Choć premiera "Frostpunka" coraz bliżej, inwestorzy i gracze wciąż nie mają zbyt wiele informacji o tej produkcji. Dziś ta skromna wiedza powiększyła się jednak nieco - spółka opublikowała oficjalny trailer gry zatytułowany "Whiteout".


- Zostań liderem zasilanego parą miasta, ostatniego bastionu ludzkości. Nadzoruj swą społeczność, zarządzaj surowcami i podejmuj trudne, niejednoznaczne decyzje. Jednak cokolwiek robisz, pamiętaj: miasto musi przetrwać! - czytamy na oficjalnym kanale spółki na serwisie YouTube.
- "Frostpunk" bada, do czego zdolni są ludzie, których zepchnie się na granice możliwości. Tym, co nas interesuje, jest to, co społeczność może zrobić, by przetrwać. To, jak w trakcie kryzysu zmieniają się priorytety. To, jak przerwanie zmienia nas, jako istoty - dodają twórcy. Już wcześniej podawano, że "Frostpunk" będzie poruszał równie trudne kwestie jak wcześniejszy hit studia, "This War of Mine", gracze zostaną jednak przeniesieni z wojennych ruin w bardziej mroźny klimat.
Przeczytaj także
Na publikację filmu inwestorzy czekali od dawna. To bowiem na "Frostpunku" skupia się w ostatnich miesiącach cała uwaga akcjonariuszy 11bit, jednak choć premierę zapowiedziano na II połowę 2017 roku, wciąż o grze wiadomo było niewiele. Szerzej o obecnej sytuacji finansowej spółki oraz jej planie wydawniczym można przeczytać tutaj.
Akcje 11bit dzisiaj jednak tanieją o 3,4%. Również wczoraj papiery studia taniały - o blisko 2%. To o tyle istotna informacja, że przeciek z filmem pojawił się w internecie na chwilę już wczoraj. Ciężko jednak jednoznacznie przypisywać reakcję akcjonariuszy do faktu publikacji zwiastuna. Tym bardziej, że po pierwsze akcje 11bit wciąż są notowane w okolicach historycznych maksimów - dwukrotnie wyżej niż np. przed rokiem, po drugie zaś słabo dzisiaj radzi sobie cała branża producentów gier.

Adam Torchała





























































