Około 1,4 mld zł w ciągu pięciu lat miałoby kosztować stworzenie w Polsce nowej instytucji naukowej działającej według zasad najlepszych ośrodków świata. O kulisach projektu i jego celach opowiedział PAP prof. Leszek Pacholski.


– Polska potrzebuje nowej instytucji naukowej zorganizowanej na wzór najlepszych ośrodków badawczych świata, takich jak Stanford czy Instytut Weizmanna, aby zatrzymać odpływ najzdolniejszych młodych ludzi za granicę – uważa matematyk i informatyk, były rektor Uniwersytetu Wrocławskiego prof. Leszek Pacholski.
W rozmowie z PAP naukowiec podkreślił, że problem emigracji najbardziej utalentowanych absolwentów ma znacznie większą skalę, niż powszechnie się uważa. Jak wskazał, „połowa najlepszych absolwentów klas matematyczno-fizycznych z całej Polski pracuje za granicą”. Jego zdaniem osoby te współtworzą dziś rozwój sztucznej inteligencji i zaawansowanych technologii w innych krajach, zamiast budować przewagi konkurencyjne polskiej gospodarki.
Prof. Pacholski zaznaczył, że proponowany instytut nie miałby być kolejną reformą istniejących struktur naukowych. Chodzi o stworzenie od podstaw nowej organizacji działającej według reguł sprawdzonych w światowych centrach doskonałości.
- Naszym celem nie jest pomaganie obecnym firmom w rozwiązywaniu bieżących problemów. Chodzi o wykształcenie ludzi, którzy będą potrafili zmieniać reguły gry technologicznej – powiedział.
Jako wzór rozmówca PAP wskazał m.in. rozwój Korei Południowej i utworzenie tam instytutu KIST, który stał się jednym z filarów budowy potencjału technologicznego kraju. Według niego kluczowe znaczenie miały nie tylko pieniądze, ale również niezależność instytucji, międzynarodowa rekrutacja i rygorystyczne standardy oceny naukowców.

W wywiadzie prof. Pacholski przekonuje też, że jedną z najważniejszych zasad powinno być ograniczenie tzw. chowu wsobnego w nauce. Jak argumentuje, najlepsze uczelnie świata nie zatrudniają własnych absolwentów bez wcześniejszego zdobycia przez nich doświadczeń w innych ośrodkach, ponieważ „nauka rozwija się właśnie dzięki zderzeniu różnych doświadczeń”.
Naukowiec odniósł się również do współpracy nauki z biznesem. Jego zdaniem najważniejszym kanałem transferu technologii nie są patenty, lecz ludzie i sieci kontaktów między uczelniami a przedsiębiorstwami.
Prof. Pacholski oszacował, że stworzenie i rozwój nowej instytucji kosztowałoby ok. 1,4 mld zł w ciągu pierwszych pięciu lat działalności. Zastrzegł jednocześnie, że warunkiem powodzenia projektu byłoby ustawowe zagwarantowanie jego niezależności od bieżącej polityki.
W połowie czerwca projekt prof. Pacholskiego został przedstawiony w Sejmie, na posiedzeniu komisji gospodarki i rozwoju.
Mira Suchodolska (PAP)
mir/ bar/





























































