Pracuj jak najdłużej, kup nieruchomość lub oszczędzaj na własną rękę – to trzy skuteczne sposoby na bezpieczną emeryturę. Samodzielne planowanie własnych finansów jest złożone, ale dużo sensowniejsze niż liczenie na emeryturę, którą wypłaci nam w przyszłości państwo. Co zrobić, żeby choć trochę uniezależnić się od ZUS-u?
Obecnie stosunek emerytury do ostatniej pensji (zwany stopą zastąpienia) wynosi około 50%. Oznacza to, że przechodzący na emeryturę dzisiaj muszą liczyć się z obniżeniem standardu życia mniej więcej o połowę.
Według licznych źródeł na przestrzeni kolejnych 20-30 lat stopa zastąpienia spadnie do około 30%. Przy dzisiejszej średniej krajowej wynoszącej około 3 800 złotych brutto typowy emeryt otrzymałby 1140 złotych brutto. Po odjęciu podatku i składki na ubezpieczenie zdrowotne w kieszeni zostałoby mu bardzo niewiele.
– Niezwykle ważne jest, żeby planować własną przyszłość finansową niezależnie od systemu obowiązkowych ubezpieczeń społecznych – mówi Marcin Iwuć z ING TFI. – Regularne oszczędzanie, nawet niewielkich kwot, w długim terminie lub rozsądne inwestycje w nieruchomości albo odpowiednie planowanie kariery zawodowej z myślą o podeszłym wieku: to trzy skuteczne wyjścia, które pozwolą zwiększyć nasze bezpieczeństwo finansowe na czas naszej emerytury – dodaje.

1. Pracuj jak najdłużej
Po ostatnich zmianach dotyczących wieku emerytalnego większość z nas będzie musiała pracować do 67 roku życia, zanim zaczniemy pobierać emeryturę z ZUS. Nie jest to bezsensownym wymysłem rządu czy posłów, ale działaniem w ramach ogólnoświatowego trendu. Zmiana wynika z coraz większej oczekiwanej długości życia oraz pogarszającego się stanu finansów publicznych większości krajów.
– Nie oznacza to, że obecni 20-latkowie, 30-latkowie czy 40-latkowie mogą być pewni, że przejdą na emeryturę w tym wieku – mówi ekspert ING TFI, Marcin Iwuć. – W perspektywie kilku dekad nie sposób przewidzieć przyszłych zmian politycznych, gospodarczych czy demograficznych. Prawdopodobnie wiek emerytalny ulegnie jeszcze większemu przesunięciu, więc musimy być przygotowani do pracy także po przekroczeniu granicy 67 lat. Niemcy przykładowo stosunkowo niedawno również podnieśli swój wiek emerytalny do tego progu, a już planują następną zmianę i wprowadzenie emerytur od 69 roku życia. We Włoszech mężczyźni będą pracować jeszcze dłużej, bo do 70-go roku życia – dodaje.
Zmiany cywilizacyjne, szczególnie rozwój technologii komunikacji, Internet, to wszystko pozwala coraz większej liczbie grup zawodowych na pracę bez wychodzenia z domu. To szansa dla starszych osób, by dorobić do emerytury. – Pracownicy w wieku emerytalnym mają szanse na rynku pracy – ocenia ekspert ING TFI. – Po pierwsze mogą pochwalić się większym doświadczeniem. Po drugie mają do dyspozycji więcej czasu. Po trzecie, nawet niewielkie przychody z państwowej emerytury sprawiają, że są konkurencyjni pod względem oczekiwań finansowych. Dlatego planując swoją dalszą karierę zawodową warto zadać sobie pytanie o to, jak będzie wyglądać nasza sytuacja zawodowa w wieku 60 a nawet 70 lat – radzi Marcin Iwuć.
2. Zainwestuj w nieruchomość
Podczas kryzysu, który rozpoczął się na przełomie lat 2008/2009, wielu Polaków przekonało się o ryzyku związanym z krótkoterminowymi inwestycjami w nieruchomości. Kupione w tym czasie mieszkania, zamiast znacznie zyskać na wartości, jak to miało miejsce w latach 2005-2007, szybko potaniały. Myśląc długoterminowo powinniśmy brać pod uwagę różne okoliczności. Czasem, bez odpowiedniego wsparcia, bywa to bardzo trudne.
– W obecnym okresie inwestycja w nieruchomość może być dobrym sposobem na uzupełnienie portfela inwestycyjnego – zauważa ekspert ING TFI. – Kupując mieszkanie z myślą o odległej przyszłości, jak emerytura, a nie o szybkim zysku w ciągu kilku lat, możemy poważnie przyglądać się ofertom. Nieruchomość w dobrej lokalizacji, szczególnie w większych miastach, w długim terminie ma szanse skutecznie zabezpieczyć nas przed rosnącą inflacją i zyskać na wartości – dodaje
Kończąc karierę zawodową, gdy potrzebować będziemy dodatkowych środków, nieruchomość można sprzedać lub wynająć, uzupełniając tym samym dochody z państwowej emerytury. To jednak rozwiązanie dla osób, które już dziś mogą pochwalić się sporymi nadwyżkami finansowymi. Dla większości z nas największy sens ma regularne odkładanie, które nie wymaga zasobnego portfela.
3. Zacznij jak najszybciej oszczędzać na własną rękę
Rząd przyjął w ostatnich tygodniach zmiany w sprawie OFE, które drastycznie zmienią zasady funkcjonowania systemu emerytalnego. Większość zgromadzonych przez ponad 10 lat oszczędności zostanie przeniesiona do ZUS-u. Niezależnie od tego, czy reforma faktycznie jest uzasadniona ratowaniem budżetu zadłużonego państwa, otrzymujemy wyraźny sygnał: zmiany pokazują, jak bardzo system ubezpieczeń społecznych jest podatny na doraźne polityczne decyzje.
Prywatne oszczędności są nieporównywalnie bardziej odporne na tego typu działania. Dlatego każdy, kto chce zapewnić sobie stabilne przychody na czas emerytury, powinien jak najszybciej samodzielnie zacząć odkładać pieniądze. Oszczędności można lokować w dowolnie wybrany sposób: od lokat bankowych, przez obligacje i fundusze inwestycyjne, aż po samodzielne inwestycje w akcje.
Ciekawym rozwiązaniem są programy emerytalne tzw. trzeciego filara. Aby zachęcić obywateli do uczestnictwa w nim, państwo oferuje w ich wypadku ulgi podatkowe. Pracowniczy Program Emerytalny (PPE) to forma opłacania składek przez naszego pracodawcę. Zyski w programie tego typu nie podlegają 19-procentowemu podatkowi Belki.
Jeżeli nasz pracodawca nie prowadzi jednak takiego programu, pozostaje samodzielne zadbanie o własną przyszłość. Jednym z pozostałych rozwiązań jest tzw. IKZE, czyli Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego. Wpłaty wniesione do IKZE można odliczyć od dochodu, a przez to zapłacić mniejszy podatek dochodowy (PIT). Niestety wadą tego wariantu jest to, że wypłaty z IKZE będą opodatkowane, a nie da się przewidzieć, ile wyniesie stawka PIT za 20-30 lat…
Najlepiej ocenianym spośród programów III filaru jest Indywidualne Konto Emerytalne (IKE). Środki umieszczone w IKE nie są objęte podatkiem od zysków kapitałowych (czyli wspomnianym podatkiem Belki) oraz mogą być dziedziczone. Dodatkowo mają ustanowiony stosunkowo wysoki limit wpłat (przy jednoczesnym braku wpłat obowiązkowych). Wynosi on trzy średnie pensje krajowe, czyli w 2013 roku 11 139 złotych.
– Niezależnie od tego, jaką formę oszczędzania na emeryturę wybierzemy, najważniejsze w zapewnieniu sobie bezpieczeństwa finansowego na czas emerytury są systematyczność i myślenie długoterminowe – mówi Marcin Iwuć, ekspert ING TFI. – Na przestrzeni lat zyski z inwestycji kapitałowych są zwykle atrakcyjne, a dzięki procentowi składanemu, odsetki od pierwszych wpłat mogą pracować przez dziesięciolecia. Oszczędzając samodzielnie w każdym scenariuszu będziemy w lepszej sytuacji – dodaje.
Niniejszy materiał został przygotowany na zlecenie ING Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych S.A. i posiada charakter reklamowy. ING TFI posiada zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego na prowadzenie działalności. Niniejszy materiał został przygotowany przy dołożeniu należytej staranności i zgodnie z jego najlepszą wiedzą oraz przekonaniami. Wszelkie informacje zawarte w niniejszym materiale pochodzą ze źródeł własnych ING TFI lub źródeł zewnętrznych uznanych przez ING TFI za wiarygodne, lecz nie istnieje gwarancja, iż są one wyczerpujące i w pełni odzwierciedlają stan faktyczny. ING TFI nie może jednak zagwarantować poprawności i kompletności informacji zawartych w niniejszym materiale i nie ponosi żadnej odpowiedzialności za szkody powstałe w wyniku jego wykorzystania niezgodnie z jego przeznaczeniem. Wszelkie opinie i oceny wyrażane w niniejszym materiale są opiniami i ocenami ING TFI lub jej doradców będącymi wyrazem ich najlepszej wiedzy popartej informacjami z kompetentnych rynkowych źródeł, obowiązującymi w chwili jej sporządzania. Mogą one podlegać zmianie w każdym momencie, bez uprzedniego powiadomienia. Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i został sporządzony wyłącznie dla tego celu. Niniejszy materiał nie stanowi oferty, doradztwa inwestycyjnego ani rekomendacji kupna lub sprzedaży instrumentów finansowych, ani nie zwalnia adresata z konieczności dokonania własnej oceny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych.
































































