REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W Oświęcimiu ruszył proces ws. zderzenia seicento z kolumną BOR

2018-10-16 09:58, akt.2018-10-16 10:58
publikacja
2018-10-16 09:58
aktualizacja
2018-10-16 10:58
Dodaj Bankier.pl w Google

Sebastian K., kierowca seicento, którego prokuratura oskarżyła o nieumyślne spowodowanie wypadku z kolumną BOR, powiedział we wtorek przed oświęcimskim sądem rejonowym, że nie przyznaje się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

fot. Filip Błażejowski / / FORUM

W wyniku zderzenia samochodów poszkodowana została m.in. ówczesna premier Beata Szydło.

Proces w sprawie zderzenia fiata seicento i kolumny BOR, do którego doszło w lutym ub.r. w Oświęcimiu, rozpoczął się we wtorek przed tamtejszym sądem rejonowym. Śledczy oskarżyli oświęcimianina Sebastiana K. o nieumyślne spowodowanie wypadku.

Sebastian K. na salę rozpraw przyszedł wraz z obrońcą Władysławem Pociejem. Przed wejściem przyznał, że nie jest zdenerwowany, ale nieco zestresowany obecnością mediów. Proces wzbudza ich duże zainteresowanie. Dodał, że jedne z pierwszych słów, które zamierza wypowiedzieć na sali rozpraw, będą brzmiały: "Nie przyznaję się do winy".

Do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów, w której jechała ówczesna premier Beata Szydło (jej pojazd znajdował się w środku kolumny - PAP) wyprzedzała fiata seicento. Jego kierowca Sebastian K. przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto ówczesnej szefowej rządu, które wjechało w drzewo. Poszkodowana została w nim premier oraz funkcjonariusze BOR.

Wakacje na giełdzie

Akt oskarżenia odczytał we wtorek prokurator okręgowy z Krakowa Rafał Babiński. Śledczy zarzucił Sebastianowi K. nieumyślne spowodowanie wypadku. Grozi za to kara do 3 lat więzienia. Zdaniem śledczego, kierowca nie rozeznał odpowiednio sytuacji na drodze i wymusił pierwszeństwo.(PAP)

autor: Marek Szafrański

szf/ krap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
search
Sedzia bedzie musial skazac chlopaka bo inaczej dyscyplinarka. Sad bedzie musial udowodnic ze lekki fiacik taki mial ped skrecajac ze kilku tonowa limuzyna nie miala szans i rozleciala sie na drzewie. W ciezkim stanie Pani premier spacerowala po szpitalu i cala Polska modlila sie o jej zdrowie.Na uwage zasluguje ze po kilku latach Sedzia bedzie musial skazac chlopaka bo inaczej dyscyplinarka. Sad bedzie musial udowodnic ze lekki fiacik taki mial ped skrecajac ze kilku tonowa limuzyna nie miala szans i rozleciala sie na drzewie. W ciezkim stanie Pani premier spacerowala po szpitalu i cala Polska modlila sie o jej zdrowie.Na uwage zasluguje ze po kilku latach wciaz nie odczytano parametrow jazdy smochodu rzadowego, ta sprawa jest bardziej skomplikowana niz morderstwo z 3 wybuchami pod smolenskiem.

Powiązane: Wypadki limuzyn rządowych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki