Już nie tylko w terenie zabudowanym, ale także poza nim na drogach krajowych i wojewódzkich będzie można stracić prawo jazdy za nadmierną prędkość. Taki może być efekt nowelizacji kodeksu drogowego przez Radę Ministrów, o ile ta przejdzie przez Sejm i Kancelarię Prezydenta.


Ponad dziesięć lat po wejściu w życie przepisu o zatrzymywaniu praw jazdy kierowcom, którzy przekraczają dopuszczalną prędkość o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym, rząd zdecydował się go zaostrzyć. Jak wynika z nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, „prawko” będzie można stracić także poza miejscowościami.
Utrata prawa jazdy także poza terenem zabudowanym
Nowa zasada, o ile zostanie przegłosowana w Sejmie i uzyska prezydencki podpis, będzie obowiązywała na jednojezdniowym drogach dwukierunkowych, czyli przede wszystkim drogach krajowych i wojewódzkich. Wciąż znacznie łagodniej kierowcy będą traktowani więc na autostradach i drogach ekspresowych.
Jak przypomina „Rzeczpospolita”, powołując się na policyjne dane, to właśnie na tego typu drogach dochodzi do blisko 80 proc. wypadków w Polsce. Zdecydowana większość ofiar śmiertelnych (86,3 proc.) ginie także w Polsce na drogach wojewódzkich i krajowych.
Nowelizacja przewiduje kilka możliwych kar. Kierowcom, którzy po raz pierwszy przekroczą prędkość o ponad 50 km/h, prawo jazdy będzie zatrzymywane na trzy miesiące. Drugie takie wykroczenie będzie skutkowało zabraniem uprawnień na sześć miesięcy. Za trzecim razem będzie mogło skończyć się na całkowitym cofnięciu uprawnień.

Ostrzej będą traktowani kierowcy, którzy zostaną przyłapani na prowadzeniu auta, pomimo skonfiskowanego prawa jazdy. W takim przypadku stracą uprawnienia nie na trzy miesiące, jak obecnie, ale na pięć lat.
Znowelizowane przepisy wejdą w życie trzy miesiące po ogłoszeniu ich w Dzienniku Ustaw, o ile przejdą kolejne etapy procesu legislacyjnego, czyli uzyskają akceptację Sejmu i prezydenta.
Co z autostradami i drogami ekspresowymi?
Przypomnijmy, że jeszcze dwa miesiące temu pisaliśmy o innych propozycjach rządu, które miały ukrócić zapędy piratów drogowych. Szły one jeszcze dalej, ponieważ maksymalną przewidywaną karą było pozbawienie wolności. Dotyczyły one także dróg ekspresowych i autostrad.
Jak wówczas informowaliśmy, w przypadku autostrad i dróg ekspresowych więzienie miało grozić za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o połowę, czyli z reguły za jazdę z prędkością co najmniej 210 i 180 km/h, a w przypadku miejsc z ograniczeniami prędkości nawet 150 i 120 km/h.
W proponowanych wówczas przepisach znalazło się jednak jedno „ale”. Kierowca, który znacząco przekroczy prędkość i będzie jechał szybciej od wspomnianych wartości, będzie musiał jednocześnie rażąco naruszyć zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz swoim zachowaniem zagrażać bezpieczeństwu innych uczestników ruchu, co miało podlegać każdorazowo indywidualnej ocenie.
Prawo jazdy dla 17-latków
Nowelizacja kodeksu drogowego wiąże się także ze zmianami dla młodych kierowców. Zgodnie z nowymi przepisami, prawo jazdy kategorii B będzie mogło być wydawane osobom, które osiągnęły 17 lat i uzyskały pisemną zgodę rodziców.
Takie uprawnienia mają być powiązane z okresem próbnym. Będzie on jednak dotyczył nie tylko niepełnoletnich kierowców, ale i tych, którzy zdobyli prawo jazdy po ukończeniu 18. roku życia. Dla kierowców, którzy po raz pierwszy uzyskali prawo jazdy kategorii B, okres próbny potrwa dwa lata, a w przypadku nieletnich – trzy lata, ale nie dłużej niż do ukończenia 20. roku życia.
Młodych kierowców będzie obowiązywał również charakterystyczny „zielony liść”, obecność „pilota” oraz ograniczenia prędkości i restrykcyjny limit 0,0 promila.
Wrzesień obfituje w zmiany dla kierowców
To nie koniec zmian dla właścicieli aut. Przypomnijmy, że od 19 września więcej trzeba będzie zapłacić za przegląd rejestracyjny.
Z kolei od dzisiaj (11 września) droższy jest przejazd najdroższą polską autostradą – A2 z Nowego Tomyśla do Konina. Przejazd wszystkimi płatnymi odcinkami kosztuje już 111 zł, czyli ok. 76 gr za każdy przejechany kilometr.
Wśród zmian można znaleźć jednak i takie, które ułatwią życie kierowcom. Mowa o zmianach związanych z OC. Od środy (10 września), kupując używane auto, nabywca będzie mógł z wyprzedzeniem wskazać datę rozwiązania umowy OC, którą zawarł poprzedni właściciel pojazdu.































































