REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

MEDIAZwrot akcji w Ukrainie. Załużny rzuca wyzwanie Zełenskiemu w przyszłych wyborach

2026-07-01 08:58, akt.2026-07-01 10:11
publikacja
2026-07-01 08:58
aktualizacja
2026-07-01 10:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał do Kijowa byłego naczelnego dowódcę sił zbrojnych, a obecnie ambasadora w Londynie Wałerija Załużnego, aby dowiedzieć się, czy zamierza on uczestniczyć w wyborach prezydenckich w Ukrainie, gdyby odbyły się one jesienią – podał w środę portal Ukrainska Prawda.

Zwrot akcji w Ukrainie. Załużny rzuca wyzwanie Zełenskiemu w przyszłych wyborach
Zwrot akcji w Ukrainie. Załużny rzuca wyzwanie Zełenskiemu w przyszłych wyborach
fot. POU / /  Zuma Press / Forum

„Załużnego wezwano do Kijowa na spotkanie u Zełenskiego, na którym przekonywano go, by zrezygnował z prezydenckich ambicji” – napisali autorzy artykułu. Załużny nie dał się namówić.

Zełenski rozmawiał z Załużnym o jesiennych wyborach

Generała poproszono o przyjazd do Kijowa w związku z zapowiedzią dymisji premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera – wyjaśnili.

Według badań opinii publicznej największym zaufaniem Ukraińców cieszy się właśnie Załużny (73 proc.), szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow (70 proc.) oraz Zełenski (61 proc.).

Podczas wizyty w Kijowie Załużny pytany był, czy zamierza kandydować w wyborach prezydenckich, gdyby zostały one przeprowadzone jesienią.

Wakacje na giełdzie

„Formalny powód wezwania ambasadora Ukrainy w Londynie do Kijowa pojawił się niejako sam – premier Jego Królewskiej Mości Keir Starmer właśnie przygotowywał się do złożenia dymisji” – napisała Ukrainska Prawda.

„Wielka Brytania jest strategicznym partnerem Ukrainy, dlatego pierwszą część spotkania w cztery oczy na początku ubiegłego tygodnia prezydent Zełenski i ambasador Załużny poświęcili omówieniu sytuacji w Londynie oraz jej możliwych konsekwencji dla stosunków ukraińsko-brytyjskich” – dodał portal.

Według rozmówców Ukraińskiej Prawdy z otoczenia obu uczestników spotkania, prezydent poruszył następnie temat wyborów prezydenckich.

„Tak, będę kandydował”. Załużny nie ugiął się przed prośbami Zełenskiego

„Zełenski powiedział, że sytuacja na froncie w ostatnim czasie rozwija się pomyślnie, społeczeństwo pozostaje wystarczająco zjednoczone, dlatego pojawiło się okno możliwości do przeprowadzenia wyborów. Jednak najważniejszym zadaniem jest zorganizowanie ich w taki sposób, aby kraj nie doświadczył nowego wewnętrznego podziału. W związku z tym – kontynuował prezydent – należy uniknąć ryzyka, jakie niosłaby rywalizacja między Zełenskim a Załużnym” – czytamy w materiale.

Według portalu prezydent w końcu zadał generałowi pytanie, czy jeśli wybory odbędą się w Ukrainie jesienią, zamierza on w nich uczestniczyć. „Tak, będę” – miał odpowiedzieć Załużny.

Zełenski nie złożył Załużnemu żadnych propozycji, dotyczących jego dalszej kariery, jednak – jak utrzymują źródła Ukrainskiej Prawdy – „Bankowa (siedziba prezydenta Ukrainy – PAP) była gotowa rozmawiać nie tylko o stanowiskach dyplomatycznych, ale praktycznie o każdym stanowisku państwowym, nawet o funkcji szefa rządu”.

„Bracie, przemyśl to jeszcze”. Kulisy rozmów Zełenskiego z Załużnym

Załużny próbował natomiast wyjaśnić swoje stanowisko, mówiąc, że nigdy nie dążył do kariery politycznej, jednak wiele osób pokłada w nim nadzieję i nie potrafiłby im wyjaśnić, dlaczego miałby zawieść ich zaufanie. Prezydent i generał mieli zakończyć spotkanie w zgodzie.

Ukrainska Prawda doniosła ponadto, że podczas pobytu Załużnego w Kijowie spotkali się z nim również sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Rustem Umierow oraz przewodniczący frakcji parlamentarnej prezydenckiej partii Sługa Narodu Dawyd Arachamija.

„Powtórzyli praktycznie te same argumenty: możliwość podziału społeczeństwa, niebezpieczeństwo zbyt konfliktowej kampanii wyborczej oraz ryzyko dla państwa. Odpowiedź Załużnego również się nie zmieniła. Po tym nawet najbardziej doświadczeni negocjatorzy z Bankowej wyczerpali argumenty. Na pożegnanie poprosili jednak Załużnego: »Bracie, ale przemyśl to jeszcze raz«” – czytamy w materiale.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

jjk/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
tmp
Myślę że to dobrze, Ukraińcy zasługują na lepszego prezydenta.

Zełeński zrobil swoje, nikt mu tego nie odbierze. Ale teraz bardziej szkodzi niż pomaga narodowi.

Niemniej wydaje mi się że z tego właśnie powodu żadnych wyborów w UA nie zobaczymy w najbliższym czasie.
hylobiusnews
Ale na naszych ulicach zaczną się wybory na to, który jest silniejszy i bardziej bezwzględny.
podatnik-
Już raz tak było w historii, Winston Churchill wygrał wojnę i w nagrodę został pogoniony!
hylobiusnews
Zełeński tak jak Churchil jest ruskim szpiegiem??
hylobiusnews
Czyim waflem jest Załużny?
Jaki oligarcha za nim stoi?
A jeśli ma za sobą odpowiednio dużo weteranów, to na Ukrainie jesienią będzie... jesień średniowiecza.
electronicbodymusic242
Patrząc na ten „zwrot akcji” w Ukrainie, człowiek aż się uśmiecha pod nosem, bo prawdziwy rekordzista politycznego trwania siedzi nie w Kijowie, tylko w Moskwie. Według danych Parlamentu Europejskiego Putin sprawuje realną władzę od końca 1999 roku, z krótką przerwą na stanowisko premiera, ale bez utraty kontroli nad państwem. To Patrząc na ten „zwrot akcji” w Ukrainie, człowiek aż się uśmiecha pod nosem, bo prawdziwy rekordzista politycznego trwania siedzi nie w Kijowie, tylko w Moskwie. Według danych Parlamentu Europejskiego Putin sprawuje realną władzę od końca 1999 roku, z krótką przerwą na stanowisko premiera, ale bez utraty kontroli nad państwem. To daje 26 lat ciągłego panowania nad Rosją . W tym czasie Rosja była w stanie wojny przez 21 lat, od drugiej wojny czeczeńskiej, przez Gruzję, Krym, Donbas, aż po pełnoskalową inwazję w 2022 roku europarl.europa.eueuroparl.europa.eu. Russia under Vladimir Putin: His 26-year rule in facts and figures.
Czyli gdy w Ukrainie trwa polityczna rywalizacja, w Rosji od ćwierć wieku trwa polityczna monokultura. Jedna osoba, jeden system, jeden styl rządzenia. I efekt jest widoczny gołym okiem: izolacja, konflikty, gospodarka podporządkowana interesom władzy, a społeczeństwo coraz bardziej zamknięte w ramach państwowej narracji. To nie jest „stabilność”, tylko długotrwałe utrzymywanie kraju w stanie permanentnego napięcia.
Dlatego cała ta ukraińska „drama” wygląda przy tym jak normalny, zdrowy proces polityczny. Bo prawdziwy problem nie jest tam, gdzie politycy się zmieniają, tylko tam, gdzie od 26 lat nikt nie ma prawa ich zmienić.
trolley
Dokładnie tak - wy się możecie tylko z ruskimi porównywać i do ruskich odnosić hehe - no bo przecież nie do cywilizowanego świata który nie stawia pomników zbrodniarzom ludobojcom i innej maści bezwzględnym swirom
to_i_owo
Soros od lat 80 ustawia swoje pionki a od lat 90 ma realny, decydujący wpływ na decyzję wielu państw w szczególności UE i KE
To większa władza nie ma Putin, i nie kontrolowana nawet w fasadowych wyborach
Obecnie przekazywana synowi
darius19
to nie Rosja panowie. Szczucie na Ukraine, co prawda jest dobrze oplacane, ale nie poprawia wynilkow "trzydniowej operacji specjalnej"

Powiązane: Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki