Tesco Polska poinformowało swoich pracowników o zamknięciu kolejnych sklepów. Tym razem likwidacji ulegnie 18 placówek. Decyzja zapadła, ponieważ wskazane markety przynosiły straty.
Tesco stopniowo pomniejsza swoją sieć sklepów w Polsce. W czerwcu przedstawiciele spółki poinformowali pracowników o zamknięciu dziewięciu marketów. Pracę miało wówczas stracić 400 osób. W styczniu tego roku związki zawodowe doprecyzowały, że na początku wypowiedzenie zobaczyło 70 osób. W listopadzie zapadła decyzja o zlikwidowaniu kolejnych trzech placówek. Teraz dołączy do nich kolejne 18 sklepów.
Zamknięcie tak dużej liczby marketów Tesco tłumaczy ich nierentownością. Jak zapewnił Martin Behan, dyrektor zarządzający siecią w Polsce, firma chce zapewnić pracownikom likwidowanych sklepów alternatywne stanowiska w pobliskich marketach.
Sklepy, które zostaną zamknięte to: Gliwice Toszecka, Rydułtowy Ładna, Siemianowice Śląskie, Skoczów Morcinka, Garwolin Targowa, Oświęcim Nojego, Oświęcim Śniadeckiego, Ruda Śląska Górnośląska, Lubaczów Baziaka, Brzeszcze, Knurów 1 Maja, Ustroń Cieszyńska, Świdnica Marcinkowskiego, Dębica Kościuszki, Środa Wielkopolska, Stalowa Wola Okulickiego, Łódź Przybyszewskiego oraz Piotrków Trybunalski Szkolna. Większość z nich funkcjonować będzie do marca.
Tesco poinformowało też o zmianie sposobu organizacji pracy. Sieć chce ograniczyć liczbę kierowników zespołów w dużych sklepach. - Chcemy zaoferować wszystkim pracownikom, których dotyczy zmiana, pomoc w przeniesieniu się na inne stanowiska, by zminimalizować liczbę osób, które opuszczą firmę – obiecuje Behan.
AŚ
































































