Do co najmniej 24 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych zmasowanego ataku na Kijów, przeprowadzonego przez Rosję w nocy ze środy na czwartek; wśród zabitych jest troje dzieci - przekazała w piątek Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS). Władze miasta ogłosiły piątek dniem żałoby.


Poprzedni bilans mówił o 21 ofiarach śmiertelnych.
„Ratownicy rozebrali ponad 3 tysiące metrów sześciennych (gruzów ze) zniszczonej konstrukcji budynku. Obecnie potwierdzono śmierć 24 osób, w tym trojga dzieci. 48 osób zostało rannych” - czytamy w komunikatorze Telegram.
DSNS przekazała, że akcja poszukiwawczo-ratownicza została zakończona po ponad 28 godzinach. Według DSNS pomoc psychologiczną otrzymało blisko 400 osób.
Mer miasta Witalij Kliczko ogłosił, że piątek 15 maja będzie w Kijowie dniem żałoby. Zapowiedział, że w mieście do połowy masztu opuszczone zostaną wszystkie flagi przy budynkach użyteczności publicznej. Odwołano wszystkie zaplanowane na ten dzień imprezy rozrywkowe.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w czwartek wieczorem, że w dziewięciopiętrowy blok mieszkalny w Kijowie uderzył prawdopodobnie pocisk manewrujący Ch-101, a komponenty do niego Rosja uzyskała z pominięciem globalnych sankcji.
Zełenski polecił siłom zbrojnym i służbom specjalnym przedstawienie propozycji dotyczących sposobów reagowania na zmasowane rosyjskie ataki, podobnych do najnowszego ostrzału, który trwał prawie dwie doby.
A rescue operation is currently underway in Kyiv at the site of a Russian drone strike on a nine-story residential building – an entire section of the building has been completely destroyed. Dozens of people have been rescued. Tragically, one person has been killed. My… pic.twitter.com/HKyqZ4sFv3
— Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) May 14, 2026
Wcześniej prezydent poinformował, że od środy Rosja użyła w ataku ponad 1560 bezzałogowców. Minionej nocy wojska rosyjskie zaatakowały z zastosowaniem ponad 670 dronów uderzeniowych i 56 rakiet. Zełenski oświadczył, że takie działania Moskwy w żaden sposób nie przybliżają pokoju.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
































































