Co miesiąc na konta rodziców wpływa kilkaset złotych na każde ich dziecko. Program „Rodzina 500+”, który od 2024 r. jest świadczeniem 800+, funkcjonuje już od dekady. Zapytaliśmy ekspertów, jak wpłynął na rynek pracy – czy przyczynił się do problemów rekrutacyjnych firm, jak zmienił motywację do podejmowania zatrudnienia i czy w związku z jego wprowadzeniem znacząco spadła aktywność zawodowa w mniejszych miejscowościach.


Program „Rodzina 500+”, który obecnie jest już świadczeniem 800+, od 10 lat pozostaje jednym z najważniejszych elementów polityki społecznej państwa. Od momentu jego wprowadzenia w 2016 roku trwa jednak dyskusja o tym, czy transfery finansowe dla rodzin z dziećmi wpływają na aktywność zawodową Polaków, zwłaszcza kobiet. Krytycy programu wskazywali, że dodatkowe świadczenia mogą zniechęcać część rodziców do podejmowania pracy lub powrotu na rynek pracy po urodzeniu dziecka.
800+ już nie jest alternatywą dla pensji
Jak twierdzi Katarzyna Kołacz, regional director w Randstad, wprowadzenie programu 500+ w pierwszej fazie rzeczywiście wywołało spadek aktywności zawodowej kobiet - według danych IBS do połowy 2017 r. wskaźnik ten wśród matek obniżył się o 2,4 p.p.
– Zjawisko dotknęło zwłaszcza mieszkanki mniejszych miejscowości, dla których świadczenie stało się szansą na rezygnację z niskopłatnej pracy – mówi Bankier.pl Katarzyna Kołacz. – Dlatego też początkowo sektory niskopłatne odczuły odpływ kadr. Jednak obecne trudności rekrutacyjne wynikają już głównie z demografii i starzenia się populacji. Dziś obserwujemy wyraźne odwrócenie tego trendu. Polska wyróżnia się na tle Europy wysoką aktywnością matek - pracuje u nas ponad 86 proc. kobiet z dziećmi, co przewyższa średnią unijną, a bezrobocie utrzymuje się na niskim poziomie, stawiając nas w ścisłej czołówce UE.
Zdaniem przedstawicielki Randstad zmieniła się jednak motywacja do pracy.

- Przy wysokiej inflacji i rosnących kosztach życia samo świadczenie przestało pełnić rolę wynagrodzenia pozwalającego na rezygnację z etatu. Obecnie 800+ nie jest już postrzegane jako alternatywa dla pensji, a jako solidny suplement domowego budżetu, pozwalający utrzymać standard życia rodziny – dodaje ekspertka.
Program stabilizujący budżety domowe?
Zdaniem Krzysztofa Inglota, eksperta rynku pracy z Personnel Service, po 10 latach widać, że 500+, a dziś 800+, najmocniej zadziałało jako program stabilizujący budżety domowe, a na rynek pracy wpłynęło selektywnie.
– Badania pokazywały, że w pierwszych latach część kobiet, zwłaszcza matek w mniejszych miejscowościach i w gospodarstwach o niższych dochodach, ograniczała aktywność zawodową. Zadziałał wtedy mechanizm prostej kalkulacji – w domu pojawił się stały transfer środków, więc przy nisko płatnej pracy i kosztach opieki nad dziećmi często opłacało się zostać w domu – mówi Bankier.pl Krzysztof Inglot. – To nie był masowy exodus z rynku pracy, ale wystarczający, żeby niektóre branże oparte na niższych stawkach, jak usługi, handel, lekki przemysł, odczuwały większe trudności rekrutacyjne i szybszą presję na podwyżki.
„Decyzji o posiadaniu dzieci nie podejmuje się w Excelu”
Zdaniem przedstawiciela Personnel Service, w kolejnych latach część tych efektów zaczęła się odwracać lub przynajmniej słabnąć, bo zmieniło się otoczenie: rosły płace, pracodawcy zaczęli oferować bardziej elastyczne formy pracy, a koszty życia, zwłaszcza po fali inflacyjnej, podniosły próg opłacalności bierności zawodowej, czyli rachunki rosły szybciej niż świadczenie.
– Dziś 800+ jest bardziej elementem stałego dochodu w budżecie rodziny niż klasycznym instrumentem prorodzinnym, bo decyzje o dzieciach rzadko podejmuje się jak w Excelu. Program poprawił sytuację materialną wielu rodzin, ale jednocześnie podniósł próg akceptacji słabych ofert pracy – podsumowuje Krzysztof Inglot.
Po 2016 roku część matek zrezygnowała z pracy
Według Włodzimierza Kucharczuka, project managera w Smart Solutions HR, najbardziej udokumentowany wpływ wprowadzenia świadczenia 500+, a potem 800+ jest odczuwalny wśród kobiet osiągających niższe dochody, zwłaszcza matek dwójki lub więcej dzieci.
– Badania przeprowadzone przez ekonomistów Narodowego Banku Polskiego i Instytutu Strukturalnego, a także analizy oparte na danych Głównego Urzędu Statystycznego, wskazują, że od 2016 roku część kobiet opuściła rynek pracy lub pozostała bezrobotna po urodzeniu dziecka. Szacuje się, że od kilkuset do około stu tysięcy kobiet doświadczyło spadku aktywności zawodowej w początkowych latach projektu – mówi Bankier.pl Włodzimierz Kucharczuk. – Wpływ ten jest bardziej widoczny w małych miastach i wśród kobiet o niższym poziomie wykształcenia, gdzie relacja zasiłków do wynagrodzeń jest wysoka. Nie oznacza to jednak masowego wycofywania się kobiet z rynku pracy w całej gospodarce. W dużych miastach i wśród kobiet z wyższym wykształceniem wpływ ten jest słabszy lub nieistotny statystycznie. Można też stwierdzić, że hamujący wpływ programu na zatrudnienie był najbardziej znaczący w jego początkowej fazie, a następnie został częściowo zniwelowany przez warunki makroekonomiczne.
Mniej dzieci żyjących w skrajnej biedzie
Jego zdaniem w przypadku rodzin osiągających niskie dochody program 500+ stanowił znaczną część ich budżetu, co nieuchronnie zmniejszyło potrzebę podejmowania jakiejkolwiek pracy zarobkowej.
– Z drugiej strony, program znacząco zmniejszył wskaźniki ubóstwa wśród dzieci we wczesnym stadium. Dane GUS wskazują na spadek liczby osób w tej grupie żyjących w skrajnej biedzie. W tym sensie poprawa warunków ekonomicznych została potwierdzona statystycznie – dodaje przedstawiciel Smart Solutions HR.
Świadczenie coraz mniej warte
Według Włodzimierza Kucharczuka, efekt pronatalistyczny świadczenia 500+ okazał się krótkotrwały.
– Wskaźnik dzietności wzrósł na chwilę po 2016 roku, ale później spadł do poziomów niższych niż przed wprowadzeniem programu. W tym sensie trudno mówić o trwałej zmianie trendu demograficznego. Dla wielu rodzin świadczenie stało się przewidywalnym elementem budżetu domowego. – uważa przedstawiciel Smart Solutions HR. – Jednak wysoka inflacja obniża realną wartość świadczeń socjalnych. Chociaż wzrost do 800 zł częściowo kompensuje ten efekt, obecna relacja wypłat transferowych do przeciętnego wynagrodzenia jest niższa niż w 2016 r. Oznacza to, że potencjalny hamujący wpływ programu na zatrudnienie jest obecnie mniej wyraźny niż w momencie jego uruchomienia. Jeśli wzrost płac będzie nadal przewyższał wzrost świadczeń socjalnych, wpływ programu na aktywność zawodową będzie malał – podsumowuje ekspert.
500+ nie zniechęciło kobiet do pracy
Tymczasem jak podało Bankier.pl Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, z dostępnych statystyk nie wynika, by świadczenie wychowawcze miało zauważalny wpływ na rynek pracy.
– Dane z Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) wskazują, że świadczenie wychowawcze nie miało negatywnego wpływu na sytuację kobiet w wieku 25-49 lat na rynku pracy, pomimo kryzysów związanych z pandemią COVID-19 i wojną w Ukrainie – poinformowali przedstawiciele biura prasowego MRPiPS. – Również rozszerzenie programu w połowie 2019 roku, kiedy świadczenie zaczęto wypłacać na każde dziecko niezależnie od kryterium dochodowego, nie doprowadziło do dezaktywizacji zawodowej kobiet.
Okazuje się, że choć matki otrzymujące świadczenie nadal wykazują nieco niższe wskaźniki aktywności zawodowej i zatrudnienia niż kobiety bez dzieci lub niepobierające świadczenia, różnice te w ostatnich latach stopniowo się zmniejszają.
– W 2024 roku różnice te wyniosły odpowiednio 7,0 p. proc. w przypadku współczynnika aktywności zawodowej oraz 6,4 p. proc. w przypadku wskaźnika zatrudnienia – informuje resort. – W przypadku najnowszych danych, w trzecim kwartale 2025 różnice wyniosły odpowiednio 5,6 proc. w przypadku współczynnika aktywności zawodowej oraz 5,1 proc. w przypadku wskaźnika zatrudnienia. Ponieważ świadczenie wychowawcze zasadniczo nie wpłynęło na rynek pracy, trudno jest mówić o odwróceniu tego trend. Współczynnik aktywności kobiet, zarówno pobierających jak i niepobierających świadczenia - cechuje stały wzrost.
10 lat 500+. Analitycy Bankier.pl przyglądają się, jak program zmienił Polskę
- Dekada z 500+. Drogo, bezproduktywnie i demoralizująco. Komentarz głównego analityka »
800+ rozleniwiło Polaków? Po 10 latach eksperci nie mają wątpliwości »
„800+” na mieszkanie? Przy jednym dziecku nie wystarczy nawet na wkład własny »
Nawet 23 tys. zł "w prezencie" od banku. Tak zadziałało odkładanie 500+ na lokaty przy dwójce dzieci »
































































