Czwartek przyniósł kontynuację wyprzedaży złotego. Polska waluta dramatycznie traci na wartości, od kiedy NBP uruchomił niestandardowe instrumenty polityki pieniężnej. Euro jest już najdroższe od przeszło 8 lat.


W czwartek kurs euro rósł nawet o ponad 10 groszy, przebijając poziom 4,6 zł. Tak drogiego euro nie widzieliśmy od końca 2011 roku. Po południu polska waluta zaczęła odrabiać straty,ale ostatecznie zakończyła dzień mocno pod kreską.
O 20:37 kurs euro wynosił 4,5815 zł i był o 9 groszy wyższy niż dzień wcześniej. Tylko przez ostatni tydzień kurs EUR/PLN poszedł w górę o ponad 20 groszy.
Aż o 17 groszy wzrósł w czwartek kurs dolara amerykańskiego, za którego trzeba zapłacić 4,29 zł. Tak wysokiego kursu dolara nie oglądaliśmy od 2001 roku! Tylko przez ostatnie dwa tygodnie „zielony” podrożał o 54 grosze.
Blisko rekordowo wysokich poziomów notowany był frank szwajcarski. W czwartek wieczorem helwecką walutę wyceniano na 4,35 zł, o prawie 10 groszy wyżej niż w środę wieczorem. Przez ostatnie dwa tygodnie kurs franka szwajcarskiego wzrósł o 33 grosze.

Kłopoty złotego wpisują się w globalny nurt wyprzedaży aktywów finansowych i zmasowanej ucieczki do dolarowej gotówki (rozumianej niekoniecznie jako fizycznie istniejące papierki). Ale przecena złotego nasiliła się 16 marca, gdy Narodowy Bank Polski ogłosił uruchomienie skupu obligacji skarbowych w „na dużą skalę”.
Krzysztof Kolany



























































