11 bit studios przedstawiło mocne wyniki za 2016 rok. Niebawem inwestorzy i gracze poznają więcej szczegółów dotyczących wyczekiwanego "Frostpunka". W kolejce czeka już także nowy, równie duży projekt.


11 bit studios odnotowało 12,93 mln zł skonsolidowanego zysku netto w 2016 r. wobec 11,57 mln zł zysku rok wcześniej, podała spółka w raporcie. Zysk operacyjny wyniósł 14,13 mln zł wobec 13,76 mln zł zysku rok wcześniej. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 27,02 mln zł w 2016 r. wobec 23,17 mln zł rok wcześniej.
- Przede wszystkim kolejny rok z rzędu grupa 11 bit studios zwiększyła przychody, co jest potwierdzeniem, że potrafimy robić bardzo dobre gry oraz że potrafimy je sprzedawać. [...] Na poziomie netto spółka zarobiła [...] 11,8% więcej niż rok wcześniej, mimo że na wynik na tym poziomie negatywny wpływ miało zdarzenie jednorazowe, którym było zawieszenie działalności nierentownej platformy sprzedażowej Games Republic - napisał zarząd w liście do akcjonariuszy. Warto dodać, że rok 2016 był rokiem bez premier, wyniki więc można uznać za pozytywne zaskoczenie.
Zobacz także
- Spółka w 2016 rok skutecznie monetyzowała grę "This War of Mine", choć od jej premiery w wersji na komputery PC minęło już przeszło dwa lata. W ramach działań stymulujących sprzedaż "TWoM" spółka w ostatnim roku przygotowała m.in. chińskojęzyczną wersję gry oraz nawiązała współpracę operacyjną z Tencentem, największą chińską grupą internetową. Dzięki temu Chiny w 2016 roku stały się dla 11 bit studios drugim, jeśli chodzi o wielkość sprzedaży rynkiem - dodał zarząd.
Na koniec grudnia 2016 roku spółka miała na kontach 29,11 mln zł gotówki (26,7% więcej niż rok wcześniej), mimo że równocześnie, w ciągu całego roku, wydała na inwestycje w produkcję nowych gier, 5,4 mln zł, prawie dwa razy więcej niż w 2015 roku. To - jak podkreślono w raporcie - pozwala spółce z dużym komfortem planować kolejne projekty bez konieczności sięgania po finansowanie zewnętrzne.
"Frostpunk" coraz bliżej
Nadchodzący kalendarz premier jest zdecydowanie bogatszy. 30 marca światło dzienne ujrzała gra "Beat Cop". Według prezesa Miechowskiego ma ona potencjał przychodowy zbliżony do wcześniejszego własnego tytułu spółki - "Anomaly WarZone". - Nie powinniśmy mieć problemu z tym, żeby ta gra była dochodowa - dodał i przypomniał, że cały cykl życia "Anomaly WarZone" wygenerował ok. 6 mln zł. Zaangażowanie 11 bit studios w nowy tytuł tymczasem nie przekroczyło 1 mln zł.
To jednak jedynie przystawka. Najważniejszym projektem, nad którym obecnie pracuje 11bit i który angażuje gros zasobów ludzkich spółki jest gra „Frostpunk”, której premiera zapowiedziana jest na II półrocze 2017 roku. - „Frostpunk” jest grą daleko większą niż „TWoM”, zarówno jeśli chodzi o budżet produkcyjny, jak i marketingowy, co w ocenie zarządu spółki, powinno przełożyć się pozytywnie na potencjał sprzedażowy tytułu. Na wyższy niż w przypadku „TWoM” potencjał sprzedażowy „Frostpunka” może też wskazywać fakt, że będzie on reprezentował bardziej popularny gatunek gier oraz że na jego bazie będzie mogła powstać cała seria gier - informuje spółka w raporcie.
Według słów przedstawicieli spółki, w kwietniu odbędzie się m.in. premiera zwiastuna gry. Tytuł będzie prezentowany także na targach E3 w Los Angeles, gdzie deweloper pokaże kolejny materiał, a następny chce ujawnić na targach PAX West.
Tajemniczy projekt "8"
Pojawiły się już także pierwsze wypowiedzi na temat kolejnej po "Frostpunku" własnej produkcji spółki - roboczo nazwano ją "8". 11 bit chce, by gra trafiła na rynek jeszcze w okienku wyznaczonym w ramach programu motywacyjnego zaplanowanego do 2019 roku. Konkretnych zobowiązań jednak póki co nie chciano czynić.
- "8" to roboczy tytuł, czyli nasz ósmy projekt z kolei. Już gramy w tę grę. Zakładamy, że będzie co najmniej wielkości "Frostpunk". Zapowiada się świetnie, ale nie obiecuję, że w tym roku pokażemy coś więcej na jej temat" - powiedział Przemysław Marszał, członek zarządu odpowiedzialny za dewelopment, podczas konferencji prasowej. Z kolei w raporcie akcjonariusze mogą przeczytać, że spółka dokonała już wyboru koncepcji nowej gry, a jej produkcja rozpocznie się w bieżącym roku.
Docelowo zespół odpowiedzialny za produkcję gry będzie co najmniej równie liczny jak zespół pracujący nad „Frostpunkiem”. Przy okazji tempa nabiera więc proces budowy drugiego zespołu. - Strategia spółki w obszarze produkcyjnym po zbudowaniu drugiego zespołu deweloperskiego zakłada równoczesną pracę nad dwoma tytułami. Ich premiery będą odbywały się w odstępach co kilka kwartałów. W dłuższym terminie Spółka chciałaby wydawać co roku jedną własną grę, co powinno mieć przełożenie na stabilizację wyników finansowych, które nie będą podlegały dużym wahaniom z roku na rok - informuje 11 bit w raporcie.
Adam Torchała/ ISBNews
























































