„Jastrzębie” tony w wypowiedzi przewodniczącego Rezerwy Federalnej nie mogły pomóc złotemu. Dobrą wiadomością jest to, że nasza waluta wykazuje względną odporność na perspektywę znacznie wyższych stóp procentowych za Atlantykiem.


Rynki finansowe potraktowały wtorkowe wypowiedzi Powella jako zapowiedź 50-puntkowej podwyżki stopy funduszy federalnych na marcowym posiedzeniu FOMC. Rynek terminowy wycenia prawdopodobieństwo takiego scenariusza na ponad 70% - wynika z obliczeń FedWatch Tool. Jeszcze dzień wcześniej tyle wynosiła wycena szans na podwyżkę o 25 pb., a ruch o 50 pb. był wyceniany jako mniej prawdopodobny.
Oznacza to, że stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych w 2023 roku mogą się nawet zbliżyć do 6%. Jeszcze jesienią taki scenariusz zapewne wywołałby popłoch na Wall Street. Ale teraz uczestnicy rynków reagują znacznie spokojniej. Dotyczy to także złotego, który na podwyżki stóp w NBP raczej nie ma co liczyć. I to nawet w sytuacji, gdy projekcje samego banku centralnego wskazują na to, że inflacja nie powróci do 2,5-procentowego celu w całym horyzoncie prognozy – czyli do końca 2025 r.
Na przekór temu wszystkiemu złoty w ostatnich dniach nie traci zbyt dużo względem euro. W środę o 10:07 kurs euro wynosił 4,6953 zł i był o niemal grosz wyższy niż dzień wcześniej. Od listopada kurs euro do złotego waha się w przedziale 4,6250-4,7250 zł, z lokalnym odchyleniem do niemal 4,80 zł w połowie lutego. W dłuższym terminie od trzech lat na parze euro-złoty obowiązuje trend wzrostowy, w ramach którego coraz wyższym szczytom towarzyszą sukcesywnie wyżej położone dołki.

Większą zmienność obserwowaliśmy za to na parze dolar-złoty, co jest pochodną globalnego umocnienia amerykańskiej waluty względem euro. W środę rano kurs EUR/USD znalazł się na najniższym poziomie od 6 stycznia, schodząc w pobliże 1,0530. Na polskim rynku skutkowało to wzrostem notowań dolara powyżej 4,45 zł.
Kurs franka szwajcarskiego kształtował się na poziomie 4,7270 zł, a więc o ponad grosz powyżej wtorkowego kursu odniesienia. W przypadku helweckiej waluty podobnie jak na parze euro-złoty obowiązuje trend boczny, w przedziale 4,65-4,85 zł. Frank pozostaje też stabilny względem euro i jest wyceniany minimalnie wyżej od wspólnotowej waluty.



























































