaj komentarz
inwestor.pl
Z tego co widzę to u nich BTC po 54k $, gdzie na innych szulerniach po 67k $. Wygląda to jak ostatni atak na leszczynę. :-) Na Mt. Gox też był taki schemat przed upadkiem.
prawnuk
to co mi sie nie podoba w regulacjach unijnych, to możliwość prowadzenia takiego biznesu gdzie sie chce.

firma tego typu powinna byc kontrolowana przez państwo, i powinna mieć zakaz prowadzenia działalności reklamowej w innych państwach.

Czyli forma polska działa w Polsce.

A ta tutaj - czyli estońska - powinna
to co mi sie nie podoba w regulacjach unijnych, to możliwość prowadzenia takiego biznesu gdzie sie chce.

firma tego typu powinna byc kontrolowana przez państwo, i powinna mieć zakaz prowadzenia działalności reklamowej w innych państwach.

Czyli forma polska działa w Polsce.

A ta tutaj - czyli estońska - powinna mieć co najmniej 2/3 obrotów w Estonii.....

Oczywiście nie wszedzie tak byc musi. Ale tam gdzie jest ryzyko i spekulacja - już tak
pogo0
Ktoś zawetował ustawę o krypto (mica), więc w Polsce się nie da nic takiego prowadzić, trzeba kombinować.

Ustawa jak beznadziejna by nie była, to jakoś coś umożliwiała, a tak to mamy co mamy.
_xyz
Trzeba będzie chyba wysłać rządowy samolot po rozbitków na pustej wyspie Zonda :)
keep_sleeping
Ludzie, ogarnijcie wreszcie jedną rzecz: "not your keys, not your coins". To nie jest slogan, to jest cała filozofia bitcoina, którą Satoshi wpisał w whitepaper w 2008 — żebyś NIE musiał ufać żadnemu pośrednikowi. A co robi 90% "inwestorów"? Kupuje BTC na giełdzie i tam zostawia. Czyli dobrowolnie wraca do modelu,Ludzie, ogarnijcie wreszcie jedną rzecz: "not your keys, not your coins". To nie jest slogan, to jest cała filozofia bitcoina, którą Satoshi wpisał w whitepaper w 2008 — żebyś NIE musiał ufać żadnemu pośrednikowi. A co robi 90% "inwestorów"? Kupuje BTC na giełdzie i tam zostawia. Czyli dobrowolnie wraca do modelu, od którego bitcoin miał być ucieczką: ufaj firmie, że ma to co mówi że ma.

Giełda to publiczny kibel — wchodzisz, załatwiasz sprawę (zamiana fiata na BTC), wychodzisz. Nikt rozsądny nie mieszka w kiblu. Przelew na własny portfel (hardware albo chociaż software z seedem TYLKO u ciebie) to operacja na 5 minut i koszt kilku złotych. Pięć minut dzieli cię od posiadania bitcoina od posiadania IOU od polskiej firemki.

Mt. Gox, QuadrigaCX, FTX, Celsius, Cred, Voyager, BlockFi, Bitfinex (2016), Bitstamp, Coincheck, Bitgrail, Cryptopia — lista upadłych/zhakowanych giełd i "depozytariuszy" liczy DZIESIĄTKI pozycji i setki tysięcy poszkodowanych. Każda jedna ofiara słyszała wcześniej "trzymaj na swoim portfelu" i każda jedna machała ręką: "ee, mojej giełdzie nic nie będzie". Zonda właśnie dołącza do listy, i będą następne.

I teraz uwaga — to NIE jest porażka bitcoina. Bitcoin na blockchainie działa bez przerwy od 2009 roku z uptime 99.98%, nie miał nigdy żadnego włamania ani rolla backu. Padają POŚREDNICY, czyli dokładnie te ogniwa, które bitcoin miał wyeliminować. Komentarze typu "widzicie, krypto to oszustwo" świadczą tylko o tym, że ich autorzy nie rozumieją różnicy między bitcoinem a giełdą handlującą bitcoinem. To tak jakby po upadku banku krzyczeć, że złoto jest oszustwem.

Morał na 2026 rok, ten sam co w 2014, 2018 i 2022: kupuj, wypłacaj, trzymaj klucze. Jak nie umiesz — naucz się, to godzina roboty. Jak ci się nie chce poświęcić godziny na zabezpieczenie własnych pieniędzy, to szczerze — zasługujesz na to co ci się stanie.
track
Naiwnych nie brakuje, nikt nikogo nie zmuszał do zakupu
tomitomi
... tak się kończą '' inwestycje '' w marzenia !
inwestor.pl
Szanowni Państwo, mamy awarię techniczną, ale tylko przy wypłatach, a nie wpłatach. Pozdrawiamy twórców piramid w Egipcie.
szprotkafinansjery
Zaraz zaraz, przecież krypto jest niezależne, bezpieczne i dzięki block chain nie da sie go ukraść...
inwestor.pl
Jakieś hasło marketingowe trzeba było wymyśleć, żeby Janusze uwierzyły, że mogą zostać milionerami. :-)

Powiązane: Kryptowaluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki