REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zwrot składki z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego

2015-09-03 07:49
publikacja
2015-09-03 07:49
Dodaj Bankier.pl w Google
Zwrot składki z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego
Zwrot składki z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego
fot. jarek78 / / YAY Foto

Kredytobiorcy, którzy nie mogli sobie pozwolić na zakup mieszkania czy budowę domu z wkładem własnym przynajmniej na poziomie 20%, musieli się liczyć z dodatkowym niemałym kosztem w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, np. na poziomie 3,5% od niewniesionego wkładu. W kolejnych latach spłaty kredytu banki pobierały te składki ponownie, chyba że w międzyczasie kredytobiorca spłacił wymaganą część kredytu. Najgorzej mieli tzw. kredytobiorcy frankowi, którym mimo systematycznej spłaty kredytu saldo rosło zamiast maleć.

Obecnie wielu kredytobiorców stara się odzyskać pieniądze pobrane przez bank z konta tytułem składki na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Wielu to się udaje, albowiem w umowach kredytowych widnieją często niedozwolone i niewiążące kredytobiorców postanowienia stanowiące formalną podstawę odnowienia polisy na kolejny okres, jak i poboru składki z konta klienta.

Sprawę warto rozpocząć od reklamacji oraz wezwania banku do zwrotu niesłusznie naliczonej oraz potrąconej z konta składki. W razie odmowy nie pozostanie w zasadzie nic innego, jak skorzystać z drogi postępowania sądowego. Należy jednocześnie zaznaczyć, że złożenie pozwu przeciwko bankowi, np. o zwrot nienależnie pobranych przez niego składek tytułem ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, nie może stanowić podstawy do wypowiedzenia umowy kredytu.

Reklama

Realny koszt polisy

Pozew o zwrot składek warto oprzeć na czymś więcej, aniżeli na samym kwestionowaniu postanowień umowy kredytu regulujących ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Poza wykazaniem kwot, które bank pobrał z tego tytułu, warto zawrzeć w pozwie wnioski o zobowiązanie zarówno banku, jak i ubezpieczyciela do przedłożenia do akt sprawy dokumentów, z których wynikałoby po pierwsze, czy dana umowa kredytu została objęta ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego, a po drugie czy faktycznie składka pobrana z konta kredytobiorcy trafiła do ubezpieczyciela. Gdyby okazało się, co jest prawdopodobne, że realny koszt polisy stanowił tylko część tego, co bank pobrał od kredytobiorcy na jej sfinansowanie, to reszta niewykorzystana na zakup polisy podlega zwrotowi na rzecz klienta bez potrzeby odwoływania się do klauzul niedozwolonych.

Wakacje na giełdzie

Podstawa prawna powództwa

Kredytobiorca powinien w pozwie wskazać kwestionowane postanowienie umowy kredytu, na bazie którego bank dokonał jedno- lub wielokrotnego pobrania składek tytułem ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Takie postanowienie nie wiąże konsumenta (kredytobiorcy) stosownie do treści art. 3851 § 1 Kodeksu cywilnego. W efekcie czynności polegające na obciążeniu kosztem tych składek należy uznać za pozbawione podstawy prawnej, wobec czego poniesione składki podlegają zwrotowi na podstawie przepisów o obowiązku zwrotu świadczeń nienależnych w myśl art. 410 § 2 K.c.

W celu uznania postanowienia za klauzulę niedozwoloną należy wykazać przed sądem następujące warunki (art. 3851 § 1 K.c.):

a) postanowienie nie zostało uzgodnione indywidualnie z konsumentem,

b) postanowienie nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron,

c) ukształtowane przez postanowienie prawa i obowiązki konsumenta pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy.

Postanowienie umowy nie jest uzgodnione indywidualnie, jeżeli na jego treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, co w przypadku umów kredytowych jest rzeczą normalną, gdyż te bazują na już gotowych wzorcach, jedynie przedkładanych klientom do podpisu.

Uzasadnienie

Jednym z argumentów przeciwko klauzulom zastrzegającym od kredytobiorców składki z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego jest fakt, iż umowy ubezpieczenia zawierane są pomiędzy kredytodawcą a zakładem ubezpieczeń wyłącznie na korzyść banku, który jest jednocześnie (jako uposażony) podmiotem uprawnionym do otrzymania świadczenia. Konsumenci, jako kredytobiorcy nie są zaś stroną ubezpieczenia, mimo że ponoszą jego koszty oraz dodatkowo ryzyko regresu na wypadek zajścia zdarzenia uprawniającego do wypłaty świadczenia odszkodowawczego. Ubezpieczone zostaje jedynie ryzyko banku niespłacenia przez kredytobiorców kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy wartością nieruchomości w chwili udzielania kredytu a wymaganym przez bank w tej dacie wkładem własnym.

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, mimo że jest finansowane przez kredytobiorcę, to jednak nie zapewnia mu żadnej ochrony ani korzyści. Korzysta na nim właściwie wyłącznie bank, który jest jednocześnie ubezpieczającym. Kredytobiorca nigdy nie otrzyma wypłaty środków z tego rodzaju polisy, lecz co gorsza w razie takiej wypłaty na rzecz banku ubezpieczyciel zwróci się z wezwaniem do zapłaty (zwrotu wypłaconego bankowi świadczenia) wprost do kredytobiorcy. Jest tak za sprawą art. 828 K.c., który przewiduje tzw. regres ubezpieczeniowy. W sensie ekonomicznym bank przerzuca koszty zmniejszenia ryzyka prowadzenia swej działalności na klienta, co stanowi o naruszeniu dobrych obyczajów i rażącym naruszeniu interesów kredytobiorcy. Jest to także wyraz nadużycia przez przedsiębiorcę jego przewagi kontraktowej, której efektem jest dysproporcja praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Żądanie od kredytobiorcy opłacenia składek z tytułu umowy ubezpieczenia zasadne i uprawnione wydaje się jedynie w sytuacji, gdy kredytobiorca jest stroną umowy ubezpieczenia lub uposażonym z polisy.

Dlatego też Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 20 listopada 2013 r. (sygn. akt VI ACa 1521/12) uznał, że postanowienie nakładające na konsumenta obowiązek poniesienia kosztów ubezpieczenia, nie obejmując go jednak ochroną ubezpieczeniową, nie tylko rażąco narusza jego interesy, ale także godzi w dobre obyczaje.

Poza tym kredytobiorcy nie mają instrumentu pozwalającego im skontrolować zasadność kontynuowania umowy ubezpieczenia, skutkiem czego bank może niemal dowolnie przedłużać czas trwania "ochrony ubezpieczeniowej", będąc jedynie ograniczonym terminem maksymalnym. Jest tak, gdy bank w umowie nie zawarł definicji "wkładu własnego" oraz nie wskazał, jaka kwota zadłużenia jest objęta ochroną ubezpieczeniową.

Przykłady klauzul niedozwolonych:

"Kredytobiorca zobowiązuje się do ustanowienia następujących zabezpieczeń kredytu/zabezpieczenia docelowe: przystąpienie do Generalnej Umowy Ubezpieczenia niskiego wkładu kredytów mieszkaniowych w (...) Okres ubezpieczenia wynosi <36/60> miesięcy. Składka ubezpieczeniowa w kwocie (...) zł płatna jest z góry za cały okres ubezpieczenia i nie podlega zwrotowi".

Wyrok SOKiK z dnia 6 sierpnia 2009 r., sygn. akt XVII AmC 624/09


"Jeżeli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ubezpieczenie podlega automatycznej kontynuacji, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 108 miesięcy, licząc od miesiąca, w którym nastąpiła wypłata Kredytu. Kredytobiorca upoważnia (...) do pobrania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,50% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym Kredytobiorcy, a wkładem wniesionym faktycznie, tj. (...) oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia z rachunku wskazanego w par. 6 bez odrębnej dyspozycji".

Wyrok SOKiK z dnia 24 sierpnia 2012 r., sygn. akt XVII AmC 2600/11

Podstawa prawna

Ustawa z dnia 23.04.1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.)


autor: Tomasz Konieczny
Gazeta Podatkowa nr 71 (1216) z dnia 2015-09-03

Transakcje walutowe w rachunku podatkowym. Wszystko na ten temat w poradniku na GOFIN.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
~Magda
Na prawdę warto zainteresować się tym tematem. Ja odzyskałam kasę w całości i to nawet z odsetkami.
Jak ktoś chce to mogę udostępnić za darmo pismo jakie wysyłała w moim imieniu Kancelaria w sprawie zwrotu składek ub. niskiego wkładu.
(po pismo pisać na priv: magdamazureczek@wp.pl)

~CCH
~Andrew111 : po co wabisz linkiem

!!!robiąc tylko reklamę!!!

na stronę gdzie nie ma żadnego wyroku !!??
~Andrew111
Podje link do informacji o wyroku ws. ubezpieczenia niskiego wkładu, może komuś sie przyda ta informacja http://mkp-legal.pl/wazny-ubezpieczenie-niskiego-wkladu/
~SRERGER
może jednak zanim sie PANU n mecenasowi : ~WojciechRudzki 2015-09-03 17:30_ zaplaci za pozew , warto spróbować odzyskac pieniądze w drodze reklamacji . Papugi wiadomoże chca kasę i to dużą.... HIENY....
~BogusławW
Wiem, że takie sprawy prowadzi kancelaria, z którą współpracuję w innym zakresie. Nie znam szczegółów ale wiem, że podobnych spraw mają dużo. Kancelaria Prawna T. Chudzikowskiego przy rondzie na Powstańców. Kancelaria jest we Wrocławiu, ale podejrzewam, że biorą sprawy z całej Polski.
~aga
ale reklama. Pisałam tam i drogo!
~Artur
Ludzie nie bójcie się walczyć o swoje! Wziąłem kredyt w Mbanku, składkę zapłaciłem jedną, potem przyszła kolejna do zapłaty, teraz kolejna! Jak to możliwe, że sądy swoje a banki swoje!?
Składki są nienależne a banki wzywają do zapłaty! Też pomaga mi to stowarzyszenie z Wrocławia i liczę, że odzyskam wszystko to co zapłaciłem do tej pory!
~Sara
Z mężem jesteśmy w trakcie postępowania sądowego o zwrot składek na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego jakie zapłaciliśmy. Sprawę prowadzi nam stowarzyszenie Hekate z wrocławia. Zwrot jest praktycznie pewny. Polecam szukanie stowarzyszeń bo będziecie wzolnieni z opłat sądowych.
~sseb
Stowarzyszenie to mimo wysłania do nich 3 maili - nie odpowiada. Telefonu ze strony również nie odbierają. Wnoszę zatem, że już nie działa.
~Krzysiek
Polecam to stowarzyszenie, opłaty za poprowadzenie sprawy w porównaniu do reszty mają symboliczne.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki