607 zł miesięcznie. Tyle kosztuje utrzymanie dziecka

2015-05-20 10:07
publikacja
2015-05-20 10:07

Polskie matki mają jeszcze jeden wspólny mianownik - doskonale zarządzają domowymi finansami i już od najmłodszych lat edukują w tym zakresie swoje dzieci, m.in. dając im kieszonkowe - średnio w wysokości 39 zł. To wyniki badania zrealizowanego przez MillwardBrown na zlecenie Biura Informacji Kredytowej.

/ YAY Foto

Współczesna polska mama przełamuje stereotypy. To już nie tylko kobieta skoncentrowana na wychowaniu dzieci i opiece nad domem, ale również umiejętnie godząca te role z karierą zawodową
i realizacją własnych pasji. Kobiety przejęły również część obowiązków, wydawałoby się, zarezerwowanych dotychczas dla mężczyzn, jak chociażby zarządzanie domowym budżetem
i planowanie wydatków. Jak wynika z analiz Biura Informacji Kredytowej, kobiety bardzo dobrze radzą sobie w tej roli - zdecydowanie częściej, w porównaniu do mężczyzn, deklarują, że bardzo dokładnie planują swoje wydatki (kobiety 47 proc. vs 38 proc. mężczyźni). Są również obowiązkowe - 61 proc. badanych kobiet w pierwszej kolejności opłaca najważniejsze rachunki zaraz po otrzymaniu pensji.

Mamy planując comiesięczny budżet uwzględniają w nim przede wszystkim potrzeby swoich dzieci. Według badania "Edukacja finansowa dzieci" zrealizowanego na zlecenie Biura Informacji Kredytowej, średnie comiesięczne wydatki na dziecko wynoszą 607 złotych. Najwięcej pieniędzy przeznaczanych jest na żywność - średnio 208 zł. Wydatki te wzrastają w dużych miastach i wraz
z wiekiem rodziców. Pokolenie osób dojrzałych (urodzonych w latach 1948-1966) przeznacza na żywność ok. 80 złotych więcej niż rodzice z pokolenia Y i pokolenia X.

Ubrania to kolejna istotna część wydatków - średnio na ten cel przeznaczamy 114 zł. Koszty związane z obowiązkowymi zajęciami szkolnymi i przedszkolnymi obciążają miesięczny domowy budżet
w kwocie ok. 84 zł, zaś prawie połowę mniej wydajemy na zajęcia dodatkowe. Rodzice, dzieci w wieku 10 - 12 lat, wydają najwięcej na nieobowiązkowe i pozaszkolne aktywności - średnio jest to prawie 80 złotych. Kolejnymi grupami wydatków są zabawki i zachcianki pociech, które pochłaniają prawie 95 złotych. Najwięcej na zabawki wydają rodzice z pokolenia Y (osoby urodzone w latach 1982-1995) oraz rodzice dzieci w wieku 3 do 5 lat. 64 złote to kwota przeznaczana na leczenie oraz inne koszty związane ze zdrowiem maluchów. W tym wypadku matki przeznaczają średnio 13 złotych więcej, niż deklarują ojcowie.

Jak wskazują badania BIK najwięcej wydatków mają rodzice, dzieci w wieku 10 - 12 lat - średnio wydają prawie 673 złote. Należy jednak zauważyć, że choć wzrost wydatków miesięcznych na dorastającą młodzież w wieku 13-15 lat wyhamowuje, to ciężar finansowania przenoszony jest na wysokość kieszonkowego.

W kosztorysie miesięcznych wydatków rodzice nie zapominają o potrzebach dzieci, ucząc ich od najmłodszych lat gospodarowania własnymi oszczędnościami. Już 49 proc. dzieci
w Polsce regularnie otrzymuje kieszonkowe od rodziców - wynika z badania, przygotowanego na zlecenie BIK. Średnio dziecko otrzymuje 39 złotych miesięcznie. Wartość kieszonkowego rośnie z wiekiem dziecka. Kwotę 50 zł i więcej na ten cel deklaruje 26 proc. rodziców, dzieci w wieku 10 - 12 lat oraz 40 proc. rodziców nastolatków w wielu 13 - 15 lat. Badania potwierdzają, że wysokość otrzymywanego przez dzieci kieszonkowego zależy od zasobności domowego budżetu. Najczęściej własne pieniądze zaczynają otrzymywać dzieci w wieku 5 i 10 lat. Wysokość kieszonkowego rośnie wraz z wiekiem - młodzież w wieku 13 - 15 lat, która otrzymuje od rodziców pieniądze na własne potrzeby, dostaje prawie 70 złotych miesięcznie.

Polskie mamy są wszechstronnymi kobietami, kochające, pracowite, oszczędne. W dniu swojego święta zasługują na szczere podziękowanie za ich ciężką pracę. Prezent dla mamy nie musi kosztować wiele, najważniejsze żeby pochodził z serca. 26 maja wszystkim Mamom podziękujmy za otrzymaną miłość, troskę i opiekę.

Badanie "Edukacja finansowa dzieci", zrealizowane przez MillwardBrown w dniach 24 - 27 kwietnia 2015 r. na reprezentatywnej próbie 400 Polaków w wieku powyżej 18 lat, posiadających dzieci w wieku 3-15 lat.

Źródło:Biuro Informacji Kredytowej
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (42)

dodaj komentarz
~TERT
JAK SIĘ MA TO SIĘ WYDAJE ALE JAK SIĘ NIE MA TO NIKT TU NIE NAPISZE BO NIE STAĆ GO NA KOMP.A ZNAM LUDZI CO BYLEM W SZOKU ZA ILE POTRAFIĄ PRZEŻYĆ NIE BĘDĘ PISAŁ ILE
~RGRG
TAK SIĘ UTARŁO JUŻ ZE KOBIETY PRZY ROZWODZIE CHCA SOBIE ZAPEWNIĆ DOBRY BYĆ KOSZTEM DZIECI .. SADY TO APROBUJĄ
~Ab
Totalnie od czapy...chyba dawno w spozywczym nie byli. 43...na edukacje poza szkolna...1,5 godziny angielskiego tyle kosztuje. Najlepszym rozwiazaniem by bylo koszty co miesiac w rachunkach dla alimenciarzy do zwrotu. Jezeli opieka jest po jednej stronie to rowniez oplata za opieke srednia krajowa. Wtedy mozna dzielic sie kosztami.Totalnie od czapy...chyba dawno w spozywczym nie byli. 43...na edukacje poza szkolna...1,5 godziny angielskiego tyle kosztuje. Najlepszym rozwiazaniem by bylo koszty co miesiac w rachunkach dla alimenciarzy do zwrotu. Jezeli opieka jest po jednej stronie to rowniez oplata za opieke srednia krajowa. Wtedy mozna dzielic sie kosztami. Coz jezeli kretyni uwazaja ze matki za to zyja, byloby to najlepsze rozwiazanie. Opiekunka 24 na dobe...nie kosztuje 2 tys.
~Inaczej
ten artykuł nic nie ma prawdziwego do kobiet które nie wiedzą ile same wydaja na siebie, a dzieci chcą edukować !!!!
~Ojciec
A przepraszam co z tymi dziećmi których rodzice zarabiają minimalna krajowa.co?chodzą głodne nagie itd.otoz nie.wiekszosc pseudo matek zrobila z dzieci źródło utrzymania w formie alimentow.jak takiej jednej czy drugiej biednej mamusi ciężko to niech da ojcu na wychowanie. Ale nie trzeba walczyć! Bo jak ona miała by płacić A przepraszam co z tymi dziećmi których rodzice zarabiają minimalna krajowa.co?chodzą głodne nagie itd.otoz nie.wiekszosc pseudo matek zrobila z dzieci źródło utrzymania w formie alimentow.jak takiej jednej czy drugiej biednej mamusi ciężko to niech da ojcu na wychowanie. Ale nie trzeba walczyć! Bo jak ona miała by płacić ojcu dziecka!gdziezby znowu.Nikt nie spyta się za co ojciec dziecka ma przeżyć.ludzie zejdzcie na ziemię.co nie masz to ukradniesz bo dziecko potrzebuje.sam jestem w trakcie sprawy o alimenty i przyznam szczerze niech pinda weznie się do roboty wreszcie. Sam osobiście chętnie wziął bym pod opiekę corke i zlamanego grosza bym nie wziął od bylej.
~Tropiic
W komentarzach widzę narzekania mamusiek, które z dzieci zrobiły sobie źródło dochodu.
Niektóre twierdzą nawet, że dziecko powinni płacić za mieszkanie, prąd i wodę. To jest głupi sposób rozumowania. Jeżeli dziecko mieszka przy matce, to czy musi ona płacić więcej za mieszkanie z tego powodu? Czy dziecko zużywa
W komentarzach widzę narzekania mamusiek, które z dzieci zrobiły sobie źródło dochodu.
Niektóre twierdzą nawet, że dziecko powinni płacić za mieszkanie, prąd i wodę. To jest głupi sposób rozumowania. Jeżeli dziecko mieszka przy matce, to czy musi ona płacić więcej za mieszkanie z tego powodu? Czy dziecko zużywa prąd? W jaki sposób? Czy jeśli nie zapłaci, to matka nie będzie go kąpać? Może nie włączy światła w jego pokoju?
Nigdy nie spotkałem się z przypadkiem, aby ojciec doliczał czynsz do kosztów utrzymania dziecka.

Kolejna sprawa - narzekanie na wysokość alimentów z funduszu.... Panie zapominają, że rodzice mają jednakowy obowiązek łożenia na utrzymanie dzieci. Jeżeli matka otrzymuje z funduszu 500zl, to należy uznać, że koszt utrzymania dziecka, to 1000zł, a taka kwota znacznie przekracza wartości z tabeli przedstawionych w artykule.
~wkurzona
"Nigdy nie spotkałem się z przypadkiem, aby ojciec doliczał czynsz do kosztów utrzymania dziecka." to nie znasz mojego byłego męża przy którym są dzieci byc może z mojej głupoty, napisał do sądu ze koszt utrzymania dziecka miesięcznie to 1200 zł w tym media 250 fajnie nie??? Myśli ze dzieci są jego własnością "Nigdy nie spotkałem się z przypadkiem, aby ojciec doliczał czynsz do kosztów utrzymania dziecka." to nie znasz mojego byłego męża przy którym są dzieci byc może z mojej głupoty, napisał do sądu ze koszt utrzymania dziecka miesięcznie to 1200 zł w tym media 250 fajnie nie??? Myśli ze dzieci są jego własnością i że ma świetną skarbonkę, sam oszukuje sąd że nie pracuje ale ja mam dowody ze od dwóch lat jest zatrudniony na czarno w jednej firmie i mam nadzieję ze go udupię. Z drugiej strony dlaczego nie pójdzie legalnie do pracy wiadomo bo przepadło by mu świadczenie a FA? Ale na drogie samochody go stać, własny dom i utrzymanie tego wszystkiego z czego pytam? Z pensji jego nowej zony? Głupi ciul złodziej. Jest technikiem elektrykiem takiej pracy jest w bród, a chciałby wszystko ciągnąć ode mnie tylko ze ja jestem osobą chorą od dziecka, mam dziecko z drugiego związku i po prostu nie stac mnie na takie alimenty których on żąda.
~super
To znaczy twoje dziecko sie nie myje, nie zużywa energii, nie gotujesz mu potraw, nie pierzesz mu odieży, nie oswietlasz mu pokoju, więc nic cie nie kosztuje!:))
~agnieszka
Z pewnością zużywa taka mamuśka "nieco" więcej wody na mycie dziecka, zmywanie odpowiednio większej ilości naczyń, pranie większej ilości ubrań i pościeli. Jak zużyje więcej wody, to zapłaci też za ścieki. Skoro częściej pierze, zużywa więcej proszku i prądu. Światło też włączy i trzeba za nie Z pewnością zużywa taka mamuśka "nieco" więcej wody na mycie dziecka, zmywanie odpowiednio większej ilości naczyń, pranie większej ilości ubrań i pościeli. Jak zużyje więcej wody, to zapłaci też za ścieki. Skoro częściej pierze, zużywa więcej proszku i prądu. Światło też włączy i trzeba za nie zapłacić! A w tabeli nie widzę wszystkich kosztów: czy dziecko z tabeli śpi na podłodze bez chodnika, na szczęście żarówkę ma, ale czy ma żyrandol i szafę.
kowalsky85 odpowiada ~agnieszka
A chodnik kupuję Pani dziecku co miesiąc ? Co miesiąc Pani wymienia mu żyrandol i szafki ?

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki