Polska chce, by przygotowywany przez UE mechanizm reagowania na kryzysy migracyjne dawał państwom członkowskim większą elastyczność, w tym swobodę decydowania o tym, jak chronić własne granice – powiedział w czwartek w Luksemburgu wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk.


Zdaniem polskiego rządu kraje członkowskie powinny mieć m.in. możliwość tymczasowego zawieszania prawa do azylu dla osób, które dostały się na terytorium UE nielegalnie. Polska jako pierwszy kraj w UE zawiesiła prawo azylowe w czasie kryzysu na granicy z Białorusią.
W czwartek ten mechanizm trafił, na wniosek Grecji, na agendę spotkania unijnych ministrów.
– Dla nas kluczowe jest, żeby nowy mechanizm dawał dużą elastyczność państwom członkowskim – powiedział Duszczyk przed posiedzeniem.
Podkreślił, że Polska, podobnie jak kraje bałtyckie, znajduje się pod stałą presją migracyjną, która jest instrumentalizowana przez „aktorów rządowych” z Białorusi i Rosji. Zaznaczył jednak, że sytuacja na granicy Polski z Białorusią różni się np. od kryzysu migracyjnego w hiszpańskiej Ceucie. Jeszcze inny charakter ma sytuacja na granicy węgiersko-serbskiej, gdzie większą rolę odgrywają grupy przemytnicze - dodał.

Dlatego też - zdaniem Duszczyka - unijne przepisy powinny pozwalać państwom na dostosowanie sposobu reagowania do specyfiki kryzysu. – To kraje członkowskie, mając odpowiednie oprzyrządowanie unijne, powinny decydować, w jaki sposób chronić granice zewnętrzne Unii Europejskiej – podkreślił.
Wiceminister ocenił, że w ostatnich latach nastąpiła znacząca zmiana w podejściu UE do migracji i że jest ona zgodna z postulatami zgłaszanymi wcześniej przez Polskę. Jak powiedział, chodzi tu głównie o trzy obszary: podejście do ochrony granic zewnętrznych, skuteczniejszą politykę powrotową oraz traktowanie migracji także jako kwestii bezpieczeństwa. – To już jest język, którym mówią wszystkie państwa członkowskie i to jest dla nas dobra informacja, bo oznacza, że nasze argumenty trafiły na odpowiedni grunt – zaznaczył polityk.
Duszczyk zapowiedział, że podczas czwartkowego spotkania Polska przedstawi swoje doświadczenia z granicy z Białorusią. Jak podkreślił, chodzi o pokazanie, że możliwe jest połączenie ochrony granicy i bezpieczeństwa z ochroną osób z tzw. grup wrażliwych.
Podał, że na podstawie polskich przepisów umożliwiających czasowe ograniczenie prawa do złożenia wniosku o ochronę międzynarodową nie przyjęto wniosków od ponad 40 osób. Jednocześnie przyjęto 123 wnioski m.in. od kobiet w ciąży i osób rannych, należących do grupy wyłączonej z ograniczeń.
Możliwość czasowego zawieszenia przyjmowania wniosków o azyl w wyjątkowych sytuacjach jest obecnie przedmiotem dyskusji w UE. We wtorek największa frakcja w Parlamencie Europejskim, Europejska Partia Ludowa (EPL), opowiedziała się za umożliwieniem państwom takiego rozwiązania w ściśle określonych sytuacjach.
Grupa chce, by taka możliwość znalazła się w zapowiedzianych przez Komisję Europejską europejskich ramach reagowania kryzysowego.
Z Luksemburga Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ akl/ mhr/




























































