Stopy procentowe wzrosną, jeśli ceny zaczną trwale rosnąć powyżej 3,5 proc. w skali roku - powiedział w wywiadzie dla portalu PolishBrief członek RPP Kamil Zubelewicz.
- Moim zdaniem bank centralny wykazuje daleko idącą tolerancję wobec rosnącego trendu wzrostu cen, nadal jednak trzymając się przyjętych przez większość Rady założeń polityki pieniężnej – powiedział Zubelewicz.

- Stopy procentowe wzrosną, jeśli ceny zaczną trwale rosnąć powyżej 3,5 proc. w skali roku. Stopy procentowe spadną, jeśli tempo wzrostu gospodarczego stałoby się bardzo niskie, a cena kredytu byłaby barierą dla pobudzenia konsumpcji czy inwestycji - dodał.
Największy „jastrząb” w obecnym składzie Rady Polityki Pieniężnej wypowiedział się także na temat wzrostu polskich rezerw złota.
- Trzymanie złota w jednym miejscu za granicą oznacza, że w każdej, dosłownie każdej chwili może ono zostać skonfiskowane lub zablokowane przez jeden podmiot. W przeszłości już raz polski rząd stracił kontrolę nad złotem. Trzymanie złota w kraju z kolei oznacza ryzyko jego utraty na wypadek wojny. Każda inwestycja obarczona jest niestety ryzykiem. Sprowadzenie tych ilości złota do kraju ma znaczenie symboliczne, ale jest zgodne z dominującą tendencją – powiedział.
Pod koniec listopada w innym obszernym wywiadzie Kamil Zubelewicz przekonywał, że podwyżka stóp procentowych zaradziłaby rosnącemu ryzyku bańki na rynku mieszkań.
- Na rynku nieruchomości istnieje wyraźna rozbieżność między ceną kredytu a tempem wzrostu cen. Jeżeli kredyt hipoteczny, w wyniku decyzji administracyjnych, kosztuje dwa razy mniej niż tempo wzrostu cen mieszkań – to pojawia się ryzyko bańki na tym rynku. (…) Podwyżka stóp procentowych byłaby dobrym środkiem zaradczym na rosnące ryzyko bańki na rynku nieruchomości mieszkaniowych - powiedział Zubelewicz.
MZ/PAP


























































