Minister rolnictwa Stefan Krajewski powiedział we wtorek w Brukseli, że unijna rezerwa w wysokości 200 mln euro jest zdecydowanie za mała, by pomóc rolnikom w związku z sytuacją na rynku nawozowym i anomaliami pogodowymi. Zapowiedział, że Polska uruchomi krajowe środki na pomoc dla rolników.


Pomoc dla rolników w związku z sytuacją na rynku nawozów jest tematem wtorkowego posiedzenia ministrów rolnictwa. Szefowie resortów omówią propozycję Komisji Europejskiej, która zapowiedziała 19 maja, że przekaże unijne wsparcie finansowe w ramach Wspólnej Polityki Rolnej dla rolników w związku z wysokimi cenami nawozów.
- Mówimy o rezerwie 200 mln euro i to są pieniądze, które mają wystarczyć na wszelkie pomoce: i w związku z nawozami, i na nadzwyczajne wsparcie w związku z występującymi anomaliami pogodowymi, więc ten budżet nie jest jakiś wielki - powiedział Krajewski dziennikarzom.
Jak dodał, dlatego KE dała też zielone światło państwom członkowskim, by mogły wspierać rolników ze środków krajowych. - I będziemy to robić, takie rozwiązanie będę starał się przedstawić w najbliższych dniach - ogłosił minister rolnictwa.
Jak podkreślił, 200 mln euro rezerwy jest przeznaczone dla wszystkich rolników w całej Unii Europejskiej. - To też pokazuje, że tych pieniędzy, oczywiście, trzeba dużo więcej niż wynika z możliwości budżetowych - zaznaczył Krajewski.

Według niego trudna sytuacja na rynku nawozowym jest spowodowana nie tylko konfliktem na Bliskim Wschodzie, ale też przepisami, które się zmieniają.
- Rozmawiamy również o sytuacji kryzysowej związanej z warunkami pogodowymi - dodał Krajewski. - Wiele krajów członkowskich zgłosiło kwestie dotyczące przezimowań roślin, ale też przymrozków wiosennych. I to też wiąże się właśnie z rynkiem nawozów, bo te nawozy stosować trzeba, a plon może być niższy niż w latach poprzednich - wyjaśnił.
Około 30 proc. zapotrzebowania UE na nawozy azotowe pochodzi z importu. Ich produkcja to też bardzo energochłonny proces, który w dużej mierze opiera się na imporcie gazu ziemnego, wykorzystywanego zarówno jako surowiec, jak i źródło energii.
Według KE dostępność nawozów nie jest obecnie zagrożona, a rynek unijny pozostaje zaopatrzony w wystarczającym stopniu. Kluczowym problemem pozostają jednak ceny.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ rtt/ amac/





























































